Interaktywnie.com - coedzienne Žródło inspiracji dla emarketera
Kategorie
- Wszystkie
- Startupy
- Prawo
- Gry
- Software
- Biznes
- Lajfstajl
- Wideo
- Wyszukiwarki
- Wirtualne światy
- Adtech
- Inne
- E-commerce
- Mobile
- E-mail marketing
- Zakup mediów
- Wydarzenia i konferencje
- Raporty i badania
- Ludzie
- Projektowanie interakcji
- Agencje interaktywne
- Social media
- Portale
W sprawie newsów kontaktuj się z Iwoną
E: ib@interaktywnie.com
T: 602 460 272
Internauci mają dość wyskakujących reklam

- dodał: Iwona Bodziony / Interaktywnie.com
Specjalizująca się w zarządzaniu treścią WWW firma SDL Tridion opublikowała wyniki badań na temat tego, które elementy witryn internetowych najbardziej denerwują użytkowników. Wyniki nie są zaskoczeniem – na czele znalazły się wyskakujące reklamy i animowane banery.
78% ankietowanych przyznało, że wyskakujące reklamy to najbardziej irytująca forma promocji w Sieci. Najpoważniejsze zarzuty brzmiały: pop-upy pojawiają się zawsze w najgorszym możliwym momencie i trudno się ich pozbyć. Badane osoby zwróciły także uwagę na to, że wyskakującym często towarzyszył cukierkowy, nadmiernie rozbudowany interfejs – estetyczny, ale jednocześnie bezużyteczny.
Erik Aeyelts Averink, szef SDL Tridion, powiedział: Podczas przeglądania serwisów internetowych pierwsze wrażenie jest bardzo ważne. Żadna firma nie chce, aby użytkownicy uznali jej stronę za coś niepoważnego i nieprzydatnego. Nadmiar flashowych animacji czy pop-upów doprowadza ludzi do szaleństwa.
Wśród innych często spotykanych problemów internauci wymienili obecność długich, często także animowanych wstępów, których nie można pominąć, oraz wymóg instalowania nowych programów lub wtyczek w celu prawidłowego obejrzenia zawartości serwisu. Użytkownicy krytykowali również konieczność podawania zbyt dużej ilości prywatnych danych podczas procedur rejestracyjnych.
źródło: Webhosting.pl, Australian IT News
- wyświetleń:
- 583
- dodane do kategorii:
- Raporty i badania
Więcej na temat
Podobne tematy
Zostaw komentarz
Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu do innych zarejestrowanych osób.



Komentarze
Artur Kwiatkowski (profil)
01 lipca 2008 02:38Tiaaa... Ameryka nie odkryta... i chyba wciąż niewiele jest pomysłów na to, w jaki sposób zmienić zachowanie się medium internetowego względem użytkownika - czyli względem tego czego on faktycznie chce.
Dzisiaj jest tak, że interesują mnie serwery i wycieczki w tropiki a "po oczach" biją mnie usługami finansowymi i różnymi takimi, z których większości na pewno teraz nie skorzystam bo np. nie jestem na to gotowy z uwagi na mój status społeczny czy też po prostu jakość życia albo prościej: zainteresowania i potrzeby.
Ewentualnie oczywiście mogę sobie tych informacji, które mnie interesują - wyszukać za pomocą Brata G. który patrzy, obserwuje a nawet pomaga mi sięgnąć pamięcią wstecz do tego czego szukałem jakiś czas temu - ale dalej chyba nie wykorzystuje tej wiedzy o mnie w sposób w który powinien należycie. Należycie znaczy tu dla mnie - z zyskiem dla jakości internetu jako primo a następnie lub oraz - księgowości Google.
W tym momencie przychodzi mi na myśl takie pytanie - czemu Web 2.0 się nie udało ? No bo jakoś tak oprócz tych wszystkich ładnych kolorów, przejrzystości i wielu innych rzeczy, które umilają dostęp do informacji - to coś jednak nie poszło. Co nie poszło ? Przyglądając się nowym portalom stosującym się do tzw. zasad Web 2.0 ? - tak to chyba można określić, zauważam jedną niezgodność - mającą właśnie związek z reklamami (bannery, popupy itd). Web 2.0 nie odcięło właścicielom serwisów z zasobu wiedzowego narzędzi do zrobienia profitu (popupy). A ... szkoda. Chociaż nie mogę powiedzieć, że pomysł się zmarnował bo mimo reklam wszystko jest przyjemniejsze dla oka - no, wiele więcej portali niż kiedyś.
A kiedy to wszystko się zmieni do takiej postaci, że medium będzie uczyć się mnie i fundować mi informacje według mojego profilu życiowego... wraz z inteligentnymi reklamami ?
Co rozumiem przez inteligentne narzędzia reklamowe ?
No może taki najprostszy przykład: popup jest dla mnie narzędziem tępym a sponsorowana informacja prasowa - no w tym już widać inteligencję. Tyle, że mimo ładnych prasówek - celownik nadal jest rozregulowany i tu właśnie przydała by się wiedza o użytkowniku - między innymi taka, jaką składuje dzisiaj Google.
Grzegorz Niepewny (profil)
01 lipca 2008 10:02lol @ "wyniki badań"
każdy idiota to wie
Król Piotr (profil)
02 lipca 2008 13:26Do klienta przemawiają lepiej twarde dane, niż "wszyscy wiedzą", "przecież to oczywiste" i inne takie zwroty.
Dzięki za informacje o tych badaniach, nam się w firmie bardzo te dane przydadzą.