25.10.2012 / Trendy
 

Kampania Answear.com czyści portfele naszych pracowników

  • Polub
  • Opublikuj
  • Udostępnij
 

Zacznę od akcji, która z pozoru nie jest bardzo oczywista w tym zestawieniu, tym bardziej, że trwa już od dawna. Mowa o kampanii marki Answear.com

Z własnego doświadczenia wiem, że ocenianie kampanii nijako z zewnątrz, na co w tym przypadku jestem siłą rzeczy skazany, bez dostępu do analiz, wyników, w tym przede wszystkim wyników sprzedażowych naraża mnie na poruszanie się bardziej w sferze mniej lub bardziej mglistych domysłów niż faktów.

Chyba większość z nas się zgodzi, że niejednokrotnie efekciarskie kampanie nad którymi pochyla się z zachwytem pół naszej branży nie generują jakichkolwiek zwrotów, są całkowicie przestrzelone, a kampanie totalnie nieefektowne bywają niezwykle skutecznym wsparciem biznesu.

fot. Answear.com

Patrząc więc z zewnątrz mam poczucie, że kampanie serwowane przez Answear.com są modelowe. Szczególnie z perspektywy efektywności - mam wrażenie, że jej twórcy twardo stąpają po ziemi.

Jednym z dowodów na to jest fakt, że wyciągnęli z naszej agencji już co najmniej 4 tys. złoty, sądząc po ilości paczek, które zamówili u nich nasi ludzie.

Cały koncept marki i jej marketingowych aktywności wydaje się być bardzo skrupulatnie przemyślany, zwłaszcza pod kątem zwrotu z działań i budowania marżowości.
Eksponowanie w sklepie stylizacji, bardzo rozsądnie prowadzone kampanie PPC i skuteczny (i to bardzo!) remarketing - to tylko niektóre z mocnych filarów tych działań. Do tego dochodzi całe mnóstwo mechanizmów promocyjnych, trialowych, budujących leady, lojalność i zwiększających moją, jako klienta wartość zakupową, działania takie jak kupony rabatowe, mechanizmy Kup za 300, a ..., Zapisz się, a ..., Na powitanie dostajesz..., itd.

Do tego wszystkiego dochodzi responsywnośc zespołu Answear.com, który momentalnie podchwycił nasza propozycję partnerskich działań z nasza własną platformą - KursKite.pl.

Patrząc z zewnątrz projekt prowadzony idealnie, od A do Z. Szczerze gratuluję twórcom tej kampanii i mam nadzieję, że większa część moich własnych klientów będzie gotowa na tak kompleksowe i sensowne projekty.

Kolejna kampania, która zrobiła na mnie duże wrażenie to wybór dość oczywisty - skok Felixa Baumgartner'a czyli projekt Stratos marki Red Bull. Mówimy o projekcie, który wręcz zgwałcił światowe media. Samego tylko 14.10 w polskich mediach ukazało się 314 informacji (dane za NewsPoint). Na samym kanale Red Bull'a relację oglądało na żywo 8 mln widzów, o przyrostach na Facebookowym Fan Page nawet nie wspominam.
To nie pierwszy tego typu projekt Red Bulla, który podobnie jak Answear.com jest niesamowicie konsekwentnie przemyślany i prowadzony. Marka potrafi fantastycznie się bronić na bardzo generycznym funkcjonalnie rynku.

fot. Red Bull Stratos

Od lat przyglądam się działaniom Red Bull'a i darzę ich gigantycznym szacunkiem. Również za to jak potrafią podgrzewać atmosferę przed skokiem przekładając go kilkukrotnie - czy zamierzone, czy nie - efekt genialny.

Przyszedł czas na wydarzenie medialne, które oceniam, jako mniej sympatyczne, czyli mówiąc najprościej fakt, że Bond został poświęcony dla forsy. Zapewne jednym z czynników, które wpłynęły na takie kupczenie agentem jest sytuacja finansowa studia Metro-Goldwyn-Mayer, o którym mówiło się swego czasu, że nie ma pieniędzy nawet na to by wyprodukować swoją sztandarowa dojną krowę w postaci Bonda.

fot. Heineken

Rozumiem powody - mówi się, że samo SONY zapłaciło 45 mln za product placement swojego nowego telefonu. Ok, niektórzy ludzie za dużo mniejsze pieniądze sprzedaliby nerki własnej matki, więc Bond może za te 45 mln wykonać parę telefonów, ale idąc do meritum - Bond pił i powinien pić Martini, oczywiście odpowiednio spreparowane, ale na boga, nie piwo. Bond przestaje być Bondem.

Dwa poprzednie przykłady marek Answear.com i Red Bull, ale również sam Bond w dotychczasowych wcieleniach pokazują, że opłaca się marki prowadzić bardzo konsekwentnie i nie dać się kusić szybkim okazjom.

Inaczej Bond będzie jeździł jakimś kompaktem, pił wodę mineralną, a na końcu pogryzie go śmiertelnie Chihuahua - wtedy z całą pewnością przestanie zarabiać jakiekolwiek pieniądza dla właścicieli praw do tej marki.

Michał Siejak - współzałożyciel i do 30. października 2009 roku prezes zarządu agencji Harder&Harder. Twórca i dyrektor zarządzający 6ix WoMM & Social Media.

Obecnie zarządza markami E_misja Interactive 360 i 6ix WoMM & Social Media należącymi do spółki NuOrder Group.

Realizował projekty dla takich marek jak: AVIVA, Bakoma, Bayer, Big Star, CEDC (Żubrówka), Cleanic, Danfoss GlaxoSmithCline, Janssen Cilag, Knauf Insulations, Kraft Foods, LG, Lorenz Bahlsen, Nepentes, NIVEA, Polpharma, Power Balance, PZPN, Tetra Pak, Timex, Solar, Unilever, US Pharmacia, Walmark, Wirtualna Polska, Żagiel,

Autor wielu artykułów prasowych dotyczących WoMM i działań interaktywnych, które ukazywały się m.in. w Marketingu w Praktyce, Brief, Interaktywnie.com, Marketingowiec +, Marketingu przy Kawie, Media Run, Pharma Representative.
  • Polub
  • Opublikuj
  • Udostępnij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Zaloguj się
Jeśli nie masz jeszcze konta w Interaktywnie.com - możesz się zarejestrować albo
wymagane
 
obrazek nieczytelny
 
 
wyślij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
Digital We
ASPER SOFTWARE HOUSE
 
Arrow
newsletter
Arrow
Loader
Up Down
ostatnie komentarze
 
Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
 
© 2017 interaktywnie.com. All rights reserved. Created by Opcom