Jakkolwiek dziwnie może to zabrzmieć - zwłaszcza w kontekście primaaprilisowego szumu komunikacyjnego - dzisiaj w Wielkiej Brytanii zapadnie wyrok w sprawie mężczyzny, który zabił swoją żonę za to… że grała w GTA.
Sześćdziesięciodwuletni Malcom Palmer, emerytowany pracownik lotniska Heathrow, zamordował matkę trójki swoich dzieci po tym, jak kobieta uzależniła się od grania w Grand Theft Auto. Palmer zmuszony był do spania na sofie w czasie gdy czterdziestosześcioletnia Carol Cannon przez calą noc grała na 37-calowym telewizorze, który osobiście kupiła do wspólnej sypialni.
Para, mieszkająca w Long Sutton (ok. 200km na północ od Londynu) pozostawała w związku od trzydziestu lat. Nie spodziewali się zapewne, że kupno synowi konsoli w tak makabryczny sposób zakończy ich związek. Dziesięcioletni James zazwyczaj grał na PlayStation do północy po czym kontrolę nad konsolą przejmowała Carol, grając nieprzerwanie do 5-6 rano. Carol uzależniła się od grania bardzo szybko. "Jej mąż był bardzo nieszczęśliwy z powodu ilości czasu, który kobieta przeznaczała na granie na PlayStation", mówił adwokat królewski, John Pini.
Tragedia jednak wykracza poza śmiercionośną konsolę: Palmer był przekonany że jego żona ma romans i już w listopadzie 2008 roku oświadczyła, że ma zamiar wyprowadzić się i ukryć przed mężem dzieci tak, aby ich nigdy więcej nie zobaczył - głosi linia obrony Palmera.
Feralnego wieczoru, Palmer uzbrojony w dwa noże, zaatakował żonę, zadając jej 20 ran kłutych w klatkę piersiową. Telefonicznie poinformował pogotowie o morderstwie. Wyrok ma zapaść 1 kwietnia
Adwokat oskarżonego stwierdził w sądzie, że korzenie tej tragedii leżą w zakupie Playstation.
Źródło: Telegraph.co.uk
-
Newsy
- Artykuły
-
Blog ekspercki
- Klauzule UOKiK
- Raporty
- Słownik
- Wydarzenia
A zabił z zazdrości a nie bo grała w GTA !
Dodaj komentarz
Podobne tematy