Interaktywnie.com - coedzienne Žródło inspiracji dla emarketera
Kategorie
- Wszystkie
- Startupy
- Prawo
- Gry
- Software
- Biznes
- Lajfstajl
- Wideo
- Wyszukiwarki
- Wirtualne światy
- Adtech
- Inne
- E-commerce
- Mobile
- E-mail marketing
- Zakup mediów
- Wydarzenia i konferencje
- Raporty i badania
- Ludzie
- Projektowanie interakcji
- Agencje interaktywne
- Social media
- Portale
W sprawie newsów kontaktuj się z Iwoną
E: ib@interaktywnie.com
T: 602 460 272
Kto zarobi na olimpiadzie w sieci?

- dodał: Piotr Fiećko / Interaktywnie.com
Czasy, gdy igrzyska olimpijskie były tylko i wyłącznie świętem sportu minęły już chyba bezpowrotnie. Obecnie, dla wielu stały się one jedynie kolejną okazją do zarobienia dużych pieniędzy.
Na olimpiadzie w Pekinie, najwięcej zarobi Międzynarodowy Komitet Olimpijski. Tylko ze sprzedaży praw do transmisji telewizyjnych i radiowych uzyska on 1,5 mld dolarów. Następne 1,2 mld dolarów MKOl otrzyma od głównych sponsorów olimpiady, w zamian za udzielenie im prawa do używania olimpijskiego loga. Kolejne 240 mln dolarów przyniesie mu sprzedaż biletów, a następne 60 mln dolarów, wszystkie pozostałe źródła.
Miliardy dolarów, wydane przez stacje na uzyskanie praw do transmisji igrzysk, powodują, iż tak naprawdę liczyć zaczynają się jedynie wskaźniki oglądalności. Telewizja NBC, za transmisje olimpijskie w latach 2000-2012, zapłaciła 5,7 mld dolarów. Nic, więc dziwnego, że zrezygnowała nawet z bezpośredniej transmisji ceremonii otwarcia tegorocznych igrzysk. Retransmisja nadana w sobotni wieczór i przerywana reklamami, pozwoliła stacji uzyskać znacznie większy dochód. 30-sekundowy spot, kosztował reklamodawców „jedyne” 750 tys. dolarów. Obecnie, stacja transmituje zmagania olimpijskie równolegle na czterech kanałach.
Jest to pierwszy raz w historii igrzysk olimpijskich, kiedy do promocji na tak szeroka skalę zostanie wykorzystany Internet. To właśnie sieć wybrała General Electric na miejsce swojej kampanii promocyjnej. NBC, zamierza wyemitować w Internecie 2,2 tys. godzin transmisji na żywo, oraz 3 tys. godzin programu dostępnego dla internautów. Według danych szacunkowych opracowanych przez TNS Media, około 5% kibiców olimpijskich, śledzi sportowe zmagania, właśnie na ekranach swoich komputerów i telefonów komórkowych.
Po 100 mln dolarów płacą MKOl sponsorzy olimpiady, za prawo do tytułu globalnego partnera olimpijskiego. Tegorocznymi partnerami są Coca-Cola, Panasonic, Samsung, Visa, Kodak, McDonald’s, General Electric, oraz Lenovo. Oni również, coraz częściej sięgają po promocję w Internecie.
Coraz częściej reklamodawcy pokazują się też na różnych portalach społecznościowych. Nic w tym dziwnego, skoro są one miejscem, gdzie dyskusje na temat olimpijskich zmagań, właściwie nie ustają. Na portalu YouTube, reklamuje się Nike, Lenovo, oraz Johnson & Johnson.
W porównaniu z igrzyskami w 2006 roku, aż o 50%, zwiększyła swój budżet reklamowy
Coca-Cola. Najwięcej, w swojej historii, postanowił przeznaczyć na reklamę w sieci, również McDonald’s. Już dziś, w zaproponowaną przez firmę grę typu ARG „The Lost Ring”, grają aż 4 mln ludzi.
Cały tegoroczny budżet olimpijski, postanowiła wydać na media cyfrowe firma Speedo. Bank of America i Lenovo, zdecydowały z kolei podarować sportowcom aparaty cyfrowe i zasponsorować blogi tworzone przez nich w czasie igrzysk.
Źródło: Gazeta.pl
- wyświetleń:
- 342
- dodane do kategorii:
- Inne
Więcej na temat
Podobne tematy
Zostaw komentarz
Tylko zarejestrowane osoby mogą komentować.


Komentarze