
Awaria trwała więcej niż 120 minut i jak szacuje magazyn Advertising Age, mogła kosztować serwis nawet 1,8 miliona dolarów za godzinę. Feralnego dnia giełdowa wartość jego akcji spadła o 4 proc.
Poza handlem książkami, muzyką czy sprzętem komputerowym, Amazon zajmuje się również świadczeniem usług hostingowych. Tych jednak kryzys nie dotknął, o czym świadczy fakt, że takie serwisy jak Twitter czy SmugMug, korzystające z systemu S3 działały sprawnie.
Jednym z powodów zakłóceń w funkcjonowaniu Amazona mógł być – powstały tego samego dnia – błąd w wyświetlaniu się cen, które swoją nadzwyczajną atrakcyjnością zwabiły rzesze internautów, co z kolei wygenerowało potężny ruch na stronie.
Amazon jest obok Ebaya największą platformą e-commerce w globalnej sieci. Analitycy przewidują, że w tym roku przyniesie 19 miliardów dolarów dochodu. W kwietniu serwis odnotował liczbę 58 milionów unikalnych użytkowników (comScore).
Źródła: Advertising Age, AP
Dodaj komentarz
Podobne tematy