Interaktywnie.com - coedzienne Žródło inspiracji dla emarketera
Kategorie
- Wszystkie
- Startupy
- Prawo
- Gry
- Software
- Biznes
- Lajfstajl
- Wideo
- Wyszukiwarki
- Wirtualne światy
- Adtech
- Inne
- E-commerce
- Mobile
- E-mail marketing
- Zakup mediów
- Wydarzenia i konferencje
- Raporty i badania
- Ludzie
- Projektowanie interakcji
- Agencje interaktywne
- Social media
- Portale
W sprawie newsów kontaktuj się z Iwoną
E: ib@interaktywnie.com
T: 602 460 272
Klienci Yahoo bojkotują współpracę z Google

- dodał: Piotr Fiećko / Interaktywnie.com
Zaledwie dzień po tym, jak Yahoo ogłosiło swoją współpracę z Google, niektórzy marketerzy stwierdzili, że ograniczą swoje wydatki na reklamę w serwisie.
"Yahoo posunęło się za daleko. Google najprawdopodobniej wchłonie ich platformę reklamową", powiedział George Kepnick, marketer i współzałożyciel DottedOnline. "Jakość systemu pay-per-click Yahoo w ciągu ostatnich miesięcy drastycznie spadła i wydaje się, że zamiast wsłuchać się w głos niezadowolonych klientów zarząd firmy nic sobie z tego nie robi, a wręcz chroni się pod skrzydłami giganta. To zła wiadomość", dodał.
Kepnick szacuje, że w tym momencie ok. 85 proc. jego budżetu reklamowego pochłania Google, ok. 10 proc. Yahoo i ok. 5 proc. - serwisy Microsoftu. Spodziewa się jednak, że za trzy miesiące, kiedy to postanowienia umowy Yahoo-Google wejdą w życie struktura jego wydatków zdecydowanie się zmieni - 95 proc. pójdzie na reklamę w Google, a 5 proc. na reklamę w serwisach Microsoftu. Yahoo zostanie natomiast pominięte.
W swoim postanowieniu nie jest jednak osamotniony. Fora branżowe takie jak WebmasterWorld, czy Digital Point zawrzały od wypowiedzi marketerów, którzy starają się przewidzieć rozwój sytuacji. Oprócz głosów negatywnych sporadycznie usłyszeć można opinie, w myśl których współpraca z Google pomoże poprawić platformę reklamową Yahoo.
Jeden z marketerów napisał, że: "System Yahoo jest do bani. Zamiana jakiejkoliwiek jego funkcjonalności narzędziami od Google, powinna przynieść zdecydowaną poprawę."
Większość nie jest jednak nastawiona pozytywnie. "Bez względu na zapewnienia zarządu Yahoo, współpraca faktycznie wzmacnia jedynie system AdWords. Stawki Yahoo, które były dotychczas relatywnie niewielkie, na pewno wzrosną."
Mimo że, takie rozważania to czyste spekulacje, wielu marketerów podjęło już decyzję o zmniejszeniu wydatków na reklamę w wyszukiwarce Yahoo.
"Moje wydatki na Yahoo mogą zmaleć, jeśli firma poprzestanie jedynie na prezentacji reklam Google'a na własnych listach wyników wyszukiwania", powiedział Brian Waldman, marketer internetowy z Bostonu. "Nie znam żadnej osoby z mojej branży, która uważałaby, że koncepcja jeszcze większego Google'a to dobry pomsył."
"Dlaczego zdecydowaliśmy się na tę współpracę? Po prostu - uważamy że to dobre rozwiązanie dla użytkowników, marketerów i wyawców. Dzięki udostępnieniu części rozwiązań technologicznych Google Yahoo, cały system stanie się bardziej efektywny i każdy na tym skorzysta", napisał Omid Kordestani, wiceprezes do spraw sprzedaży Google, w oficjalnym poście na blogu firmy.
Nie ma sposobu, by przekonać się, jak ta kontrowersyjna współpraca wpłynie na stawki ponieważ reklamy wyświetlane w serwisie Yahoo sprzedawane są w systemie aukcyjnym. Niektórzy marketerzy już głośno protestują przeciwko temu, że Google zbyt mocno kontroluje ceny reklam na rynku wyszukiwarkowym.
"W społeczności związanej z marketingiem w wyszukiwarkach wszyscy chcielibyśmy, by proporcje wpływów były równomiernie rozłożone pomiędzy trzech głównych graczy", powiedział Waldman.
Źródło: Wired.com
- wyświetleń:
- 424
- dodane do kategorii:
- Biznes
Więcej na temat
Podobne tematy
Zostaw komentarz
Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu do innych zarejestrowanych osób.


Komentarze