27.10.2008 / Social media
MySpace poległ w Holandii. W Polsce będzie podobnie?
 
REKLAMA

Polityka społecznościowego giganta, który od początku roku rozpoczął ekspansję na lokalne rynki Europy nie wszędzie się sprawdza. W ostatnich dniach podjęto decyzję o zamknięciu Holenderskiego oddziału MySpace.

MySpace Nederland jest jedną z regionalnych wersji amerykańskiego giganta, która została uruchomiona 9 miesięcy temu. Tuż po wejściu firmy Ruperta Murdocha na holenderski rynek, pojawiły się spekulacje na temat rzekomego przejęcia przez MySpace tamtejszego lidera wśród serwisów społecznościowych - Hyves. Transakcja taka nie doszła jednak do skutku, a próba skonfrontowania swych sił w starciu z Hyves okazała się klęską. Dyrektor MySpace Nederland, Derek Fehmers zdradził, że z serwisu korzysta 650 000 Holendrów. Dla porównania Hyves skupia 33% tamtejszej populacji, posiadając 5 milionów zarejestrowanych użytkowników.

Fehmers zaznaczył również, że szefowie MySpace zdają sobie sprawę ze zbyt późnego wejścia na holenderski rynek, gdzie już wcześniej zdążyła się wytworzyć bardzo silna i stabilna konkurencja. Swoją ofertę próbowano wzbogacić łącząc działalność w internecie z organizacją i patronowaniem wielu imprezom i koncertom, jednak i to nie przełożyło się na finansowy sukces. W tej sytuacji z czysto biznesowego punktu widzenia, rozwijanie tej wersji mija się z celem i MySpace zdecydował się rzucić ręcznik.

Nie sposób nie doszukiwać się w tej historii analogii do sytuacji na polskim rynku. MySpace tworząc swój oddział nad Wisłą w czerwcu tego roku miał już gigantycznego konkurenta w postaci Naszej-Klasy, która liczy sobie już ponad 11 milionów zarejestrowanych kont. W tej sytuacji ciężko będzie przeciągnąć na swoją stronę internautów, którzy znaleźli już portal społecznościowy spełniający większość ich potrzeb. Może tego nie zmienić nawet wprowadzona w ubiegłym tygodniu oficjalna polska wersja językowa oraz działania, które nie sprawdziły się w Holandii (patronat imprez muzycznych, pomoc nieznanym zespołom itp.) a są stosowane w naszym kraju.

We wrześniu, w jednym z wywiadów CEO MySpace, Chris DeWolfe wyjawił, że "Strategia podboju międzynarodowych rynków opiera się o 9 krajów, które łącznie generują 95% wszystkich przychodów z reklam. W krajach tych posiadamy 30% więcej użytkowników niż nasi najwięksi lokalni rywale". Nie trudno odgadnąć, że do krajów tych nie zalicza się tak Holandia, jak i Polska...

Podziel się! |
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
Komentarze (7)
Bullseye
1. Bullseye, 193.22.252.*, 27.10.2008 / 12:04
To mi przypomina również pojedynek allegro z ebay na polskim rynku. Tutaj wydaje się, że funkcjonuje pewna prawidłowość, jeśli serwis, który chcesz pobić osiągnął masę krytyczną, a Ty chcesz wejść z serwisem konkurencyjnym, ale nie dajesz użytkownikowi żadnej dodatkowej wartości, to mimo iż stoją za Tobą pieniądze, prawie zawsze przegrasz...
Dominik Szarek
2. Dominik Szarek 27.10.2008 / 12:21
Na pewno jest wiele krajów, gdzie MySpace z powodzeniem zdobędzie rynek i odniesie komercyjny sukces, jednak w przypadku Polski, gdzie Nasza-klasa ma tak silną pozycję będzie bardzo łatwo powtórzyć "holenderski scenariusz".. Coś czuję, że nie dalej jak w lutym/marcu przeczytamy podobny komunikat odnoszący się do MySpace Polska...
Artur Pszczółkowski
3. Artur Pszczółkowski 27.10.2008 / 12:50
wg mnie myspace i NK to rózne targety, przynajmniej chciałbym aby tak było....
Marcin Macionczyk
4. Marcin Macionczyk 27.10.2008 / 13:26
Moim zdaniem MySpace powinno wykorzystać przypadek niejakiego Josef Hedinger do autopromocji w naszym kraju. Jest masa sfrustrowanych postaci, zespołow itp poukrywanych po MDK-ach, garażach, które czekają, aż kotś je odkryje. Więcej o tym przypadku tu:
http://www.adblog.pl/2008/10/27/amerykanin-z-myspace-gwiazda-w-polsce/
Dominik Szarek
5. Dominik Szarek 27.10.2008 / 13:55
@Artur, Marcin
problem w tym, że po pierwsze ludzie w Polsce najczęściej postrzegają MySpace jako kolejną "społecznościówkę", a po drugie niestety sam MySpace na taką się kreuje..
Wystarczy odwiedzić stronę główną, która niezarejestrowanego użytkownika zachęca i wita bannerami w stylu "pokaż swój status, daj znać w jakim jesteś nastroju", czy "znajdź swoich przyjaciół" itp.. Nie nastawiają się na MUZYKĘ tylko na NASZOKLASOWATOŚĆ :)
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki, któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu do innych zarejestrowanych osób.
wymagane
 
 
wymagane,niepublikowane
 
obrazek nieczytelny
 
 
Po dodaniu komentarza, Twój adres IP będzie widoczny obok nicka.
wyślij
Arrow
newsletter
 
Arrow
Loader
ostatnie komentarze
więcej
 

Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
© 2012 interaktywnie.com. All rights reserved.