Yuux - nowa agencja od użyteczności
 
REKLAMA

W ramach grupy Omnigence powstała nowa agencja badawcza Yuux, która wyspecjalizowana jest w badaniach użyteczności serwisów internetowych.

Agencja powstała w konsekwencji rozwoju rynku interaktywnego, który coraz większe znaczenie przykłada do działań strategicznych. Inwestycja w badania użyteczności jest konsekwencja rozwoju rynku. Na rozwiniętych rynkach zazwyczaj najpierw się bada, a później przechodzi do fazy produkcyjnej. I jest to sensowne rozwiązanie - mówi Paweł Haltof, research director w nowej agencji.

Yuux oferuje klientom swoje usługi w trzech kategoriach: badania nowych serwisów, badania rozwojowe serwisów oraz konsulting i strategia. Agencja w zakresie badań serwisów mobilnych i internetowych stosuje metodologię, w której kluczową rolę odgrywa usability oraz nastawienie na user experience. Yuux zajmuje się badaniem aplikacji internetowych oraz mobilnych równolegle trzema dostępnymi metodami: testami z użytkownikami, eye trackingiem oraz audytami ekspertów i konsultacjami specjalistów. Dodatkowo oferuje eksperymentalną metodę neurobadań.

Na razie Yuux jako osobna marka działa w ramach grupy Omnigence, ale po osiągnięciu pewnego poziomu dojrzałości ma zostać szybko przekształcona w spółkę. Za obszar news business w agencji odpowiada Przemysław Broniszewski, wcześniej pracujący w dziale marketingu B2C i sprzedaży B2B sieci Orange. Zespół agencji liczy w tej chwili 13 osób.

W skłąd grupy Omnigence wchodzą między innymi spółki: Artegence, Filmweb.pl czy Mobile Entertaiment Europe.

Żródło: WM

Podziel się! |
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
Komentarze (4)
Adam S.
1. Adam S., 87.204.194.*, 23.12.2008 / 18:49
Sama nazwa agencji nie jest zbyt "usability" ;)
Ekspert
2. Ekspert, 212.76.37.*, 09.02.2009 / 23:35
Faktycznie raczej nawiązuje do UX czyli User Experience, co w sumie z Usability bardzo blisko.
Grzybu
3. Grzybu, 213.158.199.*, 10.02.2009 / 16:52
Straszny bulszit. Nie ma czegoś takiego jak neuro-usability. Najwyraźniej panowie Gortych i Wyszyński wprowadzają nowe "buzzwordy" w celu skuteczniejszego wyciągania kasy z kieszeni niczego nieświadomych klientów.

Neuro-usability w tym wykonaniu, to połączenie testu funkcjonalnego z badaniem na wariografie. Ale - brzmi NAUKAWO.
Paweł Haltof
4. Paweł Haltof 09.03.2009 / 01:03
@Grzybu - to nieprawda, wydaje mi się że słabo znasz się na HCI. Nie masz racji, że nie ma czegoś takiego jak Neuro-Usability. Badania HCI na interakcjami neurofizjologicznymi trwają od dawna i są już dość zaawansowane. W najnowszym numerze prestiżowego wydawnictwa ACM Interaction opisywana jest właśnie przyszłość badań nad emocjami i interakcjami w postaci metod Neuro-Usability.

Podobny projekt uruchamia właśnie niemiecki koncern telekomunikacyjny, gdzie sponsorem jest niemiecki odpowiednik Ministerstwa Edukacji:

"Q&U Lab will lead the sub-project "Neuro-Usability" where various physiological signals will be integrated in usability evaluation and prediction".

Od kilku lat wszyscy ścigają się, by zmierzyć emocje. Zarówno rozwój metod poznawczych jak i złożoność czy dynamika serwisów powoduje, że potrzeba coraz to nowych metod badania emocji - czyli sfery dotąd pomijanej i nieosiągalnej w Usability.

Z pewnością Neuro-Usability to przyszłość badań w szczególności w zakresie przetwarzania i przyswajania wartości informacyjnych (np.: marki), ogólnych doświadczeń w użytkowaniu czy badaniach satysfakcji z serwisów kreatywnych (nieefektywnych).
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki, któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu do innych zarejestrowanych osób.
wymagane
 
 
wymagane,niepublikowane
 
obrazek nieczytelny
 
 
Po dodaniu komentarza, Twój adres IP będzie widoczny obok nicka.
wyślij
Arrow
newsletter
 
Arrow
Loader
ostatnie komentarze
więcej
 

Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
© 2012 interaktywnie.com. All rights reserved.