2008-10-06 00:00:00

Wywiad: Witold Kozłowski - Wiceprezes zarządu Podbij.pl

Zobacz komentowany artykuł

 1 / 1 
Paweł Kubasiak
1. Paweł Kubasiak 06.10.2008 / 17:08
"oczekiwać od spółki zachodniej ? perfekcji wykonania"

Design pozostawia wiele do życzenia, naprawdę wiele.
Mimic
2. Mimic 06.10.2008 / 17:54
"WK: Żaden z naszych pracowników takiej odpowiedzi autorowi bloga udzielić nie mógł, gdyż wszyscy mają świadomość prawdziwej idei, stanowiącej istotę funkcjonowania serwisu."

Takie odpowiedzi były mi udzielane ale i tu ważna uwaga, ten kto doczyta mój artykuł zobaczy, że przeprowadziłem analizę, czy jest to hazard czy nie, i w tym kontekście udzielono mi odpowiedzi. A na oficjalnym blogu podbij.pl znalazła się wzmianka o artykule z komentarzem iż jest wyważony.
rk
3. rk 08.10.2008 / 22:37
Dość konkretnie mówi. Obserwuję całą sprawę od, pewnie, początku. Uczucia wszystkich były mieszane, ale widać, że serwis zyskał zwolenników. I wygląda na to, że już działa dość dobrze.
Jakub Połeć
4. Jakub Połeć 14.10.2008 / 00:47
Nie wróżę długoterminowego powodzenia, z dwóch powodów - po pierwsze ludzie nie lubią być oszukiwani, nawet najmniejszy wydatek z ich kieszeni, powinien w grach losowych (a tu można by taką definicję zastosować) opłacony jakąś nawet drobną nagrodą, po drugie ciągłe podbijanie leżące u podstaw serwisu jest męczące dla przeciętnej osoby. Zauważcie, że już na rynku mówi się, że aukcje ebay/allegro nie spełniają potrzeb, wiele osób gotowa byłaby zapłacić większą, stałą cenę i zakupić produkt którego potrzebują, bez licytacji i przelicytowania się z innymi. Więc w podbij.pl ten efekt wystąpi, moim zdaniem szybciej niż później.

Myślę, że można zgodzić się z autorem, że ludzie kalkulują ryzyko, ale nie kalkulują emocji, a po braku wygranej, gdy są np. na -50 zl, to obwinią nie o to siebie, tylko serwis. Co zablokuje ich wewnętrznie i już nie skorzystają. Z badań społeczeństw wynika że hazard uprawia mniej niż 2-3% ogółu, ale taki hazard który dostarcza na dłużej endorfin i gdzie zysk może być większy. No i gdzie partycypacja jest inna - vide betathome, etc. na internecie.
pablo1055
5. pablo1055 09.12.2008 / 05:18
WITAM! UCZESTNICZYŁEM W AUKCJI NOCNEJ 09.12.2008 O GODZ.4.00 RANO NR.AUKCJI 1865 I ZOSTAŁA AUKCJA PRZERWANA ZAKOŃCZONA 4.31.NIE DOŚĆ ŻE WYDAŁEM OK 150 PODBIĆ I MIAŁEM JESZCZE KILKA DO WYKORZYSTANIA,CHCIAŁEM GRAĆ DALEJ TOI MI TO UNIEMOŻLIWIONO.PROSZĘ O SPRAWDZENIE TEGO I EWENTUALNY ZWROT LICZBY DOKŁADNYCH PODBIĆ.

PROSZĘ O KONTAKT E-MAIL
Norbert Trudziński
6. Norbert Trudziński 11.01.2009 / 22:42
Jest, reklama w TV więc, naiwnych muszą nieźle trzepać, a ponieważ to nie jest rzadkie dobro, pozostaje poszerzać zasięg i liczyć kasę ;)
Ryszard Armanowski
7. Ryszard Armanowski 09.02.2009 / 18:55
No i nie jest tak profesjonalnie jak zapowiada Pan Wiceprezes, niestety.
Przystępując do aukcji na tym portalu miałem świadomość tego, że nie muszę wygrać. Traktowałem to jako zabawę, która daje możliwość coś wygrać.
Ale nie spodziewałem się, że w przypadku awarii, firma nie będzie chciała się przyznać do błędu.

W wyniku awarii błędnie zostały zakończone aukcje, w których brałem udział. Po pewnym czasie zostały wznowione ale ja już nie mogłem brać w nich udziału, ponieważ wyjechałem z domu. Przez awarię nie mogłem brać udziału w aukcjach, w których już podbijałem stawki czyli inaczej mówiąć wydałem pieniądze. Ponieważ wyjeżdżałem na weekend nie mogłem ustawić automatu do podbijania na cały weekend, tak jak planowałem.

Pozwoliłem sobie na takie porównanie w mailu reklamacyjnym:

"Przypomina mi to opowieść o automacie z napojami. Klient wrzuca 5 zł i nie dostaje napoju w chwili gdy stoi przed automatem. Po kilku minutach oczekiwania odchodzi i postanawia zgłosić reklamację. Właściciel automatu reklamację odrzuca (podobnie jak Państwo) bo z jego informacji wynika, że przyczyną był drobny błąd i automat wydał napój dwie godziny później. A że klient nie czekał dwie godziny przez automatem to już jego problem. Odnoszę wrażenie, że taki sposób myślenia Państwo stosujecie."


W odpowiedzi otrzymałem taki tekst:

"Szanowny Panie,

idąc dalej w Pańską metaforę: skoro już uniósł się Pan ambicją i nie chciał odebrać tego nieszczęsnego napoju, który wypadł z automatu po dwóch godzinach, o czym właściciel Pana poinformował, to prosimy nie mieć do nas pretensji, że ktoś ten napój po prostu sobie wziął."

Przyznacie, że ciekawe stanowisko, prawda! Miałem czekać na informację, że zakończona aukcja była błędna!!! Z nosem przyklejonym do ekranu komputera. Oczywiście aż do skutku :)

Dla smaczku zacytuję informację ze stronu o tym do czego służą podbijautomaty:
"Nie masz czasu by osobiście śledzić aukcję? Chcesz gdzieś wyjść, a nie chcesz przegapić ciekawej aukcji? Cenimy Twój czas i specjalnie dla Ciebie przygotowaliśmy PodbijAutomat. PodbijAutomat będzie podbijał aukcję za Ciebie. Nie musisz być w pobliżu komputera. Wystarczy tylko go uaktywnić."

Bardzo profesjonalnie.
Wiwid
8. Wiwid 09.05.2009 / 23:18
Podbij.pl ma kolejnego konkurenta: pacnij.pl. Tym razem coś nowego - aukcje malejące. Dodatkowo bardzo przyjemna dla oka szata graficzna. Ciekawe czy dorównają podbijowi...
 1 / 1 
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki, któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu do innych zarejestrowanych osób.
wymagane
 
 
wymagane,niepublikowane
 
obrazek nieczytelny
 
 
wyślij
Arrow
newsletter
 
 

Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
© 2012 interaktywnie.com. All rights reserved.