10.01.2008 / Wirtualne światy
GE Money Bank sponsorem Stadionu Eurofun2012.com
 
REKLAMA
GE Money Bank został oficjalnym sposorem wirtualnego Stadionu na EURO 2012, budowanego przez agencję FFCreation. Projekt uzyskał także poparcie władz stołecznych – przyznano mu Honorowy Patronat Prezydenta m.st. Warszawy, Pani Hanny Gronkiewicz-Waltz.

Stadion jest jednym z pierwszych obiektów gotowych na organizację mistrzostw Euro 2012. Posiada nowoczesne rozwiązania architektoniczne i profesjonalną infrastrukturę. Przygotowany jest na przyjęcie fanów piłki nożnej. GE Money Bank, współuczestnicząc aktywnie w inicjatywie, utożsamia się z planowanym przedsięwzięciem i ideą łączenia sportu z biznesem.

Na stadionie organizowane będą mecze, imprezy kulturalne, koncerty, konferencje i spotkania ze znanymi postaciami ze świata sportu i kultury. 1 lutego odbędzie się pierwsze wydarzenie: koncert Agi Zaryan. Oficjalne otwarcie stadionu planowane jest na luty 2008r.

W związku z budową wirtualnego, stadionu agencja planuje organizowanie wielu innych imprez w świecie rzeczywistym i na styku on-line z off-line. Na stadionie możliwa jest bowiem np. retransmisja koncertów, które kilka dni wcześniej odbywały się w świecie rzeczywistym. Stadion w zamierzeniu ma być także impulsem do organizacji realnych dyskusji panelowych poświęconych marketingowi, wydarzeniom sportowym, czy kulturalnym.

Wkrótce agencja FFCreation planuje stworzenie w SL placówki GE Money Banku.

Wszelkie aktualne informacje o projekcie znajdują się na blogu.

Poniżej film prezentujący stadion:
 
Podziel się! |
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
Komentarze (6)
Michał Górecki
1. Michał Górecki 10.01.2008 / 16:53
A ja cały czas zastanawiam się na ile SL jest tylko sformułowaniem powtarzanym jak mantra (jak łeb-dwa-zero) przez osoby z okolic marketingu, a na ile realnym narzędziem. Przynajmniej w PL.
Krzysztof Adamus
2. Krzysztof Adamus 10.01.2008 / 17:46
Po okresie w którym otwarcie biura, stadionu czy ambasady w SL gwarantowało ogromne zainteresowanie mediów Second Life spotyka pierwsza falą krytyki. Obserwując rynki bardziej rozwinięte można założyć, że owa krytyka przybierze jeszcze na sile.

Temat wirtualnych światów należy jednak bacznie śledzić, gdyż za kilka lat może całkowicie zmienić sposób myślenia o webie. Nie wiadomo, czy w przyszłości rynkiem wirtualnych światów będzie rządził LindenLab, Google Maps, czy może jeszcze inna firma z innym produktem. Pewne jest natomiast, że o światach 3D jeszcze usłyszymy:)

O kierunku rozwoju SL bardzo ciekawie mówił Kuba Krzych podczas listopadowego Grill IT. Z Kubą jestem wstępnie umówiony na wideo wywiad, którego tematem ma być właśnie obecna sytuacja i kierunki rozwoju SL.

Soon on interaktywnie.com :)
Dawid Szczepaniak
3. Dawid Szczepaniak 10.01.2008 / 18:44
Miałem okazję rozmawiać na temat SL z dyrektorem kreatywnym jednej z większych niemieckich agencji sieciowych - Grey Dorland. Pytałem, jak wygląda sytuacja SL na rynku niemieckim, gdzie łącza są znacznie szybsze a i kompy jakies takie lepsze (wiec teoretycznie wszystko powinno byc cacy a niemieckie wyspy w SL pełne po brzegi).

Alexander podsumował to podobnym stwierdzeniem - "dużo więcej szumu niż realnych korzyści marketingowych".

Wygląda na to, że szum mija! I to nie tylko z powodu słabych łączy, czy komputerów, które są stałą wymówką w przypadku niepowodzeń polskich projektów w SL.
Michał Górecki
4. Michał Górecki 10.01.2008 / 21:38
Dawid, przecież tu nie chodzi o bandwidth tylko o lifestyle :) Kiedy dawno, dawno temu grałem sobie w Neuromancera na C64 zastanawiałem się jak w przyszłości będzie wyglądała wirtualna rozrywka. Goście podłączeni do kroplówki, siedzący na sedesie, którzy w wirtualnym świecie są bogami...

Do tej pory pewnie na siłe możnaby większość takich namietnych graczy wcisnąć w jeden segment rynkowy. Mówię o erze Before S.L. (B.S. jak B.C. ;) czyli o erze Diablo, WOW, czy innych MMORPG. Ale prawdę mówiąc nie wiem czy profil namiętnego gracza w SL (mówię o namietnych, nie przypadkowych) odbiega bardzo od profilu gracza. A czy to dobry klient? Pewnie tak, dla niektórych produktów. Jednak pewnie bardzo niewielu... Spójrzcie na portfel marek kombinatów typu P&G. Które z nich tak na prawdę porządnie zyskałyby po wprowadzeniu ich do SL?

Może się mylę, może będę żałował, że to mówię, ale to chyba jeszcze nie teraz. I nie w takiej formie. Teraz ważniejsze jest chyba to, że ktoś napisze w tradycyjnej prasie o tym, że to i to pojawiło się w SL, niż samo pojawienie sie tego obiektu. Czyli oddziaływanie wtórne :)
Bartłomiej Juszczyk
5. Bartłomiej Juszczyk 15.01.2008 / 23:28
Otóż to - pięknym jest widzieć, jak coraz ciszej o SL w eterze i PR'rze... Było mineło? Swoją drogą jeszcze 2-3 miesiące temu - szum, teraz coraz ciszej, a nieśmiałe podrygi i próby reaktywacji zainteresowania (patrząc przez pryzmat polskiego marketingu ) natenczas wiele nie zmienią...
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki, któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu do innych zarejestrowanych osób.
wymagane
 
 
wymagane,niepublikowane
 
obrazek nieczytelny
 
 
Po dodaniu komentarza, Twój adres IP będzie widoczny obok nicka.
wyślij
Arrow
newsletter
 
Arrow
Loader
ostatnie komentarze
więcej
 

Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
© 2012 interaktywnie.com. All rights reserved.