To nie znaczy, że nie lubimy jaj. Dla mnie słowem kluczem w Internecie jest elementarna użyteczność. Ten serwis dla mnie nie jest użyteczny.
Nie chcę się wdawać w niekończącą się dyskusję z bajki "czy ładne może być użyteczne" bądź "czy użyteczne zawsze musi być takie nudne" - święte wojny zmęczyły mnie na etapie usenetu ;]
Argumenty powyżej są czasami dosyć ciekawe - a to ktoś wykonał mające cokolwiek wnosić mini badanie, a to obiektywnie wypowiadają się flashowcy ;-)
Słowem kluczem w Internecie jest elementarna użyteczność? hmmm... Rozumiem, że autorka podkreśla w ten sposób ważność użyteczności dla... No właśnie dla czego użyteczność jest taka ważna? Pojadę przez chwilę podręcznikowo - powiedzmy, że dla osiągnięcia celów użytkownika w sposób dla niego satysfakcjonujący. Kiedy jednak (ja, freak od użyteczności) patrzę sobie na takie serwisy jak mcdonalds czy jupiland, wolę myśleć jednak o doświadczeniu użytkownika (piękne hasło "user experience"), na które prócz użyteczności składa się parę innych rzeczy.
Rzecz w tym, żeby wywołać pożądane (przez właściciela marki) doświadczenie serwisu (a przez to - samej marki). A to nie tylko intuicyjność, łatwość użycia i inne aspekty składające się na użyteczność. To także efekty wizualne, to także technologia wykonania.
Ja też nie muszę lubić stron we flaszu. Bo tak. Ale czy to cokolwiek zmienia?
koniec bullshitu, święta idą. Wesołego jajka i tak dalej ;]
Firma Kofola, która produkuje soki ma swoją stronę korporacyjną http://www.kofola.pl/. Strona z jednym jedynym produktem Jupi, jest w moim przekonaniu prezentacją produktu, przedłużeniem reklamy. Po co więc dyskusja czy jest ona we flashu czy nie - jeżeli to tylko prezentacja reklamowa jednego z produktów?
W moim przekonaniu, jak najbardziej flash był tutaj konieczny, bo przecież jest to prezentacja.
Co innego strona korporacyjna, informacyjna, co innego interaktywna reklamówka soku z gadżetami.
Pozdrawiam wszystkich teoretyków i znawców i smacznego jajka oraz gwiazdki z nieba :)
Trudno jednoznacznie określić, czy decyzja o stworzeniu serwisu we flashu jest właściwa, jeśli nie widziało się briefu, opisu grupy docelowej, czy market mappingu. Te dokumenty w przypadku niektórych marek składają się nawet z ponad 100 stron.
Dlatego proponowałbym, abyśmy skupili się na merytorycznej dyskusji o walorach danego projektu a nie toczyli bitwy o to, która technologia jest lepsza: Flash, czy HTML.
W nowej wersji interaktywnie.com w Webskich Stronach będzie podział na strony we Flashu i w HTMLu. Być może takie rozwiązanie pozwoli nam dyskutować bardziej merytorycznie i nie tylko od święta:)
Bardzo pozytywna strona.
Z minusików przeszkadzają brzydkie cienie pod dużymi pomarańczami oraz brak regulacji głośności efektów (przynajmniej ja takowej nie znalazłem).
Jakby co to jestem targetem. Przerost formy nad treścią. Po co te długie wstępy. Użyteczność kiepskawa. Dopiero po kikunastu sekundach domyśliłęm się o co chodzi z wyciszeniem muzyki jak już miałęm popękane bębenki w uszach. to nie seks tantryczny żeby bawić się w tak długą grę wstępną, Nawet jeżeli ma być element zabawy to poco mam się gapić tyle czasu na to wszystko. Sama grafika i pomysł zajebiste, ale proszę to wygląda jak demo zespołu kreatywnego co maksymalnie może zrobić a to nie tędy droga... niedopasowanie warstwy kreatywnej do inforamcyjnej
Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki któremu Twoje komentarze będą bardziej
wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu
do innych zarejestrowanych osób
Pozdrowienia dla ani i dla Marcina :]
Coraz blizej swieta! ;)
Nie chcę się wdawać w niekończącą się dyskusję z bajki "czy ładne może być użyteczne" bądź "czy użyteczne zawsze musi być takie nudne" - święte wojny zmęczyły mnie na etapie usenetu ;]
Argumenty powyżej są czasami dosyć ciekawe - a to ktoś wykonał mające cokolwiek wnosić mini badanie, a to obiektywnie wypowiadają się flashowcy ;-)
Słowem kluczem w Internecie jest elementarna użyteczność? hmmm... Rozumiem, że autorka podkreśla w ten sposób ważność użyteczności dla... No właśnie dla czego użyteczność jest taka ważna? Pojadę przez chwilę podręcznikowo - powiedzmy, że dla osiągnięcia celów użytkownika w sposób dla niego satysfakcjonujący. Kiedy jednak (ja, freak od użyteczności) patrzę sobie na takie serwisy jak mcdonalds czy jupiland, wolę myśleć jednak o doświadczeniu użytkownika (piękne hasło "user experience"), na które prócz użyteczności składa się parę innych rzeczy.
Rzecz w tym, żeby wywołać pożądane (przez właściciela marki) doświadczenie serwisu (a przez to - samej marki). A to nie tylko intuicyjność, łatwość użycia i inne aspekty składające się na użyteczność. To także efekty wizualne, to także technologia wykonania.
Ja też nie muszę lubić stron we flaszu. Bo tak. Ale czy to cokolwiek zmienia?
koniec bullshitu, święta idą. Wesołego jajka i tak dalej ;]
W moim przekonaniu, jak najbardziej flash był tutaj konieczny, bo przecież jest to prezentacja.
Co innego strona korporacyjna, informacyjna, co innego interaktywna reklamówka soku z gadżetami.
Pozdrawiam wszystkich teoretyków i znawców i smacznego jajka oraz gwiazdki z nieba :)
Do stajenki rzeżuchę siać... Alleluja!
Dlatego proponowałbym, abyśmy skupili się na merytorycznej dyskusji o walorach danego projektu a nie toczyli bitwy o to, która technologia jest lepsza: Flash, czy HTML.
W nowej wersji interaktywnie.com w Webskich Stronach będzie podział na strony we Flashu i w HTMLu. Być może takie rozwiązanie pozwoli nam dyskutować bardziej merytorycznie i nie tylko od święta:)
Z minusików przeszkadzają brzydkie cienie pod dużymi pomarańczami oraz brak regulacji głośności efektów (przynajmniej ja takowej nie znalazłem).
Dodaj komentarz