Prace nad projektem prowadzone są pod okiem Ministerstwa Finansów, a sam pomysł zrodził się podczas spotkań MSWiA z policyjnymi ekspertami. - Chcemy wprowadzenia nowego artykułu do prawa telekomunikacyjnego, roboczo to art. 170a - miał powiedzieć jeden z urzędników z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Nowy przepis miałby nakładać na wszystkich dostawców internetu obowiązek blokowania dostępu do witryn z niebezpieczną zawartością - ich listę miałby przygotować Urząd Komunikacji Elektronicznej, policja, służby specjalne oraz Ministerstwo Finansów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Mikołaj: i pewnie jeszcze na nich zagłosujesz, bo na kogo innego?
Ale wiem, dlaczego tak jest. Dlatego, że komentarze o ograniczaniu wolności pochodzą głównie od młodych, którzy nie myślą dostatecznie szeroko. Dla nich blokada niektórych stron to cenzura, a nie dbanie państwa o bezpieczeństwo jego obywateli.
Postęp wymaga zmian prawa. Trzeba ograniczać niebezpieczne treści.
Każdemu kto myśli inaczej radzę postawić się w roli rodzica, którego 13 letnie dziecko surfuje po necie. Dziecko w ciągu tygodnia może nieumyślnie zobaczyć tyle krwi, nagich piersi i przekleństw ile w ciągu całego dotychczasowego życia. A chyba nei powiecie mi, że internet powinien być dozwolony od 18 lat? Stała kontrola rodzicielska to też utopia, bo wiadomo, że dziś coraz więcej spraw załatwia się w necie i rodzic nei może sterczeć nad dzieckiem po parę godzin dziennie.
Cenzura i ograniczanie dostępu do informacji jest złe w każdym wymiarze tym bardziej kiedy, takie działanie dzieli ludzi na tych którzy "mogą" i "nie mogą" a tak się właśnie stanie kiedy spocony, spasiony, obśliniony urzędnik po obejrzeniu strony gdzie pani łaskocze pana zdecyduje, że "zwykli" obywatele nie mogą takiej strony zobaczyć.
Dodaj komentarz
Podobne tematy