Na temat sklepu Ulubiony.pl zrobiło się bardzo głośno, przede wszystkim wskutek niedawnych publikacji „Dziennika internautów”. Dziś spółka ogłosiła upadłość. Czy fakt ten podkopie autorytet branży?
Ostatnio w sieci pojawiło się bardzo dużo, niejednokrotnie całkiem sprzecznych opinii, na temat sklepu Ulubiony.pl, którego klienci uskarżali się na wyjątkowo słaby kontakt z obsługą sklepu, bardzo długi czas oczekiwania na przesyłkę - dochodzący często nawet do miesiąca, oraz na brak zwrotu pieniędzy, przewidywanego w regulaminie sklepu. Jedyne pozytywne opinie na temat "Ulubionego" pochodzą sprzed trzech miesięcy.
Niezadowoleni klienci sklepu stworzyli nawet stronę internetową Calaprawdaoulubiony.pl, na której zebrali dane dotyczące samej spółki, jej właścicieli, jak i doświadczeń innych poszkodowanych.
Spółka MBBC ogłosiła jednak upadłość, co oznacza, że transakcje setek klientów nie zostaną zrealizowane. Co więcej, według informacji zamieszczonych na stronie Calaprawdaoulubiony.pl:
(…) poszkodowani klienci, którzy nie otrzymali towaru, będą musieli poczekać aż zakończy się postępowanie o upadłości spółki. Jeśli spółka ma długi, najpierw zostaną zaspokojone roszczenia ZUS-u, Urzędu Skarbowego a potem wierzycieli.
Kontakt z zarządem spółki jest, póki co, niemożliwy. Wiele się zapewne wyjaśni po przedstawieniu stosownego oświadczenia.
Źródła: Di.com.pl, Wyhacz.pl, Calaprawdaoulubiony.pl
Ostatnio w sieci pojawiło się bardzo dużo, niejednokrotnie całkiem sprzecznych opinii, na temat sklepu Ulubiony.pl, którego klienci uskarżali się na wyjątkowo słaby kontakt z obsługą sklepu, bardzo długi czas oczekiwania na przesyłkę - dochodzący często nawet do miesiąca, oraz na brak zwrotu pieniędzy, przewidywanego w regulaminie sklepu. Jedyne pozytywne opinie na temat "Ulubionego" pochodzą sprzed trzech miesięcy.
Niezadowoleni klienci sklepu stworzyli nawet stronę internetową Calaprawdaoulubiony.pl, na której zebrali dane dotyczące samej spółki, jej właścicieli, jak i doświadczeń innych poszkodowanych.
Spółka MBBC ogłosiła jednak upadłość, co oznacza, że transakcje setek klientów nie zostaną zrealizowane. Co więcej, według informacji zamieszczonych na stronie Calaprawdaoulubiony.pl:
(…) poszkodowani klienci, którzy nie otrzymali towaru, będą musieli poczekać aż zakończy się postępowanie o upadłości spółki. Jeśli spółka ma długi, najpierw zostaną zaspokojone roszczenia ZUS-u, Urzędu Skarbowego a potem wierzycieli.
Kontakt z zarządem spółki jest, póki co, niemożliwy. Wiele się zapewne wyjaśni po przedstawieniu stosownego oświadczenia.
Źródła: Di.com.pl, Wyhacz.pl, Calaprawdaoulubiony.pl
Dodaj komentarz
Podobne tematy