5.06.2009 / Wyszukiwarki
 

[aktualizacja] Google zmienia algorytm Page Rank

  • Polub
  • Opublikuj
  • Udostępnij
 

Branża SEO musi szykować się na zmiany. Google postanowiło zmienić swój algorytm Page Rank, poprzez modyfikacje sposobu indeksowania tagu rel=nofollow.

Atrybut ten informuje robota indeksującego wyszukiwarki, aby nie podążał za oznaczonym w ten sposób linkiem i nie dzielił Page Ranku strony, na której jest umieszczono link „nofollow” dla strony linkowanej. Jednym słowem, ogranicza to potencjalne korzyści ze „spamowania”.

Niektórzy internauci, w obawie przez nakładaniem na nich filtrów przez Google’a, zaczęli również korzystać z tego atrybutu, blokując robotom możliwość uwzględnienia ich podczas ustalania pozycji. Jak zauważa autorka bloga lexy.com.pl, za jakiś czas mogłoby dojść do sytuacji, w której Google uwzględniałoby tylko linki wstawione przez pozycjonerów promujących swoje strony m.in. na zapleczu, bo tylko one byłyby linkami „dofollow”.

Marek Błyszczek, specjalista SEO/SEM w agencji interaktywnej Insignia, uważa, że Google wprowadzając „nofollow” strzeliło sobie w kolano, a teraz się z tego wycofuje. - Algorytm wyszukiwania w głównej mierze opiera się na linkach. Coraz częstsze stosowanie „nofollow” - chociażby zmiana w Goldenline.pl - sprawiło, że cała idea polecania wartościowych stron poprzez linki została wypaczona. Przykładowo linki z Wikipedii obecnie nie wpływają w żaden sposób na wyniki w Google – komentuje oraz dodaje, że z pewnością poczekamy na te zmiany oraz ich testy. Jego zdaniem, jeżeli sprawdzą się słowa Matta Cuttsa, który przedstawił stosunkek Google'a do tej sprawy podczas ostatniej konferencji SMX Advanced, skończą się czasy manipulowania przepływem mocy linków za pomocą atrybutu „nofollow”. - Pozycjonerzy wyrzucą zapewne ze stron linki, które obecnie oznaczone są „nofollow”, gdyż będą odbierały moc linków „dofollow” – stwierdza Błyszczek.

Zmiana, oprócz samych pozycjonerów, dotknie również osoby prowadzące blogi. Mogą mieć problemy z linkami w komentarzach, gdyż spora grupa z nich oznaczona jest właśnie atrybutem „nofollow”. W przypadku popularnego oraz często komentowanego bloga, linki „dofollow” stracą większość swojej mocy.

- Świadomi webmasterzy stosowali „nofollow” w nawigacji wewnątrz serwisu, co pomagało podczas indeksowania serwisu. Teraz zapewne wyłączą zupełnie „nofollow”, żeby nie tracić mocy linków wewnętrznych – tłumaczy Marek Błyszczek.

Według pozycjonera kolejnym tematem, o którym „szepta branża”, jest wykorzystanie m.in. technologii AJAX w wynikach wyszukiwania. Za wcześnie jednak aby mówić o jakiejkolwiek rewolucji w algorytmie, który niewiele się zmienił od powstania Google.

 [8 czerwca 2009 r., godz. 8.50]

O skomentowanie sprawy poprosiliśmy również Cezarego Lecha z firmy MaxROY:

- Google stał się ofiarą swoich własnych wytycznych dla webmasterów, a konkretnie zdania dotyczącego „Linkowania do treści pochodzącej z niezaufanego źródła”. Nadużycia w tym zakresie powodowały, że Google z opóźnieniem indeksował witryny lub algorytm niedoszacowywał wartościowych stron i treści. Na tę chwilę jeszcze bardzo trudno ustalić, czy zmiana algorytmu została już wdrożona. Jeśli tak, to z naszych symulacji wynika, że wkrótce powinny spaść pozycje, a także ruch z Google na dużych stronach, powszechnie stosujących parametr „nofollow”. Są to m.in. Wikipedia czy Wykop.pl. Czas pokaże, jak te zmiany przełożą się na pozycje w SERPach.
 

Źródło: seogadget.co.uk / sprawnymarketing.pl / lexy.com.pl

  • Polub
  • Opublikuj
  • Udostępnij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
Komentarze (7)
Krzysztof Adamus
1. Krzysztof Adamus 07.06.2009 / 11:30
Interaktywnie.com nie stosuje no follow a i tak ma page rank 6 :)
Mirek Połyniak - OPEN4net
2. Mirek Połyniak - OPEN4net, 82.143.167.*, 09.06.2009 / 07:30
@ Krzysztof:
i co z tego, że PR = 6 ?
i tak nikt - poza wybrańcami w Google - nie ma pojęcia co to naprawdę oznacza i na co się przekłada, słowa to tylko słowa, szczególnie w wypadku Wlk.Brata Sieci, który regularnie uprawia 'bullshitting'
jako konsument życzę, by Bing zamieszał na arenie - konkurencja jest zdrowa i sexy ;)
Ewa L..
3. Ewa L.. 09.06.2009 / 20:09
A wszyscy SEOsi to podejrzane szmiry :D jak to mawia Matt :)
Co do uprawiania bullshitu to zaiste prawda, pamiętam jak rok temu pojawiła sie informacja, że Google wspiera podkreślenia w URL. Po roku Matt wypowiada się, że nie do końca ;) Co i do końca prawdą nie jest :)
Marta Gryszko
4. Marta Gryszko 16.06.2009 / 12:15
Pojawiły się wyjaśnienia ze strony Matta - http://www.mattcutts.com/blog/pagerank-sculpting/ - oraz komentarz Randa - http://www.seomoz.org/blog/google-says-yes-you-can-still-sculpt-pagerank-no-you-cant-do-it-with-nofollow

Wygląda więc na to, że zmiany te zostały wprowadzone już dawno temu. Rand przedstawił też kilka sposobów na to, aby linki nofollow nie zostały zauważone przez roboty, więc omawiane zmiany zapewne wpłyną na kreatywność pozycjonerów, którzy będą wymyślać coraz to więcej sposobów na to ;-)
Mirek Połyniak
5. Mirek Połyniak 16.06.2009 / 13:47
@ Ewa:
najbardziej podejrzani są 'guglowcy' :D
moralność Google = moralność Kalego, sam kilka razy widziałem/słyszałem na własne oczy/uszy
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Zaloguj się
Jeśli nie masz jeszcze konta w Interaktywnie.com - możesz się zarejestrować albo
wymagane
 
obrazek nieczytelny
 
 
wyślij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
6ix
 
Arrow
newsletter
Arrow
Loader
Up Down
ostatnie komentarze
 
Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
 
© 2017 interaktywnie.com. All rights reserved.