Najwięksi fani sagi o Geralcie mogą już od kilku dni testować nową grę. Za 229,99 zł gracze mogli kupić edycję kolekcjonerską, którą przesłano im jeszcze przed premierą. Niestety zabieg okazał się falstartem. Do fanów trafiały źle wypalone płyty, których nie można było zainstalować. Także największy gadżet kolekcjonerski - popiersie Geralta - pozostawia wiele do życzenia. Zdenerwowani fani alarmowali, że przesłane im gipsowe figurki miały liczne odpryski farb.
W sprzedaży "Wiedźmina 2: Zabójcy królów" pomóc ma szeroko zakrojona akcja promocyjna. O kontynuacji serii pisało dwadzieścia różnych pism o grach na całym świecie. Głośno było o rozbieranych zdjęciach bohaterki, które w Polsce trafiły nawet na okładkę Playboya. Jeszcze dalej poszła promocja w Rosji, gdzie w rozbieranej sesji wystąpiła aktorka - informuje serwis MenStream.pl.
Pierwsza edycja przyniosła wydawcy 3 miliony złotych zysku, a na całym świecie sprzedało się 1,7 miliona egzemplarzy, co na polskie standardy jest ogromnym sukcesem. "Wiedźmin 2" ma pobić ten rekord. Grę przetłumaczono na 11 języków, a twórcy nie wykluczają nowych mutacji. Dotąd tylko w ramach przedsprzedaży, kupców znalazło 111 tysięcy egzemplarzy, a zaraz po północy, fani ruszyli do sklepów w poszukiwaniu tańszej wersji gry.
Dodaj komentarz
Podobne tematy