Szczerze mówiąc to zazdroszczę. Widzę, że w 180hb największe ciśnienie nie jest na kasę z projektów, bo Panowie odrzucają drobnicę a jedynie duże projekty, które będzie można w spokoju "dopieszczać". To samo z ludźmi...wszyscy wiemy ile kosztują utalentowani ludzie i jak ciężko ich wyłowić. Można ich podkupić...lub łowić świeże perełki, na które jednak potrzeba sporo czasu i energii a kimś pracować trzeba - no chyba, że na początku wszystko będzie wyłącznie wykonywane przez sprawdzonych freelancerów. Co jest dużo bardziej prawdopodobne, bo przecież na początek trzeba zrobić coś naprawdę na wysokim poziomie za sporą kasę aby mieć dalsze środki na zatrudnienie i utrzymanie tych 10 osób na etacie.
Nie zgodzę się, że to klienci nie są gotowi, bo widzę po swoich, że są otwarci na różnego rodzaju innowacje. Klienci współpracujący bezpośrednio są gotowi - gorzej z ich przełożonymi czyli zarządem i Prezesami, którzy mają wydawać decyzję o wydaniu set tysięcy na Internet. Tutaj jest rola dobrej agencji, aby zbierała jak najwięcej informacji i wskaźników, cyferek potrafiących przekonać klienta. Do tego często dochodzą jeszcze tradycyjne agencje reklamowe bez działów interaktywnych, które często bombardują nowatorskie pomysły agencji interaktywnej u klienta, aby to u nich wydali więcej pieniędzy.
Więc moi drodzy moim zdaniem dobrą agencję można stworzyć mając
a) taki skład jak obecnie 180hb
b) mnóstwo czasu bez parcia na zyski w pierwszych miesiącach
c) doświadczenie w przygotowaniu prezentacji, które będą przekonywały zarządy spółek w połączeniu z twardymi danymi, cyferkami połączonymi z wiedzą.
To ostatnie Ci trzej Panowie z pewnością umieją na najwyższym poziomie...
Ciekaw tylko jestem ilu klientów straci MRM Worldwide ? :) Jestem przekonany, że z najważniejszymi Marcin Gaworski i Grzegorz Berezowski utrzymywali bardzo dobre relacje,a przeszkadzały im jak zawsze w takich wypadkach sztywne korporacyjne reguły. No cóż...korporacji przyjdzie zapłacić za swoją sztywność.
Na samym początku jest już coś powyżej przeciętnej - bardzo dobra strategia PR i pozycjonowanie. która nie jest dla branży ale dla klientów...bo oni lubią takie notki PR'owe. Branża zna realia więc bierze na nie sporą poprawkę... Stosując porównanie do instytucji finansowych nazwałbym pozycjonowanie 180hb jako Noble Bank wśród agencji interaktywnych.
Jedno jest pewne - rynek jest tak bardzo wzrostowy, że jest miejsce na taką agencję. Czy stanie sie ona poważną siłą i zacznie obracać milionami złotych rocznie to się okaże za rok.
Wiekszosc nagrod ma sie nijak do strategii, celu biznesoweg czy e-commerce.
Kiedys byla nagroda EFFI (project efficiency - czy jakos tak) istnieje jeszcze cos takiego ?