Interaktywnie.com - coedzienne Źródło inspiracji dla emarketera

Gaga Z, czyli domy mediowe w natarciu

Ponad miesiąc temu rozpoczęła się kampania teaserowa promująca nową gwiazdę muzyki pop - Gaga Z. Od tego czasu kontrowersyjna gwiazdeczka gościła na forach, serwisach społecznościowych, portalach plotkarskich i serwisach agregujących filmy.



1. kwietnia Gaga Z weszła w fazę reveal. Okazało się, że kampania miała na celu promocję Rennie - środka na zgagę. Za przygotowanie koncepcji i koordynacje całości odpowiadał dom mediowy MediaCom oraz agencja reklamowa JWT.

Na kampanię oprócz tradycyjnej reklamy odsłonowej (billboard i toplayer) złożyło się wiele niestandardowych działań:

Artykuły na serwisach plotkarskich

Filmy na serwisach agregujących wideo
Profile na serwisach społecznościowych
Po raz kolejny uświadamiam sobie, że domy mediowe coraz mocniej wchodzą w kompetencje agencji interaktywnych i całkiem nieźle sobie radzą. Zaskakują odważnymi i nowatorskimi pomysłami, oraz niestandardowym wykorzystaniem mediów.



Druga strona tego medalu jest jednak taka, że wiele do życzenia pozostawia skuteczność tych działań. Z tego co mi wiadomo, przekaz kierowany był do ludzi w wieku 25-35 lat. W mojej opinii kampania słabo trafia w ten target.

Podobnie sytuacja ma się z inną kampanią prowadzoną przez MediaCom - Bruno Banani Magic Man. Także w tym przypadku mamy do czynienia z niestandardowym zastosowaniem mediów. Całość psuje jednak słaby i nieefektywny serwis internetowy.

W każdym bądź razie agencjom interaktywnym rośnie nowa, silna konkurencja a pomysły creative directora coraz częściej konkurują z pomysłami... media plannera.

Czy domy mediowe mogą stać się powodem niestrawności agencji interaktywnych?

tagi:
brak
dodane do kategorii:

Podobne tematy

Komentarze

  1. 1

    Piotr Friedberg (profil)

    04 kwietnia 2008 10:18

    Dobrze się dzieje że domy mediowe uzupełniają się z agencjami interaktywnymi. Konkurencji bym się nie obawiał, raczej widzę tu owocną współpracę. Agencje mają niezłe pomysły, ale kreatywność domu mediowego pozwoli tym pomysłom zaistnieć w sieci. I świetnie że praca domu mediowego nie ogranicza się do zaplanowania po prostu kolejnych placementów na portalach. Artykuły sponsorowane, filmy, profile, zdjęcia na Wrzucie itd... niby proste, tanie, ale jaki przynosi efekt jeśli dobrze się to wykorzysta.

    Dziwi mnie jednak komunikacja w tej konkretnej kampanii - GagaZ. Tak jak napisałeś Krzysiek - grupa celowa 25-35... a komunikacja do nastolatek... Być może klient faktycznie uderza z takim produktem do grupy 15+, choć to chyba niewielki rynek dla takich produktów...

  2. 2

    Bartek Gołębiowski (profil)

    04 kwietnia 2008 10:54

    A mi komunikacja wydaje się właśnie trafiona. Grupa 15+ to raczej fani takich zjawisk jak Doda R czy właśnie bliźniacza Gaga Z, a przecież nie chodzi tutaj o pozyskanie takich fanów tylko o efekt dokładnie odwrotny. To co jest uwielbiane przez sporą część nastolatów dla 25-35-latków jest denerwujące i natrętne. A przecież celem (jak się domyślam) jest pokazanie Gagi Z, stanowiącej metaforyczne uosobienie zgagi, jako czegoś męczącego i niepożądanego. Czegoś z czym nie chcemy mieć nic wspólnego, czego chcemy się pozbyć.

    Osobną kwestią jest to ile osób negatywnie reagujących na nowego medialnego potworka skojarzy Gagę ze zgagą i na odwrót.

    Tak czy siak w ostatnim szale na "śmieszne" karykaturalne postacie, które mają stanowić podstawę kampanii wirusowej, pomysł na Gagę bardzo pozytywnie się wyróżnia i widać w nim w miarę zgrabną, prostą i solidnie uzasadnioną koncepcję. Inne tego typu akcje w mojej subiektywnej opinii są mocno "na siłę".

    No chyba, że Gracjan R. okaże się w przyszłości kreacją jakiejś agencji. Wtedy mamy "pozamiatane".

  3. 3

    Bartek Gołębiowski (profil)

    04 kwietnia 2008 11:11

    ...lecz o ile doceniam koncepcję i realizację od strony kreatywnej to reakcje na forach, wykopach i pudelkach są takie same jak w przypadku pozostałych tego typu akcji. Internauci nie dają się na to nabierać, nerwowo reagują, a smak "humoru" stworzonego w agencjach ma zbyt wyraźną nutę sztucznych barwników i aromatu identycznego z naturalnym. Reklama "śmieszna" ale nie udająca, że nie jest reklamą dużo lepiej się sprawdza - Mumio, Cleese, itp.

  4. 4

    Piotr Friedberg (profil)

    04 kwietnia 2008 11:18

    Jeśli chodzi o założenia to zgadzam sie z tobą Bartek - karykatura stanowiąca podstawę kampanii wirusowej jak najbardziej.

    Jednak tu realizacja rozmija się z percepcją targetu. Tak jak napisałeś - ile osób skojarzy to z jakimkolwiek produktem? Moim zdaniem po prostu temat kolejnej Dody nawet nie zostanie zauważony przez ten target. nie mówiąc już o skojarzeniu z jakimkolwiek produktem...

  5. 5

    Bartek Gołębiowski (profil)

    04 kwietnia 2008 11:25

    Krótko mówiąc "ona jest słuszna, ta koncepcja" ale założony efekt byłby możliwy do osiągnięcia tylko wtedy gdyby media podchwyciły temat Gagi przynajmniej na poziomie Dody. Jakby udało się to pociągnąć dłużej i mocniej, a Gaga zaczęłaby wyglądać nawet z lodówki, żeby po roku okazało się, że to jednak zgaga-nie-gaga to byłby bardzo mocny strzał. Tak czy siak sam pomysł nadal mi się podoba.

  6. 6

    Piotr Friedberg (profil)

    04 kwietnia 2008 11:26

    reakcje na forach, wykopach i pudelkach są takie same jak w przypadku pozostałych tego typu akcji


    i co ważniejsze - kto reaguje na forach? nie chce mi się wierzyć że 30'latkowie bawią się w komentowanie takiego tematu ;-)

  7. 7

    Piotr Friedberg (profil)

    04 kwietnia 2008 11:29

    Tak czy siak sam pomysł nadal mi się podoba.


    sam pomysł kreatywny mnie też się podoba, ale w ten sposób zareklamowałbym inny produkt, młodzieżowy. Tutaj sądzę że nie będzie skuteczny (czytaj: niewiele sprzeda)

  8. 8

    Bartek Gołębiowski (profil)

    04 kwietnia 2008 11:35

    A ja wierzę, że to właśnie 20 i 30-latkowie to komentują na forach. Nawet można konkretnie podejrzewać gdzie są zatrudnieni :).

    Trochę o tych "spontanicznych reakcjach internautów" piszą też tutaj. Szkoda, że wpisy na nowym blogu Agory są anonimowe.

  9. 9

    Tomasz Michalik (profil)

    04 kwietnia 2008 11:45

    Nie ma wątpliwości, że agencje interaktywne mają i będą mieć coraz większy udział w budowie strategii komunikacji.

    Moim zdaniem podstawowym problemem AI jest nieumiejętność precyzyjnego określenia efektu swoich działań.
    Domy mediowe od zawsze posługują się liczbami, sprzedając klientowi estymowany efekt swoich działań - mówią językiem precyzyjnie określonych korzyści. Przez to stają się naturalnym pomostem pomiędzy AI a klientem.

    Bartek Gola szerzej rozwinął temat na łamach Brandenergizing.

    Kto przyszłością narodu
    Kto przyszłością narodu cd.

  10. 10

    Michał Lorenc (profil)

    04 kwietnia 2008 13:15

    zauważcie proszę, że te klipy np. na youtube obejrzało niecałe 1000 osób w ciągu 1 msc... to nie jest dobry wynik więc coś zdecydowanie jest nie tak.

  11. 11

    Krzysztof Adamus (profil)

    04 kwietnia 2008 13:26

    Nie patrz na ilość wyświetleń YouTube. Większość filmów musiała zostać usunięta i zastąpiona zgodnymi z wymogami reklamy audiowizualnej farmaceutyków.

  12. 12

    Michał Lorenc (profil)

    04 kwietnia 2008 13:44

    a będzie jakiś info o skuteczności ? przenosimy dyskusję na GL ? :)

    generalnie pomysł Gaga Z jest bardzo dobry i fajnie przeprowadzony, zastanawiam sie tylko czy jest skuteczny i czy chwycił, a przede wszystkim jaki był odzew internatów ?

  13. 13

    Agnieszka Wiącek (profil)

    04 kwietnia 2008 19:06

    Tradycyjna rola media plannera, polegająca na ilościowym planowaniu mediów, głównie tradycyjnych, będzie musiała odejść w zapomnienie wraz z wprowadzaniem coraz bardziej zaawansowanych narzędzi, które zrobią to za ludzi, oraz ogólnie, wraz ze spadkiem znaczenia tradycyjych form reklamy internetowej.

    Moim zdaniem, nowym zadaniem domów mediowych będzie to, żeby wymyślać coraz bardziej oryginalne "akcje" zatrzymujące uwagę internauty oraz odnajdywanie odbiorców w ttych miejscach w internecie, które są dla niego naturalnym środowiskiem. Sprawianie, by reklama była coraz mniej inwazyjna, a coraz bardziej wpisana w specyfikę, kontekst środowiska internetowego. Idzie to trochę w stronę rzeczy, którymi zajmują się działy strategii agencji interaktywnych.

    Co do Gagi Z: pomysł nowatorski, i skuteczny wg mnie - rzadko myślimy o środkach na zgagę, z pewnością mało ich znamy a jeśli już przyjdzie nam kupować je w aptece, reklamowany produkt będzie pewnie pierwszym o którym pomyślą odbiorcy akcji..

  14. 14

    Marcin Macionczyk (profil)

    05 kwietnia 2008 12:26

    Zgadzam się z przedpiszącą. Kampania moim zdaniem spełniła swoją role, przynajmniej, jeśli chodzi o moją osobę. Dzięki temu, że była nieszablonowa dostrzegłem ją i zapamiętałem produkt. Faktycznie, jeśli kiedyś zacznie "palić mnie rura" sięgnę po Renie, bo innego specyfiku po prostu nie znam. Mój komentarz, jeszcze sprzed wyjaśnienia o kampanię, jakiego produktu chodzi, tutaj:
    http://www.adblog.pl/2008/03/28/zauwazalna-wiec-skuteczna/

  15. 15

    Pryngiel

    05 kwietnia 2008 15:07

    Jest może ktoś zainteresowany jest domeną gagaz.com.pl?

  16. 16

    Łukasz Mikulski (profil)

    06 kwietnia 2008 12:16

    Ta kampania spełnia swoją rolę, ale tylko w części pod tytułem: "zrobić zamieszanie". Fakt komunikat został rozmyty i skierowany poza docelowy target, ale główny cel - jakim było zapewne odświeżenie marki i zwiększenie jej świadomości wśród klientów - został osiągnęty. Mamy więc do czynienia albo ze złym doborem narzędzi, pomyłką na etapie planowania kampanii albo z narzędziem, które wymknęło się z pod kontroli.

    Może drugi temat poruszany przez posta - "rola domów mediowych" - miała wpływ na taki, a nie inny przebieg kampanii.

    Tradycyjna rola media plannera, polegająca na ilościowym planowaniu mediów, głównie tradycyjnych, będzie musiała odejść w zapomnienie wraz z wprowadzaniem coraz bardziej zaawansowanych narzędzi, które zrobią to za ludzi, oraz ogólnie, wraz ze spadkiem znaczenia tradycyjych form reklamy internetowej.

    Czy domy mediowe są na to przygotowane? Czy większość z nich miało okazję prowadzić kampanie z użyciem niestandardowych narzędzi? I czy wiedzą jak się nimi posługiwać, gdy ich soft do planowania nie posiada funkcji "oblicz sposób rozprzestrzeniania się komunikatu wirusowego".
    Kapanie niestandardowe, buzzmarketing mogą dać bardzo dobry efekt, ale bardzo trudny do przewidzenia. To idealne narzędzie, gdy zależy nam na zrobieniu ogólnego szumu wokół marki.
    W wypadku Gagi Z zlecający kampanię musiałby powiedzieć, czy akcja przyniosła mu przewidywane efekty.

Zostaw komentarz

Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu do innych zarejestrowanych osób.

strzala strzala strzala



Mobilnie

Bądź zawsze na bieżąco

Interaktywnie.com w Twojej komórce: m.interaktywnie.com

Więcej

Ostatnie komentarze

Więcej

Webskie strony

Więcej

Wywiady

Więcej

Ostatnio na forum