18.05.2017 / Kampanie / Trendy
 

Moviestar ostrzega, Nescafé zbliża, Budweiser wzrusza, a Dove... zawodzi

  • Polub
  • Opublikuj
  • Udostępnij
 
Sebastian Bryks
Sebastian Bryks

Sebastian Bryks, Digital Strategic Planner w Havas Warsaw, specjalnie dla Interaktywnie.com pisze o kampaniach, które w ostatnim czasie zwróciły jego szczególną uwagę. 

Moviestar – Love Story

Kampania prezentuje bardzo poważny trend społeczny, o którym warto rozmawiać i być go świadom. Mianowicie z roku na rok powstaje coraz więcej fikcyjnych profili na portalach społecznościowych. Z badań przedstawionych w kampanii jest ich nawet 150 milionów. Co gorsza, część z nich wykorzystywana jest w celu kontaktu z osobami nieletnimi i namawianiu ich m.in. do przesyłania nieodpowiednich zdjęć czy spotkania.

Kampania Moviestar w ujmujący sposób przedstawia historie 2 młodych osób, które poznają się właśnie poprzez media społecznościowe. Kiedy jednak ma już dojść do spotkania, dowiadują się, że oboje stali się ofiarami powyżej przedstawionego trendu. 

 

Nescafé – The Hello Bench

Mimo social mediów, smartfonów i innych udogodnień technologicznych pomocnych w komunikacji, coraz trudniej nam zawierać nowe, spontaniczne znajomości. Na ten problem odpowiedziało Nescafé, instalując podczas Salone del Mobile w Mediolanie, specjalną ławkę „Hello Bench”. Posiadała ona jedną, piekielnie prostą, a zarazem bardzo efektywną funkcjonalność – gdy dwie osoby usiadły na jej krawędziach, automatycznie przybliżała ich do siebie, inicjując tym samym wymianę zdań. 

Akcja świetnie wpisuje się w świat marki, ale też i samej kategorii. Bo przecież dobra kawa to świetny towarzysz spotkań ze znajomymi oraz długich, miłych rozmów. 

Dove – Różne kształty butelek

Dove już od lat konsekwentnie komunikuje swoim konsumentkom – naturalne piękno jest w Tobie, nie musisz się upiększać. Za tę konsekwencje marce naprawdę należy się szacunek. Jednak najnowsza kampania Dove, w której firma proponuje konsumentkom różne kształty butelek, odwołując się do ich typu ciała i niedoskonałości, była chyba krokiem za daleko. Internet zalała fala krytyki, w której konsumenci naśmiewali się z kampanii marki. Dlaczego? Dove tworząc różne kształty butelki, zmusił kobiety do spojrzenia w lustro i analizy – dlaczego akurat ja muszę wziąć opakowanie, które pokazuje, że jestem np. gruba? Tym samym marka przypomniała im o kompleksach, zamiast je niwelować. 

 

Budweiser YouTube: Bud Light UK

Dlaczego czasem warto stworzyć nową kampanie na bazie starego, dobrze znanego wszystkim formatu? Dlatego, że konsumenci przyjmują takie kampanie z nostalgią i dobrym nastawieniem. Lubią przekazy, które znają i kojarzą im się w pozytywny sposób z marką. 

Wykorzystuje to Budweiser w najnowszej kampanii w piwa w wersji light w Wielkiej Brytanii. Agencja wzięła na warsztat wszystkim dobrze znaną serie filmów z lat 90-tych prezentującą żaby i na bazie tego stworzyła nową kreacje. Czy marka na tym zyska? Na pewno, ponieważ część odbiorców oglądając tę reklamę z uśmiechem na ustach przypomni sobie pierwotną wersję z lat 90. emitowaną podczas Super Bowl.

Inne marki również korzystają z nostalgii konsumentów i tęsknoty za starymi czasami nawiązując swoimi reklamami do dobrze znanych kampanii sprzed lat. Przykładów nie trzeba szukać daleko. Stosunkowo niedawno marka EB, która de facto prawie całą strategię komunikacji „Wraca czas na EB”, oparła na nostalgii konsumentów, stworzyła reklamę, która nawiązywała do wszystkim dobrze znanego spotu. Chodzi tutaj o kobietę spacerującą z dwoma butelkami piwa: YouTube: EB - "Wraca czas na EB"

 

Sebastian Bryks, Digital Strategic Planner w Havas Warsaw

  • Polub
  • Opublikuj
  • Udostępnij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Zaloguj się
Jeśli nie masz jeszcze konta w Interaktywnie.com - możesz się zarejestrować albo
wymagane
 
obrazek nieczytelny
 
 
wyślij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
NuOrder
Digital We
 
Arrow
newsletter
 
Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
 
© 2017 interaktywnie.com. All rights reserved.