"Last Call" to pierwszy interaktywny horror w świecie, który pozwala na komunikowanie się z bohaterem. Akcja kontrolowana jest przez widownię, co sprawia, że zaciera się granica między filmem a grą.
Aby wziąć udział w zabawie, widzowie muszą przekazać swoje numery telefonów organizatorom seansu podczas zakupu biletów. System losowo wybiera jeden z numerów, po czym bohaterka "dzwoni" do kogoś z publiczności, by poprosić o pomoc. Widz decyduje, co zrobić ma postać, czy ma pomóc innym, czy powinna uciec czy przeciwnie - zostać i zginąć.
Jak to działa? Oprogramowanie do rozpoznawania języka przekształca odpowiedzi widza w szczegółowe instrukcje, które następnie są przetwarzane w polecenia. Te uruchamiają odpowiednie działania realizowane w różnych wersjach następnych scen. Każde polecenie prowadzi de facto do innej wersji filmu.
Zastanawiające jest, jak interakcja ta wygląda w rzeczywistości. W reklamie widzimy, że każdy z widzów przekazuje konkretne polecenia: w prawo, w lewo, uciekaj. Co jednak w sytuacji, gdy ktoś zechce sprawdzić system i powie coś, czego nie przewidzieli twórcy?
Źródło: Advertolog
Dodaj komentarz
Podobne tematy