Wydaje mi się, że w polemice z Pańskimi wypowiedziami trzymałam się powszechnie przyjętych zasad dyskusji;-) Polemizując, mogę się z Panem zgodzić, bądź nie - działa to także w drugą stronę, co widać;-) I przyznam Panu, że właśnie owa polemika jest dla mnie szczerym powodem do radości;-) Po pierwsze: cieszę się, że Pan przeczytał mój artykuł i ma wątpliwości - to oznacza, że poświęcił Pan swój czas. Po drugie: daje nam to właśnie możliwość dyskusji - jakże żywej, jak się okazuje;-)
Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki, któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu do innych zarejestrowanych osób.
Wydaje mi się, że w polemice z Pańskimi wypowiedziami trzymałam się powszechnie przyjętych zasad dyskusji;-) Polemizując, mogę się z Panem zgodzić, bądź nie - działa to także w drugą stronę, co widać;-) I przyznam Panu, że właśnie owa polemika jest dla mnie szczerym powodem do radości;-) Po pierwsze: cieszę się, że Pan przeczytał mój artykuł i ma wątpliwości - to oznacza, że poświęcił Pan swój czas. Po drugie: daje nam to właśnie możliwość dyskusji - jakże żywej, jak się okazuje;-)
Pozdrawiam (równie żywo, co nasza polemika;-))