2008-11-18 00:00:00

Inna bajka

Zobacz komentowany artykuł

 1 / 1 
Michał Szymański
1. Michał Szymański 18.11.2008 / 17:30
Ja myślę że mocniej skutki kryzysu odczują freelancerzy/drobne agencje interaktywne, które obsługują mniejsze firmy.
Sporo moich klientów, stara się odłożyć "na później", zaplanowane na ten rok realizacje - czekając na gwiazdkę z nieba. Niestety drobnych przedsiębiorców niekiedy trudno przekonać że w obliczu kryzysu i rosnącej konkurencyjności rynku, inwestycja w reklamę online jest jak najbardziej na miejscu ...
Konrad Caban
2. Konrad Caban 18.11.2008 / 22:07
Niektórzy z dużych klientów też się przestraszyli - może nie tyle kryzysu, co spowolnienia gospodarczego. I to skłoniło ich do "optymalizacji budżetu" polegającej na kolejnym przeglądzie kosztów w poszukiwaniu oszczędności.
A w takich sytuacjach zwykle obrywa się budżetowi marketingowemu...
Jacek Gadzinowski
3. Jacek Gadzinowski 18.11.2008 / 22:17
Ogolnie, apropo rynku reklamy...

?Rynek ten ma to do siebie, że zdecydowanie mocniej niż inne reaguje na cykle koniunkturalne. Nie od dziś wiadomo, że decydenci o budżetach reklamowych właśnie w nich szukają szybkich ? i na krótką metę stosunkowo mało bolesnych ? oszczędności w trudnych czasach. Gdy trzeba bronić wyników finansowych, wydatki na marketing i reklamę są pierwsze do cięcia"

http://www.rp.pl/artykul/67344,210569_Rynek_reklamy_telewizyjnej_nie_oprze_sie_kryzysowi_.html
Jacek Gadzinowski
4. Jacek Gadzinowski 19.11.2008 / 11:06
Ciekawa opinia na temat działań komunikacyjnych na społecznosciach:

Ted McConnell, dyrektor generalny działu interactive marketing i innowacji w Procter & Gamble, podczas konferencji poświęconej mediom interaktywnym, która miała miejsce w miniony weekend w amerykańskim Cincinnati (stan Ohio), zakwestionował przydatność reklamową serwisów społecznościowych takich jak np. Facebook.
Jego zdaniem nie mają one prawa przeliczać na pieniądze rozmów i dyskusji prowadzonych przez ich użytkowników. McConnell stwierdził, że marketerzy nie powinni reklamować się w serwisach społecznościowych, bo w ten sposób wykorzystują swoich konsumentów i są wobec nich aroganccy podobnie jak właściciele tych platform społecznościowych, czerpiąc z tego dochody.
Szef marketingu P&G stwierdził, że jego firma nie będzie już raczej kupować bannerów w serwisie Facebook, bo uważa, że w ten sposób oszukuje konsumentów, ingerując w ich prywatną przestrzeń.
- Gdy określiliśmy to mianem "user-generated media" [medium stworzone przez użytkowników - red.], byliśmy po prostu zachłanni. Kto powiedział, że to w ogóle jest medium? Media to coś, co możesz kupić i sprzedać. Ludzie nie chcą tworzyć medium. Oni chcą po prostu z kimś pogadać - stwierdził McConnell, dodając, że wykorzystywanie tego do komercyjnych celów jest po prostu aroganckie. - Czerpiemy korzyści z ich prywatnych rozmów, poglądów, uczuć i przeliczamy to na pieniądze - dodał szef marketingu P&G. ("BrandRepublic")
Łukasz Plutecki
5. Łukasz Plutecki 19.11.2008 / 12:25
Ja mysle, ze z msp nie bedzie tak zle. Sporo powinny pomóc fundusze UE. Tzn mogloby byc (duzo) lepiej, a tak popyt powinien utrzymac sie na podobnym poziomie....

O ile rozmiary kryzysu z jakim sie liczymy nie okaza sie znacznie niedoszacowane.
Tomasz Zamarlik
6. Tomasz Zamarlik 19.11.2008 / 13:32
Wydaje mi się że kryzys nie dosięgnie w tak dużym stopniu rynku internetowego. Wszystko się raczej zrównoważy - ludzie, którzy kupowali przez sieć będą kupować trochę mniej ale Ci co kupowali w tradycyjnych sklepach szukać będą najtańszych rozwiązań co suma summarum spowoduje że wylądują w sieci. Zwiększy to atrakcyjność powierzchni reklamowych a w rezultacie liczbę reklamodawców walczących jeszcze agresywniej o rozważnego w wydatkach Klienta.

Oczywiście mam świadomość że może się stać zupełnie coś innego ale... żeby coś naprawdę przewidzieć trzeba mieć dane.
Po rynku zagrożeń - i ich gwałtownie rosnącej liczbie, można powiedzieć że internet zyskuje na popularności. Cyberprzestepcy to wykorzystują co przekłada się na liczby jakie przedstawiliśmy (G DATA Software) w ostatnich raportach - październik.
piotr
7. piotr 19.11.2008 / 18:12
"wyśrubowane oczekiwania pracowników dotyczące wynagrodzeń"
a to dobre! Chęć zarabiania dobrych pieniędzy w rozwijającej się i dynamicznej branży nie nazwał bym "wyśrubowaniem". Ciekawe w jaki sposób ma się to zmienić skoro wiekszość ludzi, których znam dostaje po kilka propozycji pracy nie robiąc w tym celu nic (GL np) a wysyłając CV mamy szanse graniczącą z pewnością, że do kilku dni dostaniemy zaproszenie na rozmowę :) Bańka pęknie to kolejna fala specjalistów z Polski wyjedzie i zarządy sobie będą same "klikały layouty". Skoro zresztą pensje są tak "wyśrubowane" to dlaczego podkupywanie pracowników za lepszą kasę z konkurencji to norma? heh pozdrawiam
Piotr Szymanek
8. Piotr Szymanek 20.11.2008 / 14:04
Podczas ostatniego IAB Forum w kuluarach można było usłyszeć o kumulacji budżetów, planowanych oszędnościach na rok 2009, jak również o masowych zwolnieniach wśród agencji:) Kryzys gospodarczy do nas rzeczywiście dociera, wypieranie tego faktu przypomina skok z samolotu bez spadochronu i wmawianie sobie, że grawitacja nie istnieje.

Jeżeli chodzi o wpływ kryzysu na budżety reklamowe - mam nadzieję, że ich obniżenie nie jest wcale takie oczywiste jak nam się wszystkim wydaje. To co piszę może wyglądać kontrowersyjnie, ale w niektórych przypadkach budżety mogą zostać utrzymane na tym samym poziomie lub nawet zwiększone. Wszystko zależeć będzie od świadomości marketerów, ich wyników, branży, strategii którą obiorą oraz umiejętności przekonania zarządu do śmiałych pomysłów.

Przykładem skutecznej strategii w czasach kryzysu może być zwiększanie udziału rynkowego i pozyskiwanie nowych klientów. Sukces tego podejścia wynika właśnie z zachowawczego postępowania pozostałych graczy rynkowych, którzy obniżając wydatki na marketing/reklamę zmniejszają swój "share of voice". Podmioty, które zdecydują się na utrzymanie lub zwiększenie poziomu wydatków będą w stanie zwiększyć własny SoV i w długim okresie zyskać przewagę nad konkurencją. Co więcej - wycofanie przez marketerów środków na reklamę może dać pole do negocjacji z mediami, a zatem ROI rośnie ze względu na obniżenie kosztów.

Strategii wydatków na reklamę w czasie kryzysu jest kilka, co wybiorą polscy marketerzy zobaczymy w 2009. Niewątpliwym jest to, że efektywność działań będzie kluczowa. Mam jednak wrażenie, że słowo "efektywność" zawłaszczone zostało ostatnio wyłącznie przez działkę performance marketingu. Moim zdaniem nie jest prawdą, że display to przeżytek a performance to panaceum na wszelkie bolączki. Obydwa podejścia należy łączyć, natomiast ważne jest aby robić to...efektywnie:) Czyli cały czas pomiar ROI i elastyczne podejście do alokacji budżetu kampanii. Marki o wysokiej rozpoznawalności (która została zbudowana w dużej mierze dzięki displayowi właśnie) osiągają znacznie lepsze rezultaty w działaniach performance'owych.
Bartłomiej Juszczyk
9. Bartłomiej Juszczyk 22.11.2008 / 16:44
Słuchajcie mili Państwo. W kolejnych wątkach i pod kolejnymi artykulami toczymy te same przepychanki - tylko zmieniają się autorzy tekstów :)

Będzie kryzys - każdy przygotowuje się jak chce. Ja - szczerze, czekam nań. I w tym pozostanę sobie, z całym szacunkiem dla wszystkich wypowiedzi.

Pozdrowienia.

ps. Co do zwolnień w agencjach. Nie wiem, sam zatrudniam na potęgę, bo wygrywamy przetarg za przetargiem. Więc to rzecz względna, a fakt, że i owe przetargi trwają i budżety coraz ciekawsze w nich lądują na coraz ciekawsze projekty, również o czymś świadczy. Kłaniam się.
 1 / 1 
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki, któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu do innych zarejestrowanych osób.
wymagane
 
 
wymagane,niepublikowane
 
obrazek nieczytelny
 
 
wyślij
Arrow
newsletter
 
 

Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
© 2012 interaktywnie.com. All rights reserved.