Interaktywnie.com - coedzienne Źródło inspiracji dla emarketera
Kategorie
Mobilny Internet w Polsce nie istnieje

- dodał: Krzysztof Adamus / Opcom
Ostatnio wiele mówi się na temat mobilnego Internetu, przytaczane są fantastyczne wyniki badań z amerykańskiego i europejskiego rynku. Ten wpis, to kubeł zimnej wody na głowy wszystkich nakręconych na mobile.
Około trzech miesięcy temu mięliśmy spotkanie w IAB dotyczące przygotowania raportu rocznego "Internet 2007. Polska, Europa Świat". Kiedy omawialiśmy zakres tematyczny rzuciłem pomysł, aby poświęcić kilka stron internetowi mobilnemu.
Mój pomysł jednak został szybko zweryfikowany. Na spotkaniu obecni byli także przedstawiciele portali. Wszyscy stwierdzili, że na razie to nie ma o czym pisać. Internet mobilny w Polsce praktycznie się nie liczy.
Na spotkaniu padł przykład OnetLajt. Jego uruchomieniu towarzyszyła naprawdę duża kampania reklamowa (outdor, prasa, internet, radio). Jakim wynikiem może pochwalić się ten serwis obecnie? Niezbyt dużym, coś ponad 90 000 UU miesięcznie. Część z tych wizyt to przypadkowe wejścia z przeglądarki w tradycyjnym komputerze (nie urządzeniu mobilnym).
Swoją drogą ciekawe w jaki sposób Onet zmierzył traffic OnetLajt. W Gemiusie otrzymałem informację, że:
Mówiąc o badaniach wykorzystania urządzeń mobilnych, trzeba również zwrócić uwagę na fakt, że ewentualne wyniki można jedynie obliczać, przyjmując za podstawę liczbę odsłon, a nie liczbę użytkowników (cookies) lub wizyt. Wynika to z faktu, że urządzenia mobilne w dużej części nie obsługują plików cookie.Nadmierny optymizm chłodzi także Tomek Broda z Polkomtela:
Jak dotychczas Polacy korzystali z telefonu jedynie w podstawowych jego aspektach: voice / sms, czasami mms ale relatywnie niewiele. Teraz co najwyżej będziemy się uczyć że są jakieś aplikacje w telefonie, że można używać z powodzeniem telefonu jako odtwarzacza mp3 czy też mieć dostęp do e-maila. Jednak to o czym każdy z nas zapewne czyta na zagranicznych blogach, czyli mobile TV, moblogi, mobvlogi :-), zaawansowane gry on-line to jeszcze nie ten etap. Technologia przesyłu danych musi zdecydowanie się poprawić aby zapewnić taką rozrywkę dla użytkowników, a pieniądze dla marketerów.To o czym Tomek nie wspomina, a stanowi sporą barierę dla rozwoju mobile w Polsce to wygórowane ceny dostępu do Internetu narzucone przez operatorów sieci komórkowych. Do tego dochodzą jeszcze wysokie ceny smartfonów i innych urządzeń mobilnych nadających się do surfowania.
Dlatego uważam, że na dzień dzisiejszy reklama w mobilnym internecie ma sens tylko wtedy, gdy zależy nam na dotarciu do bardzo specyficznej grupy docelowej. Polskę oraz Europę zachodnią, czy Stany pod względem surfowania z urządzeń mobilnych dzieli ogromna przepaść. Porównywanie tych rynków nie ma najmniejszego sensu.
Mimo to warto uruchamiać nowe serwisy mobilne, bo mają one szansę stać się w przyszłości liderami swoich kategorii.
PS.
Sporo się naszukałem, ale nigdzie nie znalazłem żadnych raportów na temat wykorzystania telefonów w Polsce do surfowania po sieci, penetracji smartfoonów, czy populacji mobilnych internautów. Pisałem do Gemiusa, PBI, Polkomtela... Odpowiedz zawsze podobna do tej, którą otrzymałem od Andrzeja Garapicha z PBI:
Polskich badań nie ma żadnych. Jakiekolwiek dane mają tylko i wyłącznie operatorzy, którzy oczywiście niechętnie się dzielą.Na blogu Webmobile.pl znalazłem informację o Polskich użytkownikach przeglądarki Opera Mini:
...w Polsce każdego tygodnia z przeglądarki opera mini korzysta około 12 tysięcy unikalnych użytkowników tygodniowo, a każdy nowy tydzień zwiększa tą liczbę o około 400-500 nowych osób. Dla porównania na świecie, z przeglądarki opera mini korzysta około 10 milionów aktywnych użytkowników.Jeżeli ktoś dysponuje innymi twardymi danymi o polskim mobile będę wdzięczny za udostępnienie.
Przeczytaj inne wpisy tego autora
- wyświetleń:
- 2430
- dodane do kategorii:
- Mobile
Więcej na temat
Podobne tematy
Zostaw komentarz
Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu do innych zarejestrowanych osób.


Komentarze
mn 83.23.155.21
19 lipca 2008 20:55oj joj joj, a nie tak dawno, przy okazji tej cmentarnej reklamówi artagencje tu wszyscy tacy zafascynowani byli, że tak, prasa zginie, a jak, teraz wszyscy gazety czytają w telefonie w drodze do pracy, a nie biega już do kiosków z rana (tak dla wyjaśnienia, dzienniki najwięcej czyta się własnie w drodze do/z pracy, szkoły) No dalej powtórzcie te wszyskie frazesy o tym że swiat idzie do przodu a kto nie czyta newsów w telefonie to lamer ;-)))
Jacek Gadzinowski (profil)
20 lipca 2008 09:23Mobile Internet w Polsce nie bedzie istniał do momentu gdy, nie bedzie na niego popytu zduszonego obecnie drogim i awaryjnym dostępem do internetu via komórki. Poziom gdy zacznie sie coś ruszać, to 10/20 PLN za nielimitowany dostęp do Internetu, z odpowiednia szybkoscią i niezawodnoscią. Akceptowalny poziom cenowy który wyestymowałem, wynika z poziomu ARPU dla OPów w Polsce (ok. 50PLN i + w wersji post paid i 20-25PLN w wersji prepaid) oraz poziomu akteptacji dla najdrozszych usług SMS Premium (w wersji masowej).
Gdy ceny pójdą w dół, wtedy przyjdzie ssanie na serwisy & społecznościówki mobile oraz właściwe telefony. Na razie jednak, wychodzi sie z założenia (...) że nie ma sensu kanibalizować ARPU pochodzacego z rozmów i usług non voice. Jak ARPU spadnie, ulepszone zostaną technologie przesyłu, wtedy być może zacznie się ruch z cenami Internetu w dół. Prócz cen pozostaje jeszcze kwestia użyteczności i serwisów z których mogliby korzystać klienci. A z tym nie jest dobrze... (nie ma jeszcze "masy krytycznej")
Jakiś czas temu na blogu AK74 dyskutowaliśmy w kwestii internetu mobile w Polsce. To usługi muszą "wyjśc" do ludzi a nie na odwrót:
http://blog.kurasinski.com/2008/06/20/google-rzekl-spolecznosci-sucks/
BTW. prasy bym nie mieszał w internet mobilny. Przynajmniej na razie... bo to "nisza niszy". Gazety i serwisy prasowe w komórkach? Musiałbyby jeszcze radziej stabloityzowane, informacje krósze i bardziej obrazkowe.
Michał Szymański (profil)
21 lipca 2008 10:39Problem polega na tym że operatorzy wysokimi cenami i kiepska jakością połączeń tak bardzo zrazili polskich użytkowników do internetu mobilnego że teraz bardzo trudno będzie przekonać potencjalnych klientów, nawet gdyby ceny spadły a jakość się poprawiła.
Dominik Kaznowski (profil)
21 lipca 2008 12:06Myślę, że Twoje dane o zasięgu lekkich stron są niedoszacowane. Onetlajt miał na koniec 2007 roku około 150K użytkowników, a teraz jest to pewnie sporo ponad 200K. Do tego trzeba doliczyć pozostałe lekkie strony.
W tym kontekście (wysokie opłaty, niska penetracja zaawansowanych telefonów) to niezły wynik. Należy przy tym jeszcze pamiętać, że 3G umożliwia de facto korzystanie z komórki ze zwykły stron (transfer już na to spokojnie pozwala). A te dane nie są nigdzie ujmowane.
Problem z pomiarem rzeczywiście jest - ale to może być raczej problem z przestarzałą metoda pomiaru sieci opartego na cookie.
Krzysztof Adamus (profil)
21 lipca 2008 13:03Dominik, może zdradzisz nam tajemnicę jakim traffikiem szczyci się gazeta.mobi?
Problem pomiaru faktycznie istnieje. Dlatego liczby które podajesz trzeba pomniejszyć o kilkadziesiąt procent - są to wejścia z desktopowych przeglądarek.Zresztą fakt, że oferta reklamowa na OnetLajt nie została od roku zaktualizowana również świadczy o wadze przykładanej przez portal nr1 do kanału mobilnego.
Penetracja komórek z 3G w Polsce szacowana jest na niecałe 2 proc. Do tego zasięg 3G jest mocno ograniczony, a ilość urządzeń mobilnych pozwalających na przeglądanie normalnych stron znikoma (z tego co wiem jedynie iPhony z Safari + inne smartphony z zainstalowaną najnowszą Operą).
Myślę, że jak na razie z mobilnego internetu korzystają głównie fascynaci, geeki oraz osoby związane z branżą internetową i komórkową. A to kiedy ta forma korzystania z sieci stanie się bardziej mainstreemowa zależy przede wszystkim od operatorów komórkowych.
Jakub Pawełczak (profil)
22 lipca 2008 16:25Też mi się wydaje, że najważniejszym elementem internetu mobilnego jest dopasowanie kontentu do specyfiki urządzeń przenośnych/smartphone'ów. Na pewno ekrany nie będą większe niż te w iPhone, bo to już będzie UMPC ;)
Edi Skraba (profil)
22 lipca 2008 17:16Ja nie będę wskazywał żadnych danych statystycznych ale czysto merytoryczne podejście.
Sam jestem użytkownikiem moblinego internetu. Za 20PLN/miech mam do wykorzystania transfer 50MB. Przy dosyć intensywnym serfowaniu (jak mi się wydajne na mobile) - sprawdzanie poczty, poszukiwanie informacji, przeglądnie Google Maps,... jeszcze ani razu (od pół roku) nie przekroczyłem tego limitu. W tym świetle wariant ceny wcale nie wydaje mi się zbyt duży - choć mógłby być mniejszy aby zachęcić większą ilość urzytkowników.
Czy mobilny internet rzeczywiście "w Polsce nie istnieje"? Wydaje mi się, że właśnie się rodzi i to w szybkim tempie. Nie mam dostępu do jakichś konkretnych statystyk ale zamiast oceniać na jakim poziomie jest teraz porównałbym jak zmienił się na przeciągu 0,5 - 1 roku. I to wg mnie były by dane na podstawie których można zastanawiać się o inwestowaniu w tą dziedzinę.
Dominik Kaznowski (profil)
23 lipca 2008 11:39Myślę, że znacznie bardziej pełne jest podejście odnoszące się do wejść na wszystkie strony (bez względu na to czy są lekkie) z urządzeń mobilnych.
Docelowo tak zwane lekkie strony przestaną istnieć, podobnie jak serwisy WAP. Bezprzewodowe łącza internetowe będą na tyle szybkie, że użytkownicy będą odwiedzać po prostu istniejące witryny. (możesz mnie zacytować ;)
Jeśli chodzi o 3G i iPhone. Jest to właśnie rewolucja na jaką czekaliśmy. To nowa jakość w korzystaniu z internetu na urządzeniach mobilnych w wielu wymiarach - funkcjonalnie, jakościowo i technicznie. Dzięki 3G i wszystkim tym zmianom utożsamianym przez iPhone, "internet w komórce" stał sie przyjemnością a nie tym co amerykanie nazywają "pain in the ass" (tutaj możesz mnie cytowac w ograniczonym stopniu ;)
Michał Hobot (www) 213.180.137.172
23 lipca 2008 12:02Jako współtwórca OnetLajt poczułem się trochę wywołany do tablicy :)
Kilka faktów na temat naszych wyników:
- W czerwcu mieliśmy wg Gemiusa ponad 8 mln odsłon, ponad 300 tys UU
- Daje to prawie 300% przyrostu w ciągu półrocza
- Nasza oferta reklamowa ma w tej chwili charakter sponsoringu albo "wisienki na torcie" w dużych kontraktach. Była to najlepsza strategia przy zasięgu jaki mieliśmy pod koniec zeszłego roku. W tej chwili sytuacja dojrzała do podejścia "cennikowego", więc strona oferty niebawem się zmieni.
Oprócz danych Gemiusa dysponujemy też danymi z naszej hurtowni, nazywanej pieszczotliwie Kropką. Przy zbieraniu danych z lajta zastosowaliśmy szereg rozwiązań, zwiększających dokładność obliczania liczby UU z urządzeń mobilnych.
Nie mogę ujawniać wszystkich szczegółów, bo te same mechanizmy służą do obsługi trwałego zalogowania, ale pewnie was zainteresuje że od niektórych operatorów otrzymujemy identyfikator powiązany z SIM-em; niektóre telefony przekazują w nagłówkach HTTP numer IMEI; wreszcie niektóre wap gateway-e "pomagają" telefonom które mają problem z cookie.
Wyników naszej hurtowni nie publikujemy, ale nie z powodu jakiegoś spisku, tylko dlatego, że nie są one porównywalne z wynikami innych hurtowni. Zamiast tego lepszy jest Gemius - może niedokładny ale porównywalny.
Jacek Gadzinowski (profil)
04 sierpnia 2008 14:25Jeśli ta przegladarka sprawdzi się ( http://www.skyfire.com/) - może rozrusza rynek? Gdy user komórki ma pod ręką dobrą i prostą w obsłudze przeglądarkę, znacznie chętniej zagląda do sieci. Zupełnie inny transfer i prędkość też jest ważna.
http://gospodarka.gazeta.pl/IT/1,88732,5550670,Lepszy_internet_w_komorce_.html
puszen 83.10.239.58
12 pazdziernika 2008 15:02mobilny istnieje, jesli ktos ma iPlusa, inne nei maja az tak dobrego zasiegu :) iPlus w tej konkurencji zdecydowanei wygrywa, w innych tez :P