Interaktywnie.com - coedzienne Žródło inspiracji dla emarketera

Internet to nie tylko USA - problem z interpretacją badań

Schematy kupowania w internecie w Chinach i USA różnią się dosyć wyraźnie. Wynikać to może z tradycyjnych zwyczajów komunikacyjnych, ale nawet z bieżącej sytuacji politycznej. Wyniki badania zrealizowanego przez Netpop pokazują, jak ostrożnie wykorzystywać należy analizy zwyczajów amerykańskich konsumentów do opisywania trendów obecnych na lokalnych rynkach poza USA. Nie należy ich też bezkrytycznie interpretować (choć często się to robi) jako zapowiedzi przyszłych trendów. Zachowania w internecie determinowane są bowiem przez wiele lokalnych czynników.

Dobrym przykładem ilustrującym problemy z interpretacją badań amerykańskich może być na przykład kwestia (nie)popularności serwisów sprzedających legalne pliki mp3. O ile w USA jest to już uznany i popularny sposób dystrybucji muzyki, to realizowane w Polsce projekty tego typu (mp3.pl Wirtualnej Polski czy Plajer Onet.pl) nie zrewolucjonizowały muzycznego rynku. Być może część winy za ich niepowodzenia ponosi model re-dystrybucji muzyki w naszym kraju, omijający oficjalne kanały i koncentrujący się na ulicznych sprzedawcach pirackich płyt i wymianie na sieciach P2P.

Badania, o których pisze Enid Burns pokazują schemat tego, jak tradycje danego społeczeństwa wpływają na aktywność konsumencką w internecie.

Okazuje się, że internet jest narzędziem do wyszukiwania informacji i opinii o produktach dla 73 proc. Amerykanów i aż 93 proc. Chińczyków. Komentujący te wyniki Josh Crandall z Netpop przekonuje, że dysproporcja między mieszkańcami USA a Chińczykami wynika z modelu społeczeństwa chińskiego, w którym wciąż łamane są prawa dostępu do niezależnych opracowań (politycznych, gospodarczych) i w którym wciąż działa cenzura. Zdaniem Crandalla, historycznie Chińczycy przyzwyczajeni są do tego, że w życiu codziennym nie wypowiada się na głos szczerych opinii. Bywa to wciąż zbyt niebezpieczne. Dlatego internetowe źródła wolnej od cenzury wypowiedzi stają się tak istotne.

Kolejnym argumentem za taką tezą może być porównanie poziomu korzystania z treści tworzonych przez użytkowników (User Generated Content). W Chinach jest to 58 proc., a USA - tylko 19 proc. Chińczycy są też bardziej aktywnymi internautami - kupują online sprzęt, który wykorzystują do tworzenia własnych treści (nagrywania filmów, publikowania zdjęć itp.).


News pochodzi z serwisu Think-a-Head. Interesującego źródła wiedzy na temat strategii marketingowych.

dodane do kategorii:

Podobne tematy

Komentarze

Zostaw komentarz

Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu do innych zarejestrowanych osób.

strzala strzala strzala

Cytat dnia

Wydaje mi się że właściwsze jest podejście Culture Code: "jedynym skutecznym sposobem aby zrozumieć co myśli (czuje) konsument jest odrzucenie tego co mówi".

Dominik Kaznowski na temat rynku badań marketingowych



Społeczność:

dmowski kamil heureka head of interactive mrkt
Śmiałek Natalia Biuro Podróży Reklamy account manager
Gałecki Maciej Bluerank Właściciel

Dołącz do społeczności interaktywnie.com

Mobilnie:

Bądź zawsze na bieżąco

Interaktywnie.com w Twojej komórce: m.interaktywnie.com

Więcej

Webskie strony

  • Książka Tunele

    11 Komentarzy

    Strona poświęcona książce "Tunele" aspirującej do następczyni sagi...

  • Big Star - Everyone's Luxury

    24 Komentarze

    Nowy serwis letniej kolekcji Big Star z ciekawą nawigacją w Paper Vision 3D...

  • Ecco World

    35 Komentarzy

    Ciekawy sposób prezentacji produktów ECCO. Brawa za uzyskanie ciekawego efektu...

Więcej

Wywiady

Więcej

Ostatnio na forum