Śledczy zarzucają autorom serwisu również łamanie praw autorskich, a także działanie w ramach zorganizowanej grupy przestępczej. Nie jest wielką tajemnicą, że serwis miał w swojej historii spore problemy z legalnością materiałów umieszczanych na swoich stronach.
Czterech pracowników serwisu siedzi już w nowozelandzkim areszcie, FBI poszukuje kolejnych trzech. Zdaniem śledczych, działania służb specjalnych nie ma nic wspólnego z aferami w związku z SOPA.
Megaupload odżegnuje się od tych oskarżeń i twierdzi, że ogromna większość transferu serwisu należy wyłącznie do legalnych treści. Serwis od kilku godzin nie działa.
Akcja służb USA wyraźnie nie spodobała się grupie Anonymous. Cyberaktywiści przeprowadzili udane ataki na strony Departamentu Sprawiedliwości, Universal Music i MPAA.
Na bank... Zbieg okolicznosci ;-)
Dodaj komentarz
Podobne tematy