Strona internetowa Empiku przeszła gruntowne zmiany, począwszy od szaty graficznej, na systemie zarządzania treścią kończąc. O komentarz na temat zmian poprosiliśmy specjalistów branży internetowej.
Wojciech Adryańczyk – art director w agencji Hypermedia (kreacja)
Nowy Empik to prawdopodobnie o wiele ciekawszy przypadek do analizy dla specjalistów od użyteczności niż kreacji.
Warstwa graficzna została zepchnięta na drugi plan, a pomimo to serwis sprawia wrażenie ciężkiego i nieprzyjaznego użytkownikowi z charakterystycznym dla polskiej czołówki [np. merlin.pl czy komputronik.pl] przepełnieniem treścią. Źle dobrana interlinia i chaotyczny sposób wyrównania tekstów nie ułatwiają skanowania zawartości.
Nieciekawe ikony oraz płaskie przyciski nie dodają serwisowi uroku. Promocje i nowości giną w natłoku treści i trudno jest znaleźć jakiś logiczny podział zawartości na stronie głównej. Nie porównywałem cen, ale już sam wygląd koszyka zdecydowanie nie zachęca do kupowania.
Czy można było lepiej? Owszem. Trochę szkoda, że ciekawa identyfikacja Empik nie została wykorzystana w większym stopniu. Trochę żal, że bardzo przyjemny empikowy font został w większości wypadków zastąpiony systemową przeciętnością. Trochę smutno, że przy tak szybkich łączach internetowych, nie skorzystano bardziej z dobrodziejstw jakie oferuje photoshop. Pozostaje mieć nadzieję, że przeciętny użytkownik braków tych nie zauważy. Nam w branży łza się kręci w oku nie po raz pierwszy. Ale przeżyjemy.
Wewnętrzne interesy i chęć uzyskania jak najlepszych wyników 'na danym dziale' czy produkcie sprawia, iż strona zaczyna przypominać słup ogłoszeniowy. Ogłoszenie, które jest największe i najbardziej widoczne jest najlepsze...
Web jest specyficznym medium - zupełnie innym niż plakat, bilboard czy sklep (rozumiany jako medium dla merchandiserów).
Błędów od strony SEO na http://empik.com jest cała masa i raport odnośnie tego wymagałby kilku stron A4, widać zapomnieli o tym, bo wydaje im się że już są tak wielcy że nie muszą, ktoś inny z chęcią zajmie ich miejsce.
Podstawy: główne kategorie nie mają unikalnych tytułów np. http://empik.com - filmy czy kompletne zignorowanie nagłówków hx.
Pozdrawiam
i radzę znajdzie sobie lepszego specjalistę SEO
Brand manual nie upoważnia, a tym bardziej nie usprawiedliwia:
- grafiki bez polotu
- zduszonego ze sobą tekstu
- braku czytelności oraz przejrzystości
- braku intuicyjności
Zamiast powoływać się na manuale szlifuj pan umiejętności posługiwania się narzędziami, bo o wyobraźnię musisz się pomodlić.
Dodaj komentarz
Podobne tematy