Interaktywnie.com - coedzienne Žródło inspiracji dla emarketera
Kategorie
- Wszystkie
- Startupy
- Prawo
- Gry
- Software
- Biznes
- Lajfstajl
- Wideo
- Wyszukiwarki
- Wirtualne światy
- Adtech
- Inne
- E-commerce
- Mobile
- E-mail marketing
- Zakup mediów
- Wydarzenia i konferencje
- Raporty i badania
- Ludzie
- Projektowanie interakcji
- Agencje interaktywne
- Social media
- Portale
W sprawie newsów kontaktuj się z Iwoną
E: ib@interaktywnie.com
T: 602 460 272
Nowa strona 180hb

- dodał: Iwona Bodziony / Interaktywnie.com
Nowa strona agencji interaktywnej 180 heartbeats jest już w sieci. W serwisie nie znajdziemy nic poza kilkoma filmikami i danymi kontaktowymi. Czy to wystarczy aby zbudować odpowiedni wizerunek agencji i przekazać niezbędne informacje potencjalnym pracownikom i klientom? Twórcy serwisu wychodzą z założenia, że tak.
- wyświetleń:
- 1491
- dodane do kategorii:
- Agencje interaktywne
Podobne tematy
Zostaw komentarz
Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu do innych zarejestrowanych osób.


Komentarze
Mikołaj Sadowski (www) 83.5.237.224
28 kwietnia 2008 11:54"nie znajdziemy nic poza kilkoma filmikami"... to troche tak jak w telewizji, prawda? ;)
majki 83.5.237.224
28 kwietnia 2008 12:02Ja trafiłem stąd:
http://arboblog.pl/180a-definicja-autoironii-z-ania-i-mediarun-w-tle/
:-)
Piotr Friedberg (profil)
28 kwietnia 2008 12:31bradzo fajny sajt. świeże podejście. gratuluję panowie!
krzysztof zapolski (profil)
28 kwietnia 2008 13:50O ile w projektach dla klientów - czyli tam, gdzie trzeba się nakombinować aby cuś pomysłowo sprzedać, HBki radzą sobie, moim zdaniem, doskonale - o tyle w projekcie autorskim nie znalazłem nic, co by mnie zatrzymało na dłużej. Ot - zobaczyć-zapomnieć - bo ani to eye candy, ani pomysł przesadnie ciekawy.
Czekam więc na kolejny HBcki produkt komercyjny - bo tam od pomysłów aż wióry lecą
Agnieszka Wiącek (profil)
28 kwietnia 2008 18:33dostałam oczopląsu :) ale to może dobrze znaczy że podziałało.. i nawet poczułam te ciarki na szyi :) jestem pełna podziwu dla portfolio.. ale na stronie trudno je znaleźć pomysł z wideo fajny. i gracie bardzo .. realistycznie. niemniej wolałabym żeby filmiki mniej uciekały spod myszki :) słowem: dużo kreatywnych pomysłów, dla których jestem pełna szacunku, niemniej wolałabym ich zredukowanie na rzecz usability.
Jacek Gadzinowski (profil)
28 kwietnia 2008 20:19Minimum treści - maksimum obrazu :)?
Dobra prezentacja agencji, która buduje markę jako eksperci w dziedzinie emocji marki & video w internecie. Ale czy trafi do tradycjonalistów i tych którzy potrzebuja jeszcze troche czasu by się oswoić z nowymi trendami?
Nie wiem, może być odczytane jako czy zbyt przekombinowane...
Apropo filmów, prywatne spostrzeżenie pod rozwagę. Miedzy 93 a 99 rokiem bardzo popularny był trend w branży gier, specjalnych filmów - przerywników w grach. Czas pokazał że była to ślepa uliczka (przykład serii C&C RA)
http://youtube.com/watch?v=fnd0qg4I_MM&feature=related
http://youtube.com/watch?v=6Pl3hK1YflQ&feature=related
http://youtube.com/watch?v=AYqKQjVo30o&feature=related
ostatnio próbowano ją reanimować w C&C Tiberium Wars.
Zastanawiam kiedy video stanie się głównym trendem, kiedy "przeje się" i co będzie następnym hype'm w Internecie?
Eryk Orłowski (profil)
28 kwietnia 2008 21:11najśmieszniejsze jest to, że nawet sami "herbatnicy" mają problem z wymówieniem własnej nazwy (vide film na stronie) ;)
abidieye 83.5.218.250
29 kwietnia 2008 09:07skoro wspomniałeś o ich nazwie, polecam post na blogu Arbo [url]http://arboblog.pl/180a-definicja-autoironii-z-ania-i-mediarun-w-tle/[/url]
Grzegorz Skuza (profil)
29 kwietnia 2008 09:50Sajt mi się podoba. Jest po prostu inny od reszty. Pomysł z wykorzystaniem filmików jako prezentacji może rewolucyjny nie jest, lecz daje radę;)
Maciej Maciejewski (profil)
29 kwietnia 2008 11:06Bądźmy cool i na luzie, zróbmy sobie video sajt... lada moment pojawi sie allegro w wersji video. Swoją drogą zastanawiam się czy strona nie - video to jeszcze umiarkowany konserwatyzm czy już old school, a może totalny obciach? swoją drogą ładnie, ale samych filmików nie kupuję:)
Piotr Mederak (profil)
29 kwietnia 2008 11:14powiem tak - w zyciu bym nie przeczytal zadnego case study ani tym bardziej bzdur o ideii jakie przyswiecaja firmie. te teksty sa na kazdej stronie i sa tak nudne, ze nigdy nie bylem w stanie przez nie przebrnac chocby nie wiem jak zabawnie byly napisane. inaczej sie rzecz ma z video - moge je wlaczyc, i sluchajac ogladac sobie inne strony. czy sie to komu podoba czy nie ruchome obrazki i dzwiek bardziej trafiaja do ludzi niz slowo pisane... przynajmniej do wiekszosci ludzi, ktorzy nie maja czasu na lekture glupot ;)
tu nie chodzi o to by byc cool drogi Macieju. po prostu dzis mozna juz w internecie uzywac obrazu ruchomego i agencje to wykorzystuja. i chocbys nie wiem jakim byl przeciwnikiem telewizji i filmow - te nie IMHO nie umra zbyt predko - bedzie ich ku Twemu niezadowolniu w internecie coraz wiecej i wiecej...
Maciej Maciejewski (profil)
29 kwietnia 2008 12:47Sprostowanie. Nie kupuję tych konkretnych, sama idea i zastosowanie w sieci stało się faktem i moje lamenty tego nie zmienią, zresztą nie taki miały cel. Raczej przejaskrawiam zjawisko które obserwuję, a polega na tym że wszyscy chcą być "video" K2, Hypermedia, teraz 180HB. Czasami to fajne i świeże, czasami troszkę na siłę.
Diabel 62.121.81.86
29 kwietnia 2008 23:25Odczepcie się od hbków :) - znaleźli swoją niszę jako butik kreatywny i jak do tej pory dają radę. Nie ma sensu analizować stron, które tworzą w ogólnie przyjętych kategoriach, jak np. użyteczność, dostępność, SEO, itd... Zresztą, nie nazywałbym ich nawet stronami, są to co najwyżej rozbudowane flashowe gry i prezentacje. To co stworzyli w pełni oddaje charakter tego czym się zajmują i styl kreacji Mikołaja. Tak trzymać panowie. Mam nadzieję, że z czasem przyjdą ambitniejsze projekty, historia pokazuje, że taka ewolucja od flashowych gierek do dużych projektów jest całkiem realnym osiągnięciem (np. OS3).