Witam ponownie, Panie Krystianie
ad 2. mogę prosić o jakieś przykłady? Jak już zeszliśmy na tematykę prawną, to proszę podać darmowe, a przy tym wartościowe odpowiedniki Rzeczpospolitej, Gazety Prawnej, Monitora Prawniczego.
ad 3. Faktycznie aż tak bardzo różni się czasopismo od specjalistycznego portalu? Sprzedają te same treści, więc cel biznesowy jest jakby identyczny, nieprawdaż? Co do reklamy - pisze Pan o kosztach wydawniczych papieru, które "usprawiedliwiają" reklamę na co drugiej stronie czasopisma, a czy portal nie generuje kosztów? Hosting, transfer, domeny, pozycjonowanie, praca moderatorów / redaktorów etc. Nawet jeśli aktualizacja portalu odbywa się mniej lub bardziej automatycznie, to jakiś czynnik ludzki musi zaistnieć w tym procesie, choćby po to, żeby wprowadzić linki, powiązania, tagi, moderować komentarze, obsługiwać klientów etc.
Dalej więc nie rozumiem, dlaczego reklama w "papierze" jest OK, a na płatnej stronie przy tych samych treściach - fe i nieuczciwa? :)
Pozdrawiam serdecznie.
2. Ale nie zapominajmy, ze te treści mają głównie charakter informacyjny.
Nie deprecjonowałbym w tym wypadku innych źródeł (konkurencyjnych), twierdząc, że ich wartość merytoryczna jest niższa, niż tych płatnych..
Co do przykładu adwokata, to uważam, iż jest nietrafiony. Przygotowując się do rozprawy winien korzystać z podstawy swojej wiedzy - kodeksów, komentarzy do nich, czy też monografii naukowych, a także korzystać z dedykowanych aplikacji prawniczych (np. LexPolonica), które jako specjalistyczny i komercyjny produkt, są nieporównywalne do kontentu ogólnopolskiego dziennika (nawet specjalistycznego).
3. Czasopismo w kiosku, to nie portal internetowy, czy e-wydanie - to dwa różne media, zupełnie różniące się od siebie swoją specyfiką. Reklama prasowa poza generowaniem zysków pozwala obniżyć koszta wydawnicze. W przypadku Internetu nie ma takiego problemu. Chodzi tu więc przede wszystkim o generowanie nowych zysków.
Oczywiście ma Pan prawo do własnej opinii i nie musi się Pan ze mną zgadzać.
Pozdrawiam