Firmy uzgodniły właśnie szczegóły poufności przejęcia, czytamy w dzienniku New York Times. Microsoft jest najbliżej sfinalizowania transakcji, o przejęcie Yahoo ubiega się w sumie osiem przedsiębiorstw, w tym głównie fundusze private equity.
Pierwsze podejście Microsoftu do zakupu miało miejsce trzy lata temu i spaliło na panewce. W 2008 roku firma z Redmond chciała zapłacić za Yahoo dwukrotnie więcej, bo niespełna 41 miliardów dolarów. Wtedy jednak, zdaniem zarządu z Sunnyvale, to było zbyt mało. W ciągu trzech lat, akcje spółki spadły do 15 dolarów, czyli o około połowę.
Po co Microsoftowi Yahoo? To próba umocnienia własnej pozycji oraz chęć konkurowania z Google. Yahoo jest właścicielem jednego z największych portali na świecie, a jego wyszukiwarka pomoże w rozwoju Bing. Gdyby to firmie z Mountain View udało się przejąć Yahoo, prawdopodobnie byłby to koniec wyszukiwarki Microsoftu.
-
Newsy
- Artykuły
-
Blog ekspercki
- Klauzule UOKiK
- Raporty
- Słownik
- Wydarzenia
Dodaj komentarz
Podobne tematy