2008-10-13 00:00:00

Blogvertising - czy jesteście gotowi?

Zobacz komentowany artykuł

 1 / 1 
Leszek Wolany
1. Leszek Wolany 14.10.2008 / 11:35
Ciekawy artykuł, bardzo ciekawy.
Pojawi się coś jeszcze - w tej chwili mogę już zdradzić - www.adlog.pl
prawdopodobnie jeszcze w grudniu projekt ruszy z pełną funkcjonalnością.
Dominik Koza
2. Dominik Koza 14.10.2008 / 12:51
Dominik, dobrze się zabrałeś za taki artykuł. Miałem pisać kiedyś i nie starczyło czasu na dłuższą rzecz, ale mam do przekazania trochę materiałów, w tym wywiady, jeśli autorzy wyrażą zgodę.

Będę odsyłał do tego artykułu, dostaję trochę zapytań na ten temat, a do tej pory nie było gdzie przekierowywać, żeby podać konkretniejszy materiał w jednym miejscu.
Maciej Budzich
3. Maciej Budzich 14.10.2008 / 12:59
Interesujący tekst, dorzucę jeszcze swoje trzydzieści trzy grosze.
Trochę mnie dziwi (a właściwie śmieszy) sceptycyzm mediaplannerów, że blogi mają mały zasięg... no bo mają, bo to przecież blogi, a nie serwisy internetowe. I dopóki w głowach mediaplannerów się ten click nie poprzestawia, to będą ciągle sceptyczni. W tekście została zacytowana jedna z moich wypowiedzi, że nie wierzę w reklamę sprzedażową na blogach, i to prawda (w programy partnerskie też nie wierzę... zresztą zarobek z nich, dla blogera, też niewielki)... a przecież tylko taką można najłatwiej zmierzyć... więc znowu domy mediowe nie są zadowolone. I jeszcze trzeba indywidualnie rozmawiać... straszne rzeczy... zaraz zaraz... a czy to właśnie reklamodawcy nie chcą być traktowani hurtowo i oczekują "szytych na miarę rozwiązań". A takie "indywidualne podejście do każdej kampanii" nie pojawia się w ofertach domów mediowych? Czy tylko mi się coś tutaj nie zgadza.

W przypadku rozmów z domami mediowymi, banan na twarzy mediaplannera pojawia się dopiero wtedy, kiedy słyszy "o, macie opisaną grupę docelową, opisany zasięg, podział wiekowy"... fajnie, ale jaki blog tak ma i jaki bloger potrafi coś takiego zrobić (webstop ma to u siebie, ja powinienem, ale nie mam - wstyd). Dział sprzedaży i swoje badania czytelnictwa prowadzi na swoich blogach Blomedia (szkoda, że nie wspomniana w tekście), ma konkretną ofertę dla reklamodawców... ale tam, rozmowy przypominają te z serwisami internetowymi i blogerzy tam - bardziej traktowani są jak dziennikarze.

Ja ze swoim wesołym blogaskiem jestem w tej dobrej sytuacji, że mam bezpośredni kontakt ze swoimi reklamodawcami (no i jeszcze poruszam się w branży). To, co prawda ogranicza mnie, bo nie "łyknę" nigdy kawałka tortu od domu mediowego, ale przecież zysk na moim blogu, to nie jest najbardziej istotna sprawa. Nie muszę wykonać jakiegoś planu finansowego, mogę spokojnie pozwolić sobie na brak reklam na blogu i na luźne rozmowy z reklamodawcami - w moim przypadku zero stresu - dłuższe życie :-)

I jeszcze jedna sprawa... która ostatnio zaczyna się nieśmiało pojawiać. Marka bloga! Z rozmów, które przeprowadzałem z reklamodawcami wynika jasno i klarownie... nie chcą reklamować się na stronie, którą czyta 20 tys uu miesięcznie... chcą się reklamować na mediafunie, u Kaznowskiego, na Antywebie... na konkretnym blogu. I co interesujące (i potwierdzające moją tezę) - reklamodawcy wracają do mnie... I weź to potem wytłumacz domowi mediowemu, a ten potem jeszcze musi to pokazać na wykresiku klientowi :-) trudne...

Kolejna sprawa, jako bloger, mogę sobie "dobierać" reklamodawców... a nawet pokusić się o takie rozwiązanie, że już samo pojawienie się reklamy na moim blogu będzie nobilitacją dla reklamodawcy (wiem, że to trudne do zrozumienia dla tych, którzy myślą tylko zasięgiem, ale to możliwe). Sam staram się kierować blogiem tak, aby reklamy na blogu były istotne dla moich czytelników (więc reklamy książek branżowych, konferencji) są u mnie jak najbardziej pożądane... z drugiej strony to biznesowe samobójstwo, bo branża konferencji i wydawnictw najbardziej lubi słowo "barter" :-). Ale znowu wrócę do tego... jako bloger mogę sobie na to pozwolić.

Fakt, że ci, którzy powinni edukować klientów (blogowe sieci reklamowe) trochę przysypiają w tym temacie... albo jeszcze nie widać efektów ich działań - możliwe, że będzie to się zmieniać. Klienci nie mają jeszcze szczególnego pojęcia o blogach... największa świadomość blogów i ich siły jest na razie po stronie agencji interaktywnych, czy ogólnie "firm mocno internetowych" stąd też od nich pierwsze reklamy.

Coraz więcej blogerów widzę również na konferencjach i wydarzeniach, skierowanych do tej pory tylko do dziennikarzy - czyli zmienia się. Co ciekawe, wolę relacje z takich wydarzeń przeczytać potem na blogu, niż w serwisie.

Kolejna sprawa... sponsoring. O sprawie sponsoringu Mediafun przez Agito sporo się przewinęło dyskusji... sprzedażowo (nie mam pojęcia jak wyszło) wizerunkowo (dla obu stron) wyszło powyżej oczekiwań.

W tej chwili przygotowuję kolejny duży krok i ofertę (dobiega końca okres sponsoringu Agito), który po raz kolejny pokaże, że sponsoring to nie "dojenie mleka od sponsora" ale konkretne działania, wspierające działalność blogera i pozytywnie punktujące dla wizerunku sponsora. I (to bardzo ważne) bez nadwyrężania cierpliwości i sprawdzania tolerancji czytelników. Domy mediowe narzekają, że blogerzy nie chcą u siebie pop-upów... straszne :-)
Myślę, że będzie się działo, szczegóły wkrótce.

Ufff, rozpisałem się... a i tak mam wrażenie że przejechałem się tylko po łebkach... no i chętnie przyjmę ciosy na klatę. Jak nie tutaj, to może będzie okazja w realu, tradycyjnie z Artegence przygotowujemy TUBĘ (a właściwie od razu dwie), która będzie poświęcona tylko i wyłącznie tematom związanym z blogami. Nie będzie tylko cieplutkiego brandzlowania się blogami, również (mam nadzieję) będzie trochę krytyki. Program jest w dużej części dopięty, ale są jeszcze możliwości wzięcia udziału w dyskusji (zapraszam prelegentów) - jak ktoś ma ochotę, zapraszam do kontaktu. Terminy TUBY:

TUBA03: Warszawa, 27 października (poniedziałek), Multkino, KEN

TUBA w Starym Browarze: Poznań 3 listopada (poniedziałek) Stary Browar (termin jeszcze się potwierdza).

Na marginesie, TUBA to też przykład jak bloger (mediafun) i agencja (Artegence) mogą razem dobrze współpracować i robić fajne rzeczy... bez potrzeby wciskania komuś czegoś na siłę.
Piotr Szymanek
4. Piotr Szymanek 15.10.2008 / 12:49
Co do tego zasięgu to mam mieszane uczucia, wydaje się oczywistym, że blogi są niszowe i nie mogą rywalizować z portalami, ale... ostatnio HP opublikowało informacje o wynikach taktycznej kampanii jednego ze swoich produktów, którą przeprowadziło wyłącznie w blogosferze. Wyniki przewyższyły oczekiwania chyba wszystkich biorących udział w tym projekcie ;-)

Zasady akcji:

HP zaproponowało każdemu z 31 blogerów zestaw komputerowy o wartości 5K USD, który miał być następnie przekazany jednemu z czytających - bloggerzy zostali zachęceni do wymyślenia konkursów które definiowałyby zasady przyznania.

Efekty:

- W ciągu 31 dni trwania akcji na 31 blogach odnotowano 50 milionów odsłon (rekordziści notowali wzrost oglądalności około 5000% ;-) ). To mi trochę pachnie medium zasięgowym ;-)

- 31 blogerów otrzymało łącznie 25 000 zgłoszeń do konkursów.

- wzrost sprzedaży produktu osiągnął 84%.

- wzrost sprzedaży w kategorii PC 10%.

- odwiedzalność witryny HP.com 14%.

To oczywiście przykład na działanie nieszablonowe, będące kampanią taktyczną dla produktu, ale pokazującą, że:

a) blogosfera potrafi być efektywna,

b)można myśleć o blogach w kontekście zasięgu:

According to Alexa data, the "31 Days of the Dragon" promotion registered more than 50 million impressions. It was translated into 40+ languages and reached 123 countries. A Google search garners over 380,000 links to discussions of the giveaway, and the more than 10,000 videos posted on sites such as YouTube.com and Blip.tv by participating contestants have received over 5 million combined views


Oczywiście HP współpracowało z blogerami bez udziału domu mediowego, jedynie ze wsparciem agencji WOMM ;-)
Dominik Szarek
5. Dominik Szarek 15.10.2008 / 16:50
@Dominik
Jest dodana funkcja "Więcej na temat" więc możesz coś podlinkować ciekawego, jeśli już zdążyłeś umieścić.
go
6. go 17.10.2008 / 15:16
Wczoraj (po pól roku od zaproszenia mojego bloga do gruby YG) otrzymałam zapytanie czy byłabym zainteresowana reklamą - ponieważ znalazł się Klient!

Niewtajemniczonym przypomnę, że blog który prowadzę traktuje o designie, polskich i zagranicznych projektantach, imprezach branżowych, wernisażach - słowem o wszystkim co związane ze sztuką.
Przeglądając masę artykułów na temat potencjału blogów dla reklamodawców, wszędzie powtarzano o walorach mocno stargetowanej grupy docelowej i opiniotwórczość bloga - jako siły i niepowtarzalnego atutu dla Klienta, który dzięki blogom dociera do właściwej grupy swoich odbiorów.

A teraz wyobraźcie sobie drodzy blogerzy, że Klientem którego YellowGreen przekonuje do reklamy na łamach mojego serwisu jest .... PRODUCENT MROŹONEK.

Jestem ciekawa czy taką samą propozycję reklamodawcy otrzymał Jasiek z zero925 czy Babeczka lub może Marcin Jagodziński z Netto...
W każdym razie, w tym momencie pozwolę sobie podziękować za bezowocną współpracę z YG i zawracanie mi głowy przez ostatnio kilka miesięcy.
Leszek Łuczyn
7. Leszek Łuczyn 17.10.2008 / 15:42
Ach, bo to trzeba pomyśleć jak potencjalny odbiorca, który, ze względu na tematykę bloga, ma umiejętność myślenia symbolicznego i wynajdywania skojarzeń, punktów wspólnym obiektów wydawałoby się, że odległych:

Świeża sztuka koresponduje ze świeżością mrożonek!

To się od razu czuje, jak się widzi. Świeżość. ;)
Piotr Szymanek
8. Piotr Szymanek 20.10.2008 / 12:13
ale że co? Dizajnerzy mrożonek nie mogą jeść? :-) a może to jakieś artystyczne mrożonki są?

A poważniej, po takich 'kwiatkach' nie ma się co dziwić sceptycyzmowi klientów w zakresie doboru kowencjonalnych i niekonwencjonalnych narzędzi do kampanii.
Leszek Wolany
9. Leszek Wolany 20.10.2008 / 16:37
no tak, ale to zdarza się wszedzie, nie tylko w reklamie na blogach.
po prostu nie każdy powinien się w to "bawić"
Bullseye
10. Bullseye 20.11.2008 / 14:46
@Maciej Budzich

Ja również walczę, aby przestawić ten tok myślenia o zasięgu na inne tory. Badanie konwersji z różnych źródeł często powoduje, że klienci przekonują się, że często reklama na blogach bardziej się opłaca, zwłaszcza w przypadku niszowych produktów.
 1 / 1 
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki, któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu do innych zarejestrowanych osób.
wymagane
 
 
wymagane,niepublikowane
 
obrazek nieczytelny
 
 
wyślij
Arrow
newsletter
 
 

Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
© 2012 interaktywnie.com. All rights reserved.