jeszcze w listopadzie jeden z posłów Prawa i Sprawiedliwości chciał położyć kres anonimowości w sieci, co jego zdaniem miało podnieść poziom kultury słowa języka polskiego w globalnej sieci. Miesiąc po tym wydarzeniu chciano pozwolić policji i innym służbom śledzić poczynania internautów bez zgody sądu. Tego typu rozwiązania legislacyjne, jeśli nie będą dostatecznie przemyślane, mogą być pierwszym krokiem do kontrolowania i blokowania nie tylko czarnej strony Internetu, ale również wielu spornych witryn.
W ramach projektu przyjęto również propozycję stworzenia Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych. Będzie to lista adresów internetowych zawierających treści związane z pornografią dziecięcą, serwisów tworzonych w celu dokonania kradzieży i oszustw finansowych, oraz witryn umożliwiających organizowanie gier hazardowych bez zezwolenia.
"Po drugie ciężko niekiedy określić granicę między "legalnością" a "nielegalnością" - i co jakiś moderator rządowy miałby decydować o tym czy jakiś serwis będzie istniał, czy też nie?"