Taki wniosek nasuwa się po analizie raportu Harris Interavtive, dotyczącego wykorzystania serwisów społecznościowych przez amerykańskich internautów.
Mimo ogromnego szaleństwa na punkcie Twittera, jakie ogarnęło w ostatnich miesiącach Stany Zjednoczone okazuje się, że obraz amerykańskiego narodu tonącego w zalewie 140-znakowych wiadomości jest mocno przesadzony.
Jak bowiem wynika z ankiety przeprowadzonej przez Harris Interactive, aż 51% internautów nie posiada konta na Facebooku, ani też nie korzysta z Twittera, czy Myspace. Za to tylko 16% respondentów przyznaje, że aktualizuje swoje profile przynajmniej raz dziennie.
Jeszcze gorzej wygląda sytuacja samego Twittera, którego już zdążyliśmy okrzyknąć medium mainstreamowym, będącym częścią życia codziennego Amerykanów. Owszem, jest on zapewne częścią życia, jednak... tylko dla 5% populacji.
Na pocieszenie pozostaje fakt, że statystyki te wyglądają dużo lepiej, biorąc pod uwagę pewne przedziały wiekowe. Wśród internautów w wieku 18-34 lata wskaźnik wykorzystania serwisów społecznościowych wynosi bowiem aż 74%, natomiast z Twittera korzysta 8% tej grupy.
Procent Amerykanów posiadających konto w serwisie Facebook lub Myspace

Raport Harris Interactive zwraca również uwagę na zależność pomiędzy aktywnością online, a poziomem wykształcenia. Okazuje się, że z serwisów społecznościowych chętniej korzystają studenci i osoby po studiach, niż ich koledzy, którzy edukację zakończyli na szkole podstawowej lub średniej.
Źródło: Marketing Charts
Z racji wieku jako nieliczni pamietaja ze mozna cos fajniejszego na co dzien robic niz siedziec w necie/spolecznosiowkach ;-)
Dodaj komentarz
Podobne tematy