Zamiast ciągłych kłótni, oskarżeń i procesów, wspólny zarobek - to wizja współpracy zawiązanej pomiędzy MySpace i MTV.
Odkąd tylko w popularnym serwisie społecznościowym użytkownicy zaczęli dodawać oficjalne filmy pochodzące z MTV, rozpoczęły się spory dotyczące naruszania praw autorskich. Jak wiadomo na przykładzie np. YouTube sprawy te nie przynoszą zysku nikomu, a jedynie powodują frustrację wśród użytkowników, którzy coraz częściej witani byli informacją o usunięciu nagrania z powodu łamania praw autorskich.
MTV postanowiło więc zaprzestać dochodzenia swoich praw i rozpocząć współpracę, na której skorzystają wszyscy - użytkownicy, którzy nie będą napotykać na ograniczenia w dostępie do klipów video, oraz MTV i MySpace, które zarobią na reklamach wyświetlanych przy okazji emisji nagrań.
Reklamach, za które odpowiadać będzie platforma reklamowa Auditude, mogąca pochwalić się 250 milionami zaindeksowanych klipów (ponad miliard minut!). Dzięki jej wdrożeniu, każdy umieszczany w MySpace odcinek któregoś z popularnych show (The Colbert Report, Punk'd lub Sarah Silverman), będzie sprawdzany pod kątem praw autorskich. Jeżeli system wykryje, iż jest to oficjalne nagranie należące do MTV Networks, zostanie ono opatrzone reklamą, z której wpływy trafią do kieszeni obydwu wspólników.
Na podobny pomysł już rok temu wpadł YouTube, uruchamiając usługę Video ID, pozwalającą wydawcom usuwać nielegalne filmy lub wstawiać do nich reklamy.
źródło: ReadWriteWeb
Dodaj komentarz
Podobne tematy