Piłkarskie kampanie to za każdym razem walka o widzów, efekciarskie spoty, radosna muzyka i klipy pełne entuzjazmu. Jeśli dodać do tego dobry humor i skuteczne działania w internecie, konkurencja schodzi z boiska. W tym roku ciekawym przykładem działań marketingowych jest konfrontacja marek Nike i Adidas. Ta pierwsza nie jest oficjalnym sponsorem mistrzostw, a mimo to kolejne spoty biją rekordy popularności na YouTube. Adidas nie może pochwalić się takim sukcesem, mimo że to jego logo widnieje na stadionach.
Podobnie ze spotami Coca-coli (sponsora mistrzostw) i Pepsi, która wprawdzie na stadionach nie zaistnieje, ale w świadomości internautów – już tak. Która reklama bardziej zapada w pamięć?
Filmik "amatorski" (na potrzeby portalu http://royalfooty.com więc raczej ma wyglądać na amatorski) jest głupi (ale to mówię ja zgred).
Dodaj komentarz
Podobne tematy