2008-07-13 00:00:00

Wyciek danych z Pekao SA. Kto winny? Internauci winni, Wykop.pl winny...

Zobacz komentowany artykuł

« Poprzednia  2 / 2 
Artur Kwiatkowski
11. Artur Kwiatkowski 14.07.2008 / 15:42
@Grzegorz Rusiecki - niby masz rację, aczkolwiek:

a) co w sytuacji, kiedy pracę już masz a aplikujesz gdzie indziej (do Pekao) i dowiaduje się nagle o tym Twój obecny pracodawca ? Jak dla mnie to jest swego rodzaju ryzyko, o które za pewne większość poszkodowanych osób - nie prosiło się.

b) nie wiem jak poszkodowanym, ale mnie nie zależało by na tym, żeby mój przyszły (inny niż Pekao) pracodawca, wiedział że aplikowałem do tego banku i np. nie dostałem się do niego.

całe szczęście z tego co widzę, nie ma już możliwości wglądu w kopię html tych cv. pozostały wpisy do nieistniejących lokalizacji na serwerze - no chyba, że źle patrzę.
Mirosław Mamczur
12. Mirosław Mamczur 14.07.2008 / 16:16
Wpisy moze sa nieistniejace, ale dalej z wynikow googla w zajawkach mozna odczytac dane osobowe, powiazane z numerami telefonow i mailami. no ale coz... nie ma to jak dobry, bezpieczny bank ;)
Grzegorz Berezowski
13. Grzegorz Berezowski 14.07.2008 / 22:05
ciekawe spostrzeżenie przy tej okazji mi się nasunęło - Google "archiwizuje" błędy i nawet po ich usunięciu pozostają ślady. czyli to, co kiedyś było siłą Internetu, czyli możliwość natychmiastowego update'u i naprawiania pomyłek, już jest nieaktualne...
swoją drogą Pekao powinno też pozwać Google za udostępnienie danych tych tysięcy biedaków, oraz Interaktywnie.com za podanie instrukcji obsługi. zamkną Google, zamkną Was i będzie święty spokój ;-)))))))
Krzysztof Adamus
14. Krzysztof Adamus 15.07.2008 / 00:42
Minęło już ponad 48 godzin od feralnego wycieku CV, a w Google nadal znajduje się część danych osobowych. Jeśli tak ciężko doprosić się o ich usunięcie z indeksu, to może warto pod nazwami oryginalnych CV wrzucić na serwer pliki z tekstem "lorem ipsum" i zachęcić Googla do ponownej indeksacji.

Jak widać bank zamiast porządnie zabrać się za opanowanie sytuacji kryzysowej nerwowo szuka winnych i popełnia jeden błąd za drugim.

Giełda natomiast nie zareagowała na potknięcie Pekao, którego kurs od wczoraj wzrósł o 1.3 proc. Społeczeństwo też szybko zapomni o całej aferze. Natomiast firma Possum Comunications może mieć wielkie problemy ze znalezieniem nowych klientów. Pamiętacie historię z Constarem? Już ich nie ma.

A wszystko za sprawą wpisu na blogu Glucia, który odnotowywał około 20 wejść dziennie.

To się nazywa niszcząca siła mediów społecznościowych.
« Poprzednia  2 / 2 
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki, któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu do innych zarejestrowanych osób.
wymagane
 
 
wymagane,niepublikowane
 
obrazek nieczytelny
 
 
wyślij
Arrow
newsletter
 
 

Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
© 2012 interaktywnie.com. All rights reserved.