Po raz pierwszy od sześciu lat wydatki na reklamę internetową w USA mogą odnotować mniejszy niż 10% wzrost.
Według danych dostarczonych przez Interactive Advertising Bureau, w dwóch pierwszych kwartałach tego roku byliśmy świadkami stagnacji we wzroście wydatków na reklamę, co może zaowocować mniejszym od planowanego wzrostem na koniec roku.
Mimo iż w drugim kwartale 2008 wyniosły one 5,745 miliarda dolarów i było to o 12,8% więcej niż w roku ubiegłym, to i tak był to spadek o 20 milionów dolarów w porównaniu z pierwszym kwartałem 2008.
Dane te nie są chyba tak do końca złe, bo szef IAB, Randall Rothenberg jest zdania, że jesteśmy o krok od przekroczenia magicznej granicy 23 miliardów dolarów. Swoje prognozy Rothenberg opiera na tym, że w ostatnich latach druga połowa roku przynosiła o 52-54% większe przychody niż pierwsze 6 miesięcy.
Ostatnim razem wyraźny kryzys dotknął amerykański rynek reklamy online w 2002 roku, gdy przeznaczono na nią o 16% mniej pieniędzy niż rok wcześniej. W następnych latach wydatki te rosły odpowiednio o 21% (2003 r.), 33% (2004 r.), 30% (2005 r.), 35% (2006 r.), 26% (2007 r.).
Przychody kwartalne (w milionach dolarów):
Zobacz pełny raport IAB.

1. postepujacej "saturacji" rynku
2. poszukiwaniu efektywniejszych form dotarcia (vel. dyktatura efektywnośći)
3. alokacji środków na promocje (nie każdy jeszcze jest przekonany do tej formy komunikacji, albo działa w specyficznej branży).
"Trend is your friend"... ale trzeba się liczyć z tym że dynamika na przyszły rok i dalej, będzie dużo mniejsza niż zakładano jeszcze pół roku temu.
Dodaj komentarz
Podobne tematy