Wyobraźmy sobie sytuację: Przechodzimy obok Hard Rock Cafe, w którymś z europejskich, bądź amerykańskich miast, kiedy nagle nasz telefon z aktywowanym Bluetooth’em zaczyna wibrować. Wyjmujemy go z kieszeni i odczytujemy wiadomość następującej treści: "Czy chciałbyś otrzymać ofertę specjalną od Hard Rock Cafe?”. Wybieramy ‘Tak’. Po chwili na ekranie telefonu możemy przeczytać i zobaczyć, co ciekawego ma nam do zaoferowania legendarna sieć kawiarni.
Mimo, że scenariusz ten może wydawać się nieco dziwny, w sytuacji tej znalazło się już klika tysięcy osób. Wszystkiemu winna jest niecodzienna kampania reklamowa Intera Group wykorzystująca technologię Bluetooth.
"Ponieważ sieci Bluetooth posiadają zasięg rzędu 100 stóp, reklamy przesyłane za ich pomocą są bardzo relewantne ze względu na lokalizację geograficzną", powiedział Kevin Thornton, CEO Intera. "A jeśli nie jesteś zainteresowany, możesz je po prostu zignorować. Powiadomienie zniknie samo w ciągu 8 sekund".
Bluetooth to protokół bezprzewodowego przesyłu danych, który pozwala urządzeniom na wzajemną komunikację. Pierwotnie służył do łączenia telefonu komórkowego z bezprzewodowym zestawem słuchawkowym lub innymi urządzeniami pomocniczymi. Intera postanowiła wykorzystać go kreatywnie w swojej kampanii reklamowej. W tym celu, w miejscach o dużym natężeniu ruchu przechodniów, stworzono sieć specjalnych transmiterów, automatycznie wysyłających powiadomienia i wiadomości reklamowe, na telefony znajdujące się w ich zasięgu. Osoby, które w ustawieniach Bluetooth swoich aparatów wybrały opcję „niewidoczny” nie otrzymają powiadomień. Co więcej, jeśli ktoś stwierdzi, że nie jest zainteresowany, system nie będzie wysyłał mu nowych wiadomości.
Jak dotąd Integra i Hard Rock Cafe nie otrzymały jeszcze żadnych zażaleń. Ich system wykrył ponad 100 000 widocznych urządzeń. Lwia część ich właścicieli zdecydowała się na przyjęcie oferty.
W miarę rosnącego wykorzystania telefonów komórkowych, można spodziewać się innych podobnych kampanii, lecz istnieje ryzyko, że konsumenci mogą czuć się osaczeni.
"Jak w dłuższej perspektywie klienci będą reagowali na te reklamy?", pyta ironicznie Michael Gartenberg, analityk Jupiter Research. "Dobrym sposobem na uniknięcie nieporozumień i ewentualnych skarg w przypadku takich kampanii, jest szybkie opracowanie zasad polityki prywatności i ochrony danych”.
Źródło: Informationweek.com
Mimo, że scenariusz ten może wydawać się nieco dziwny, w sytuacji tej znalazło się już klika tysięcy osób. Wszystkiemu winna jest niecodzienna kampania reklamowa Intera Group wykorzystująca technologię Bluetooth.
"Ponieważ sieci Bluetooth posiadają zasięg rzędu 100 stóp, reklamy przesyłane za ich pomocą są bardzo relewantne ze względu na lokalizację geograficzną", powiedział Kevin Thornton, CEO Intera. "A jeśli nie jesteś zainteresowany, możesz je po prostu zignorować. Powiadomienie zniknie samo w ciągu 8 sekund".
Bluetooth to protokół bezprzewodowego przesyłu danych, który pozwala urządzeniom na wzajemną komunikację. Pierwotnie służył do łączenia telefonu komórkowego z bezprzewodowym zestawem słuchawkowym lub innymi urządzeniami pomocniczymi. Intera postanowiła wykorzystać go kreatywnie w swojej kampanii reklamowej. W tym celu, w miejscach o dużym natężeniu ruchu przechodniów, stworzono sieć specjalnych transmiterów, automatycznie wysyłających powiadomienia i wiadomości reklamowe, na telefony znajdujące się w ich zasięgu. Osoby, które w ustawieniach Bluetooth swoich aparatów wybrały opcję „niewidoczny” nie otrzymają powiadomień. Co więcej, jeśli ktoś stwierdzi, że nie jest zainteresowany, system nie będzie wysyłał mu nowych wiadomości.
Jak dotąd Integra i Hard Rock Cafe nie otrzymały jeszcze żadnych zażaleń. Ich system wykrył ponad 100 000 widocznych urządzeń. Lwia część ich właścicieli zdecydowała się na przyjęcie oferty.
W miarę rosnącego wykorzystania telefonów komórkowych, można spodziewać się innych podobnych kampanii, lecz istnieje ryzyko, że konsumenci mogą czuć się osaczeni.
"Jak w dłuższej perspektywie klienci będą reagowali na te reklamy?", pyta ironicznie Michael Gartenberg, analityk Jupiter Research. "Dobrym sposobem na uniknięcie nieporozumień i ewentualnych skarg w przypadku takich kampanii, jest szybkie opracowanie zasad polityki prywatności i ochrony danych”.
Źródło: Informationweek.com
calkiem fajnie to tam hulało
Wydaje mi się, że najlepszym w tej chwili modelem dla realizacji takich kampanii jest model pull a nie push, gdzie klient najpierw otrzymuje (np wchodząc do centrum handlowego ulotkę) informacje o tym, że opłaca się włączyć BT. Wówczas jest przygotowany do odbioru jakiś gadżetów na komórkę, czy kodu zniżkowego.
Z punktu widzenia rozwoju usług rozrywkowych np gier lokalizacyjnych takich jak www.xm.plus.pl , którymi zajmuje się moja firma, BT daje ciekawe możliwości, w szczególności jeśli chodzi o jego dokładność pozycjonowania klienta w otoczeniu. Przy czym podobnie jak w przypadku GPS, gdzie również mamy dobrą dokładność, występuje kłopot zasięgiem takich działań. W przypadku GPS - niewielki odsetek telefonów w rękach klientów, jest wyposażonych w odpowiedni moduł, w przypadku BT niewiele telefonów ma włączony BT. Dochodzą jeszcze problemy związane z poborem energii - zarówno BT jak i włączony w telefonie GPS, mają zgubny wpływ na czas pracy telefonów na czas pracy baterii na jednym ładowaniu.
Takich wad nie posiada lokalizacja telefonów za pomocą sieci GSM, ponadto ma jeszcze jedną przewagę nad BT - nie trzeba do każdej akcji rozstawiać infrastruktury. Lokalizacja GSM ma oczywiście inne wady - są nimi ograniczenia prawne dotyczące wyrażania zgody przez klienta na lokalizację telefonu, no i gorsza w stosunku do GPS rozdzielczość lokalizacji, która zwykle w terenie zabudowanym wynosi kilkaset metrów.
Podsumowując, myślę że na masowe zastosowania BT w marketingu przyjdzie nam jeszcze kilka lat poczekać.
Dodaj komentarz
Podobne tematy