Interaktywnie.com - coedzienne Žródło inspiracji dla emarketera
Kategorie
- Wszystkie
- Startupy
- Prawo
- Gry
- Software
- Biznes
- Lajfstajl
- Wideo
- Wyszukiwarki
- Wirtualne światy
- Adtech
- Inne
- E-commerce
- Mobile
- E-mail marketing
- Zakup mediów
- Wydarzenia i konferencje
- Raporty i badania
- Ludzie
- Projektowanie interakcji
- Agencje interaktywne
- Social media
- Portale
W sprawie newsów kontaktuj się z Iwoną
E: ib@interaktywnie.com
T: 602 460 272
Lively - niewypał spod znaku Google

- dodał: Dominik Szarek / Interaktywnie.com
Google poinformowało, że stworzony przez nich wirtualny świat Lively kończy swój żywot 31 grudnia.
Lively, które miało być konkurencją dla Second Life działa od lipca tego roku. Miało być, bo już wiadomo, że tak się nie stanie - projekt działa jeszcze tylko do końca roku.
Wirtualny świat od Google miał mocny początek, bo każdy produkt promowany marką z Mountain View błyskawicznie wchodzi na usta internautów i czołówki serwisów informacyjnych. Jak jednak widać na poniższym wykresie, tylko pierwszy miesiąc mógł dawać twórcom powody do zadowolenia.

Po osiągnięciu szczytu w połowie lipca, rozpoczął się bardzo gwałtowny spadek zainteresowania i w tej chwili jest ono - w porównaniu z innymi usługami Google - znikome.
Google przyznaje się do porażki, zrzucając poniekąd winę na duże ryzyko, związane z próbą wprowadzania zmian i nowości do życia internautów, co możemy przeczytać na oficjalnym blogu. Twórcy podkreślają, że decyzja nie należała do łatwych i podejmowali ją z wielkim bólem serca. Osoby zaangażowane w projekt zostaną przydzielone do innych zespołów.
Jak widać, mylą się nawet nawet najwięksi. A z drugiej strony... nie myli się tylko ten, kto nic nie robi.
źródło: Techcrunch
- wyświetleń:
- 773
- dodane do kategorii:
- Wirtualne światy
Więcej na temat
Podobne tematy
Zostaw komentarz
Tylko zarejestrowane osoby mogą komentować.


Komentarze
Marcin Stolarz (profil)
20 listopada 2008 12:02sam Second Life chyba nie jest w "peaku" swej popularności, wiec cóż się dziwić że jego konkurencja nie wypaliła
Krzysztof Adamus (profil)
20 listopada 2008 16:00Heh, a ja tak dobrze pamiętam komentarz Kuby Krzycha z lipca 2008 :)
Tomasz Frelik (profil)
20 listopada 2008 18:40Dokładnie,