Microsoft: W przeciwieństwie do Google stawiamy na prywatność
 
Fot.: alancleaver_2000/cc/flickr
Fot.: alancleaver_2000/cc/flickr
Microsoft chce wygrać z Google, zapewniając swoim klientom swoich produktów większą prywatność i rezygnując z analizowania ich wyszukiwań. Jednak czy taki krok pozwoli firmie odzyskać utraconych użytkowników?
REKLAMA

Microsoft-Google: walka o wpływy

Popularność Internet Explorera należącego do pierwszej z firm w ostatnim czasie drastycznie spada na rynku europejskim, zmniejsza się również (choć nie aż w takim stopniu) w skali globalnej. Wczoraj pisaliśmy o tym, że powodem tej sytuacji może być m.in. wprowadzanie w Europie okna wyboru przeglądarek - na czym oczywiście skorzystał Firefox, ale i googlowski Chrome, który zanotował największy wzrost ze wszystkich przeglądarek w pierwszym kwartale tego roku (Popularność Internet Explorera spada).

Nic dziwnego zatem, że Microsoft musi przekonać czymś do swoich produktów internautów lub przynajmniej zniechęcić do konkurentów. Po raz kolejny zatem uderza w Goolge. Tym razem kartą przetargową firmy jest kwestia prywatności użytkowników sieci i wykorzystywania ich danych w procesie targetowania reklam.

Microsoft, podobnie jak Google, gromadzi dane dotyczące użytkowników Hotmaila, ale - jak powiedział Tim O'Brien, starszy dyrektor ds. strategii platform w firmie - w żaden sposób nie wykorzystuje ich w celach marketingowych podczas emisji reklam. Te bowiem wyświetlane są zawsze całkowicie losowo.

- To jest zapisane w polityce naszych usług online  – powiedział O'Brien podczas konferencji SaaSCon 2010 w Santa Clara (Kalifornia), a my jego wypowiedź przytaczamy za InfoWorld.

The Register przypomina, że to nie jest pierwsza utrzymana w tym tonie uwaga wygłoszona ze strony Microsoftu. W 2007 roku prezes firmy Steve Ballmer przekonywał, że w przeciwieństwie do Google, Microsoft nie czyta i nie indeksuje poczty swoich klientów. Podkreślił przy tym, że tego zdania nie należy traktować jako pejoratywnego, gdyż jest to jedynie stwierdzenie faktu.

Prywatność a reklama

Takie podejście koncernu z Redmond stawia go w korzystnym świetle w oczach internautów. Siłą napędzającą zarobki są jednak reklamodawcy, dla których liczy się głównie odpowiednie targetowanie reklam i kierowanie ich do konkretnych, odpowiednio dobranych  odbiorców - co z kolei z powodzeniem wykorzystuje Google (Google opatentował lokalizację wyników wyszukiwania, Google uruchomiło nową funkcję - remarketing, Reklama obliczona na efekt, czyli targetowanie behawioralne w Internecie).

Równocześnie takie zabiegi giganta z Mountain View wciąż wzbudzają kontrowersje, gdyż balansują na granicy ochrony prywatności, a zdaniem niektórych - niejednokrotnie ją przekraczają (Nowe targetowanie AdSense uderza w prywatność?)

Podziel się! |
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
Komentarze (1)
Leszek Wolany
1. Leszek Wolany 08.04.2010 / 14:51
genialne. chwalic się wyswietlaniem uzytkownikom kompletnie niedopasowane reklamy.
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki, któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu do innych zarejestrowanych osób.
wymagane
 
 
wymagane,niepublikowane
 
obrazek nieczytelny
 
 
Po dodaniu komentarza, Twój adres IP będzie widoczny obok nicka.
wyślij
Arrow
newsletter
 
Arrow
Loader
ostatnie komentarze
więcej
 

 
 
© 2012 interaktywnie.com. All rights reserved.