Interaktywnie.com - coedzienne Žródło inspiracji dla emarketera

Artegence uśmierca prasę drukowaną

Artegence rusza w maju z dwumiesięczną kampanią skierowaną do wydawców prasy.

Reklamy, które ukazały się m.in. w miesięcznikach Marketing&More oraz Press przedstawiają nagrobek Prasy Drukowanej z latami jej życia, czyli od momentu wynalezienia druku w 1452 roku do 2012 roku, kiedy przypuszczalnie rola prasy drukowanej będzie marginalna.



W kampanii Artegence postanowiła paradoksalnie wykorzystać branżowe tytuły drukowane wierząc, że czytają je najwytrwalsi zwolennicy druku.

- Chcieliśmy zaskoczyć rynek. Większość wydawców przeczuwa konieczność wprowadzenia zmian w swoich modelach biznesowych. My oferujemy im rozwiązania, które pozwolą wykorzystać potencjał mediów interaktywnych nie tylko w celach wizerunkowych, lecz przede wszystkim jako element fundamentalny biznesu - mówi Andrzej Szewczyk, Senior Innovation Manager w agencji interaktywnej Artegence.

Reklama prasowa zachęca do zapoznania się z ofertą doradczą Artegence przeznaczoną dla wydawców prasy, odsyłając do internetowego serwisu http://zyciepozyciu.info . Jego trzonem jest informacja o autorskiej platformie artcore CCMS (Community & Content Management System), czyli zestawu modułów umożliwiających szybką budowę portalu przy uwzględnieniu wszelkich indywidualnych potrzeb klienta. Obok mechanizmów zapewniających możliwości zarządzania treścią, artcore oferuje unikalny zestaw narzędzi do budowania silnej społeczności w filozofii web 2.0.

Obecnie platforma artcore jest podstawą funkcjonowania kilkunastu portali, które swoim miesięcznym zasięgiem obejmują 5 milionów użytkowników polskiej sieci.

dodane do kategorii:

Podobne tematy

Komentarze

  1. 1

    zen

    08 maja 2008 19:22

    heh... każdy, komu historia druku nie jest obca wie, że prasa drukowana wcale nie zaczęła się w połowie XV wieku... jak uczą w szkołach podstawowych

  2. 2

    Dominik Koza (profil)

    08 maja 2008 20:03

    @zen: inna data i wtedy na pewno byłoby dla wszystkich jasne...

    Sam pomysł ciekawy, pojawił się w zamyśle pewnie niejednej interaktywnej, dobrze, że został tak konkretnie zrealizowany. To jedna z tych reklam, które reklamując konkretną agencję, działają na korzyść branży.

  3. 3

    mn

    08 maja 2008 20:21

    taaaaa, uwielbiam jadąc tramwajem czytać artykuły... w laptopie hehehe
    nie ta społeczna rola. dla mnie agencja jeśli wypisuje oczywiste bzdury traci wiarygodność bo znaczy że nie chodzi po ziemi.

  4. 4

    zen

    08 maja 2008 20:21

    biorąc pod uwagę, że kampania skierowana jest do wydawców mediów drukowanych, uważam, że data 1452 jest po prostu kontrowersyjna

  5. 5

    Dawid Szczepaniak (profil)

    08 maja 2008 21:55

    @mn - duży błąd logiczny. Nikt nie mówi tu o korzystaniu z laptopa w tramwaju. Z dnia na dzień upowszechniają się urządzenia przenośne z dostępem do internetu. iPhone nie jest już niczym nadzwyczajnym ani tak bardzo nieosiągalnym. Na dniach będzie pracował w 3G...

    ...więc w 2012 roku każdy będzie miał zabawkę mieszczącą się w kieszeni i umożliwiającą szybki i tani dostęp do ulubionego portalu.

    Kto w takiej sytuacji będzie płacił za gazetę?

    Drukowane książki nie znikną nigdy - bo są czymś więcej niż nośnikiem informacji.

    Drugowana prasa zniknie BARDZO szybko - bo jest tylko nośnikiem informacji. Dla naszych dzieci będzie czymś tak egzotycznym jak dla nas telegram.

  6. 6

    mn

    08 maja 2008 22:09

    laptop był skrótem, mam takowe urządzenie, mogę sobie do woli czytać portale, ale jednak to nie jest fajne, wole pokartkować któryś z tygodników, miesięczników, z duużymi zdjęciami.. dla mnie prasa to tez coś więcej niż nośnik informacji, czytanie z palmptopa jest nie fajne i tyle. wierze, że prasa jednak nie zniknie...

  7. 7

    Michał Lorenc (profil)

    08 maja 2008 23:46

    Dawid - zgoda, prasa zniknie ale czy data 2012 nie jest zbyt śmiała ? jak pojawił się internet wszyscy wyskoczyli z prognozami o końcu świata prasy, tak się nie stało. Wręcz przeciwnie GW utrzymuje poziom, ruszył Dziennik, Fakt, Polska TT i ciagle sie sprzedaja na przyzwoitym poziomie. Czy nie myslisz ze na wybor mediow ciagle jeszcze maja wplyw przyzwyczajenia ? to ze lubimy trzymac w dloni kawalek papieru ?

  8. 8

    Kapitan Zgroza

    08 maja 2008 23:53

    @mm
    nie zycze Ci tego bynajmniej, ale z tego co piszesz to chyba umrzesz w 2012.

  9. 9

    mn

    09 maja 2008 00:28

    głupio byłoby umrzeć w 30 urodziny

  10. 10

    mn

    09 maja 2008 01:06

    @Kapitanie mam nadzieje, że choć po euro2012

  11. 11
  12. 12

    Kapiatn Zgroza

    09 maja 2008 10:31

    Kilka lat temu, wsiadając do autobusu, przeglądałem (jeszcze na monochromatycznym ekranie telefonu) serwis wap era omnix. W ten sposób dowiedziałem się o śmierci Marka Kotańskiego. W pierwszej chwili szok spowodowany zdarzenie (śmierć jakoś tam cenionej osoby). W drugiej szok związany z uświadomieniem sobie, iż medium z którego się o tym dowiedziałem jest mobilny internet.

    Czy kupuję jeszcze drukowane gazety? Jasne, że tak. Dlaczego? Nie mam pojęcia. Z przyzwyczajenia? Wiem natomiast, że gdy siądę sobie z piwkiem do czytania gazety odnoszę wrażenie, że wszystko to już czytałem. Czytałem wczoraj o 23:00 na gazeta.pl. Z druku wyłapuję jedynie jakieś niedobitki. Potem za każdym razem obiecuję sobie, że już nie kupię papieru bo to przecież bez sensu. Ale raz na jakiś czas kupuję. Z sentymentu? W celach kolekcjonerskich? Z przyzwyczajenia?

  13. 13

    szewo (www)

    09 maja 2008 13:18

    Żeby nie szukać zbyt daleko: powyżej widzę odesłanie Jacka Gadzinowskiego do... prasy, choć nie prasy drukowanej. A były czasy, że tego typu odesłanie wyglądałoby następująco:
    Gazeta Wyborcza z dnia 9 maja 2008 NR 108.5718 str. 33

  14. 14

    Piotr Augustyński (profil)

    09 maja 2008 16:18

    ...więc w 2012 roku każdy będzie miał zabawkę mieszczącą się w kieszeni i umożliwiającą szybki i tani dostęp do ulubionego portalu.


    Dawid, właśnie wracam z 2012 roku... Gazety mają się dobrze, a ludzie mówią że fajne małe zabawki z kolorowymi ekranami i szybkim dostępem do ich ulubionego portalu mają już od 2006-2007. Nie chcę zabrzmieć złośliwie, ale kup sobie mniejszy telefon albo spodnie z większymi kieszeniami i po problemie.

    Znalazłem też maila wysłanego przez samego siebie w 2003 roku z archaicznego (dzisiaj) Ericssona T65, na którym w Erze w ramach ryczałtu na Wap over GPRS mogłem śmigać po Sieci za 10.70PLN miesięcznie (z VAT) bez ograniczeń (jedynymi ograniczeniami była monochromatyczność wyświetlacza i mały bufor telefonu wymuszający dzielenie treści strony na kawałki).

    Jak kilkadziesiąt lat temu wchodziła telewizja, to miało zniknąć radio.
    Jak na poważnie popularyzował się Internet, to miało zniknąć prawie każde inne medium. A dzisiaj, w 2008 roku, jak mam przed sobą np. podróż pociągiem do takiej Wawy czy innego Poznania, to i tak kupuję gazetę.

    Teraz piszesz, że za 4 lata znikną gazety? Kaman! Chyba prędzej Coca Cola, Apple, Mini Cooper i Google zostaną klientami Opcomu Wirus :)))

  15. 15

    Bartek Gołębiowski (profil)

    09 maja 2008 18:19

    Panie dyrektorze innowacji Szewczyk - o co chodzi z tą prasą niedrukowaną? Mi się jednak coś wydaje, że słowo 'prasa' jednoznacznie wskazuje na druk, chociażby przez niekwestionowane źródło pochodzenia tego słowa. No chyba, że w *gence macie jednak jakąś prasę do wytłaczania tych portali...

  16. 16

    mn

    09 maja 2008 21:40

    Gdy byłem w 1 klasie szkoły podstawowej, a był to jeszcze lata 80, na plastyce był konkurs "Jak będzie wyglądał świat w 2000 roku". Kreatywność była wielka. 200 piętrowe szklane budynki co 15 metrów na wsiach, wśród nich latające samochody, itp itd.

    Mniej więcej takie samo kreatywne podejście do tego tematu zaprezentowała Artegence z tym tematem. Jak 7 latki....

  17. 17

    szewo (www)

    09 maja 2008 23:00

    Panie Gołębiowski - kliknijcie razy pięć: razy:[url]http://pl.wikipedia.org/wiki/Prasa_%28media%29[/url]

    Podobnie jak prasoznastwo to nauka o periodycznym komunikowaniu masowym, a nie o gazetach.

  18. 18

    Dawid Szczepaniak (profil)

    10 maja 2008 12:17

    @Piotr

    Teraz piszesz, że za 4 lata znikną gazety? Kaman! Chyba prędzej Coca Cola, Apple, Mini Cooper i Google zostaną klientami Opcomu :)))


    Rzuć okiem na Goldenline do swojej skrzynki pocztowej.

  19. 19

    Bartek Gołębiowski (profil)

    10 maja 2008 13:15

    Dyrektorze Szewczyk - klikać się nie da, ale zrobiłem copy/paste. Ta definicja jest tak szeroka, że praktycznie każdy przekaz mediowy można nazwać prasą. "Taniec z Gwiazdami" również się kwalifikuje (wizja+dźwięk, stały tutuł, periodycznie wydawany, funkcja rozrywkowa). Być może takie jest aktualne znaczenie słowa "prasa" i po prostu grubo się mylę, ale bardziej mi się podoba to pierwotne i może bardziej potoczne znaczenie, znacznie precyzyjniejsze.

  20. 20

    szewo (www)

    10 maja 2008 14:14

    @Gołąb: najpierw ci się coś "wydawało", a teraz ci się coś "bardziej podoba".

    Mi się kiedyś wydawało, że prezenty w grudniu przynosi w nocy starszy pan z siwą brodą. Teraz już wiem jaka jest prawda, ale bardziej mi się podoba ta pierwotna i bardziej potoczna koncepcja.

  21. 21

    Bartek Gołębiowski (profil)

    10 maja 2008 15:04

    Jest sobota. Czy naprawdę nie można sobie tak luźno pofilozofować?

  22. 22

    Jacek Gadzinowski (profil)

    11 maja 2008 08:48

    Easy panowie! :)
    PR to PR - który odniósł zamierzony skutek (kontrowersje). Reakcja zainteresowanych (prasy) była łatwa do przewidenia.

    Kiedys tez wieszszczono upadek radia , jak pojawiła sie TV.
    I co? Radio przetrwalo, ma swoich zwolenników.
    Książki i kino tez mialy wyginąć na skutek TV i pozniej video.
    I co dalej sobie żyja, teraz w jako takiej symbiozie.

    Internet nie zabije tych mediów, ale raczej zmieni/zmieniał uklad sił i zmodyfikował/modyfikuje (w ciagły sposób) dzialania old fashion media , ale w rzeczy samej - z duzym opóznieniem.

    Dlatego teza o "smierci prasy drukowanej" jest conajmniej intelektualnym uproszczeniem. Na mój rozum - być może pojawi sie rozwiazanie będące rozwienieciem/hybrydą - kindle amazon
    http://youtube.com/watch?v=GAf4vxGEOAo i gazety/ksiazki na ekranie lcd/oled dla szerszego grona. A koneserzy dalej beda kupowac papier :) Może tak być, ale nie musi...

    Kiedys np. VR, plecaki odrzutowe, Concord, Maglev, pager i Seagway mialy zmienic świat.
    I co? Jest tak jak chca tego klienci/odbiorcy produktów, tak jak jest im wygodniej i lepiej korzystac z nich, a nie tak jakby niekiedy chcieli producenci/brodcasterzy/korporacje...
    Przypomnie starą - wyswiechtaną prawdę - to konsument decyduje jaki produkt kupuje, a jaki bedzie omijał z daleka.

    btw. Gazeta/magazyn ma tą przewage że można z niego korzystac wszedzie, o kazdej porze i jest niezalezna od elektrycznosci/zasilania.
    Forma zdigitalizowana juz takiej dowolnosci korzystania nie daje. Nie zawsze jest poręczna...
    Nie wspominając o wartosciach dotykowych, wizualnych czy zapachowych (druku) :)

  23. 23

    Jarosław Sobolewski (profil)

    11 maja 2008 10:55

    Zapoznałem się z tą ciekawą dyskusją i nasuwa mi się w tej sytuacji kilka refleksji, którymi chciałbym się z Wami podzielić.

    Pierwsza dotyczy zmiany moich osobisty przyzwyczajeń. Całkiem niedawno zdałem sobie sprawę z dokonania się ostatecznej zmiany w moim sposobie konsumowania news'ów. W tygodniu czytam je w necie co około godzinę, ale to nic nadzwyczajnego jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że narzędzie które do tego służy leży cały czas przede mną na biurku. W drodze do pracy niemal zawsze czytam newsy na komórce, to też dzisiaj nic niezwykłego dla ludzi w tej branży. Zaskoczony byłem jednak, gdy uzmysłowiłem sobie, że czytam już nie tylko newsy, ale całe duże artykuły będące analizami, polemikami, wywiadami. Wydawało mi się, że prasa nie padnie, bo właśnie ten kontent stanowi jej unikalną wartość. Autorzy, ich kompetencje i dobór treści. To stanowiło o potędze prasy w mojej opinii. Stanowiło. Żarówka zapaliła się, gdy siedząc przy śniadaniu z rodziną w sobotni poranek uzmysłowiłem sobie, że nie mam w rękach gazety. Nie mam jej w rękach już od kilkunastu miesięcy, a może lat...? A stole stoi laptop, a ja czytam artykuły z najważniejszych gazet i magazynów z całego świata w Kiosku Onetu...

    Byłem mocno zaskoczony, kiedy Guy Phillipson z IAB UK powiedział mi kilka dni temu, że technologia WiFi byla jednym z motorów rozwoju internetu w Wielkiej Brytanii i zdecydowanie wpłynęła na ilość czasu spędzanego przez ludzi w sieci. Zgadza się, gdyby nie WiFi, to siedząc z rodziną czytałbym gazetę. WiFi i laptopy/mobile uwolniły naszą konsumpcję internetu od ograniczeń przestrzennych, nawet w z pozoru tak małej przestrzeni jak nasze mieszkania/domu...

    Prasa, zapewne dostrzegając zmieniającą się rzeczywistość, sama wykonała krok w kierunku wejścia do internetu i jest już dzisiaj w nim. Rzeczywistość jest taka, że każdy kto lubi wygodę, szanuje swój czas, potrafi korzystać z komputera/komórki i ma dostęp do sieci jest bliżej prasy w sieci, niż najbliższego kiosku. Rozumiem co chcieli powiedzieć ludzie z *gence pisząc "drukowanej". Papier stał się zbędny, ale redakcja nie. Bez redakcji nie będzie ani papieru, ani internetu. Nie martwiłbym się więc o przyszłość "prasy", jako modelu zbierania, selekcjonowania, komentowania i udostępniania informacji innym. Zmieni się tylko forma. To wszystko będzie/jest w sieci.

    Pozostaje ostatnie pytanie o czas. Kiedy? Pobawmy się zatem chwilę we wróżki. Skoro każde medium napędzają reklamy i ogłoszenia, to koniec będzie wtedy kiedy wydatki reklamowe zmniejszą się drastycznie. Ok. Jeśli spojrzymy na kwestię ogłoszeń drobnych i pracy to widzimy, że są już one w internecie. Gratka, Trader, Pracuj, ale przede wszystkim Allego przejeły ten segment rynku od prasy. Jeśli zapytacie kogoś kto siedzi wciąż głęboko na rynku prasowym o to, odpowie Wam, że ten rynek prasa już straciła. Przychody spadły dramatycznie.

    Ostatnim bastionem pozostaje więc reklama graficzna. Nie chcę podawać cyfr, bo musimy się wstrzymać do 27 maja z publikacją IAB AdEx za 2007, ale powiem przyjmując, że plotka o 600 mln ma jakikolwiek związek z prawdą, to policzmy.

    Myślę, że możemy się zgodzić, że przez najbliższe 5 lat internet będzie odbierał budżety innym mediom i będzie rósł w tempie 40-50% rocznie (choć dopuszczam polemikę w kwestii tej prognozy). Więc zaryzykują następujący scenariusz...

    2007- 600 mln
    2008 - 900 mln
    2009 - 1 350 mln
    2010 - około 2 mld - jeśli trochę zacznie zwalniać od tego roku
    2011 - 2,6
    2012 - ponad 3 mld zł

    Na ewentualną sugestię, że wydatki spadną w sytuacji globalnego kryzysu odpowiem tak, reklamodawcy będą szukać wtedy najbardziej efektywnego medium, dającego kontrolę i pewny ROI. Prasa stanie wtedy w sytuacji medium wspierającego, na które wydatki będą obcinane, tak jak to miało miejsce z internetem 2001-2004.

    Konkludując, jeśli za datę śmierci medium możemy symbolicznie przyjąć czas w którym wydatki reklamowe spadły poniżej wydatków na najbardziej konkurencyjny kanał (porównajcie z danymi Starlinka), w tej sytuacji na internet, to zaproponowany przez *.gence metaforyczny obraz rozwoju wypadków powoduje uśmiech na mojej twarzy :)))

    ps. Internet zyskał niesamowitego sprzymierzeńca w postaci TV.
    IAB UK zrobiło ze swoim telewizyjnym partnerem badania, mówiące o 50% wzroście skuteczności połączonych kampanii TV + internet. Będziemy robić wszystko w IAB, aby ta informacja docierała do wszystkich reklamodawców na wszystkich spotkaniach, mam nadzieję, że Wy też się w to zaangażujecie. Szczegóły: http://www.iabuk.net/en/1/thinkboxiabevent080508.mxs

  24. 24

    Jarosław Sobolewski (profil)

    11 maja 2008 11:14

    Mam problem z edycją opublikowanego komentarza, więc po prostu dodam. Przedstawiając perspektywę wydatków przedstawiłem je w kwotach brutto, czyli realnych wydatków na reklamę z uwzględnieniem prowizji agencyjnych. Prognozy te obejmują również wszystkie znaczące kategorie reklamy internetowej, w tym SEM. Niestety brakuje SEO i affiliate marketingu (zbadamy go przypuszczalnie w pierwszej fali 2008 roku). Kwota bazowa to oczywiście czysta spekulacja, ale niezbędna do uzyskania punktu odniesienia.

  25. 25

    Grzegorz Berezowski (profil)

    11 maja 2008 13:57

    wizja upadku prasy w formie drukowanej (papier jako nosnik informacji) jest dosyc oczywista i wieszczona od dawna wraz z rozwojem takich technologii jak e-ink. od dawna tez wciaz przesuwana jest data tej "smierci". moim zdaniem plotka o rychlej smierci prasy (rozumianej jako media drukowane/papierowe) jest mocno przesadzona i agonia potrwa jeszcze dobrych 20-30 lat.
    oczywiste jest tez, ze akcja miala miec charakter autopromocyjny, pozycjonujacy arte jako eksperta w "dziedzinie". zastanawiam sie jednak, czy obrazeni potencjalni klienci, choc uswiadomieni akcja, nie zwroca sie jednak ku rozwiazaniom konkurencyjnym, ktorych na swiecie jest mnostwo i to na dodatech sprawdzonych w "duzych" wdrozeniach - np. www.coremedia.com.

  26. 26

    mn

    11 maja 2008 14:57

    @Grzegorz - lepiej bym tego nie ujął, tylko lata określił bym jako 40-50 lat

  27. 27

    Jacek Gadzinowski (profil)

    11 maja 2008 19:57

    W kwestii uściślenia:
    1. Zawsze bedzie bariera wejscia (dla mniej biegłych uzytkowników elektroniki i www), dlatego prasa nie zginie tak szybko i do końca.

    2. Trendy w prasie: łączenie newsroomow, akcje cross mediowe, pozycjonowanie/selekcjonowanie informacji specjalnie dla wersji drukowanej i www, wzbogacanie tresci na www gazet przez dzwiek i video. To juz sie dzieje... a puszczanie "skrótów" artykułów jako prevki? Taki przyklad z dnia dzisiejszego czyli "donek & blanty" - najpierw internet/prasa, pozniej -TV. Dodadatkowo buzz zdziała swoje - setki i tysiace komentarzy - gratis (takze w stylu -"spoko ziom ten donek").

    3. Kiedy prasa podupadnie? Odpowiedz - wtedy gdy budzety za reklame graficzna przejda w wiekszosci do Internetu. kwestia 5 lat?

    4. Najważniejsza sprawa, by rynek rozwijał się, jest jeden wymóg - ceny i dostep do broadbandu musi byc tanszy, tak jak np. w UK (extremum - 20Mb za 20 GPB)!!! http://allyours.virginmedia.com/websales/service.do?id=2

    Premierze Donku, mój apel: wprowadzcie odpisy od podatku na koszty "zwiazane z Internetem dla osób prywatnych" i "inwestycje w sieci dla firm", deregulujcie rynek usług telekomunikacyjnych, zaproponujcie program Internet w każdej szkole, zmieńcie system edukacji popularyzując lekcje informatyki/internetu w szkołach podstawowych a w liceach/technikach lekcje e-biznesu, wprowadzcie dodatkowe stypendia dla studentów uczelni technicznych, wymuscie na urzedach, sadach i ministerstwach stosowanie e-podpisu, e-obiegu dokumentów, popierajcie informatyzacje gmin i ich inicjatywy, zamiast autostrad betonowych/asfaltowych - budujcie "światłowodowe autostrady", wprowazcie ulgi podatkowe dla predsiębiorców high tech, wprowadzcie e-voting - to skok cywilizacyjny Polski sie dokona realnie a na papierze.

    Pojawia sie dziesiatki providerów i prawdziwa konkurencja. Podniesie się rentowność i żywotność gospodarki. Polepszy i umasowi sie edukacja, powstanie wysoka swiadomość spoleczna, wiecej start up'ów, zwiększy PKB, zapomnimy o deficycie w budżecie i... to samoczynnie w ciągu góra kilku lat.

    Czyli - mniej PR'u w stylu pudelkowym, a więcej rzeczywistych działań!
    Na marginesie, może branża interactive/Internet/IAB, także zajęłaby sie popularyzacją takich inicjatyw, lobbingiem w dobrym tego słowa znaczeniu?
    Pozyteczniejsze to niż przekrzykiwanie się kiedy umrze prasa lub radio :)))

  28. 28

    Eryk Orłowski (profil)

    11 maja 2008 20:05

    Osobiście jetem tylko ciekaw, w jaki sposób tak długa perspektywa (w wersji Grzesia 20-30) wpłynie na zmianę trendów. To mogą być ze dwa pokolenia i wiele jeszcze może powywracać się do góry nogami - e-ink może do tego czasu umrzeć chorobą technologii przejściowych - jak dawniej MiniDisc czy DAT, które nie weszły do zastosowań pozaprofesjonalnych. A może w ogóle pojawi się jakaś nowa forma przyswajania informacji, zamiast po prostu jeszcze-bardziej-nowoczesnych nośników?

    Co do tekstu Arte - no cóż, wszyscy wiemy po co się wypuszcza takie publikacje ;) Za 10 lat dowiemy się, iż Arte już od 14 lat jest pionierem nowych form masowych mediów ;) Niech im będzie na zdrowie.

  29. 29

    Marcin (www)

    11 maja 2008 23:35

    A ja osobiście uważam, że połączenie dwóch silnych elementów składowych layoutu jak nagrobek (do tego dość mroczny i wzbudzający grozę) z logotypem artegence nie wzbudza pozytywnych kotwic emocjonalnych. Ja osobiście nie odważyłbym się na taką formę graficzną autopromocji.

  30. 30

    Eryk Orłowski (profil)

    11 maja 2008 23:54

    Suma emocji przy percepcji przekazu to nie tylko negatywne skojarzenia związane z nagrobkowością ;]

    "umarł król, niech życje król" ;]

  31. 31

    mc

    12 maja 2008 11:14

    no chyba że podzielony przez sumę ustability projektu, do potęgi przez SOU minus NLP. Boże co za bzdury....

  32. 32

    Eryk Orłowski (profil)

    12 maja 2008 16:07

    co nazywasz bzdurą, mc? Podoba Ci się to czy nie, Twój mózg przetwarza ten obrazek w określony sposób i już... Jeżeli zgromadzona na ten temat przez paru łebskich ludzi wiedza kojarzy Ci się z magią i buzzword'ami, to już Twój problem, mój drogi anonimowy rozmówco.

  33. 33

    yo mc

    12 maja 2008 21:29

    mój mózg tak nie działa. Jestem wykręconym artystą, który TWORZY, a wy wszyscy, którzy mnie nie rozumiecie... to sami wiecie ;)

    Ja wiem lepiej niż klient, niż wskazują wyniki badania, no i lepiej niż grupa docelowa! Bo ja w ogóle wiem lepiej ;) A te wszystkie nowomodne usability tylko ograniczają moją kreatywność!

    ;-)))

  34. 34

    yo yo

    12 maja 2008 21:59

    ...albo zbyt duża pewność siebie, mimo że dopiero po 10 latach wymyśliłem, że serwis internetowy powinien być zaprojektowany tak by był jak najbardziej użyteczny dla użytkownika, wymyśliłem na to nazwę i nazwałem się autorytetem heheheh

  35. 35

    Eryk Orłowski (profil)

    12 maja 2008 22:26

    jak to dobrze, że mogę się czuć bezpieczny, bo nie ja wymyśliłem nauki o procesach poznawczych :D

    To fajnie jeszcze mieć swoje autorytety uff... Zawsze to lepsze niż narcyzm hle hle

  36. 36

    yo yo yo

    12 maja 2008 22:34

    koniec tematu. wracam do lektury richarda bandlera.

  37. 37

    Eryk Orłowski (profil)

    12 maja 2008 22:40

    aby na pewno wypada? ;]

  38. 38

    yo

    12 maja 2008 22:42

    oj chyba bardziej niż polskich speców którzy na co drugiej stronie piszą, że jak przeczytasz ten rozdział zmieni się twoje życia ;-)))

  39. 39

    Eryk Orłowski (profil)

    12 maja 2008 22:46

    po prostu mamy trochę większe kompleksy - za bardzo na wschód od zachodu i za bardzo na zachód od wschodu - jak pisał pewien pan. Ale to już kompletnie offtopic jest.

  40. 40

    Karolina Ćwirzeń (profil)

    13 maja 2008 23:41

    Jedno musze przyznac Arte (a mam nadzieje, że takowe załozenie również było tworząc "akcje") - juz generujecie spory "szum" Nagrobkiem dla prasy ;)
    To pozwala juz załozyc, iz osiagacie załozony cel. Chyba nie wyciagam zbyt pochopnych wniosków?
    Mysle ze Mark Hughes przyglądałby sie z zaciekawieniem.

Zostaw komentarz

Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu do innych zarejestrowanych osób.

strzala strzala strzala

Liczba dnia

8 002 530 - liczba pobrań Firefoxa 3 w ramach bicia rekordu Guinnessa 17 czerwca 2008

Mozilla



Społeczność:

Fidala Marcin AGITO S.A. Specjalista ds. Marketingu
Herod Ryszard IDG Poland SA Szef Agencyjnego Działu Sprzedaży...
Stefanski Krzysztof Procter & Gamble Interactive Marketing Production...

Dołącz do społeczności interaktywnie.com

Mobilnie:

Bądź zawsze na bieżąco

Interaktywnie.com w Twojej komórce: m.interaktywnie.com

Więcej

Webskie strony

  • Książka Tunele

    9 Komentarzy

    Strona poświęcona książce "Tunele" aspirującej do następczyni sagi...

  • Big Star - Everyone's Luxury

    22 Komentarze

    Nowy serwis letniej kolekcji Big Star z ciekawą nawigacją w Paper Vision 3D...

  • Ecco World

    27 Komentarzy

    Ciekawy sposób prezentacji produktów ECCO. Brawa za uzyskanie ciekawego efektu...

Więcej

Wywiady

Więcej

Ostatnio na forum