Komentarze
 
 
 
 
 
 
 
 
Dbaj o siebie w Internecie polecam zapoznanie się terminem SERM [Search Engine Reputation Management]
naprawdę warto od czasu do czasu poguglać na swój temat, bo niespodzianki mogą być przykre
 
 
 
 
 
Pracodawcy inwigilują pracowników Artykuł porusza tytułową kwestię z perspektywy firm handlujących tego typu wynalazkami. Z tego punktu widzenia jest dość dobrą reklamą.



Menedżerów, którzy rozważają zastosowanie tego typu środków, warto jednak uprzedzić o wszystkich konsekwencjach (nie tylko formalno-prawnych) zastosowania opisywanych systemów.



Z mojego punktu widzenia - kiedyś pracownika i kierownika, a dziś konsultanta - wprowadzenie takiego monitoringu powoduje zmianę kultury firmy. Zmiany są systemowe i obejmują m.in. identyfikację pracowników z firmą, sposób delegowania i oceny, poziom poczucia odpowiedzialności, zaufanie na linii pracownik-menedżer i wiele innych aspektów.



Moim zdaniem decyzje o wprowadzeniu takich środków są przeważnie nietrafne*, bo skupiają się na eliminowaniu skutków niezadowalającej efektywności, nie sięgając do jej przyczyny. A przyczyną jest najczęściej system zarządzania, który np. nie definiuje jasno celów, słabo motywuje pracowników (w tym pozafinansowo) lub nie powoduje wykształcania się zgranych teamów.



Upraszczając: co za różnica ile czasu pracownik spędza w internecie i co w nim ogląda? Ważne, czy ten pracownik realizuje postawione cele, czy efekty jego pracy mają uzgodnioną jakość i czy dobrze współpracuje z innymi pracownikami? Zdolny czy bardziej zaangażowany pracownik może przecież zrealizować stawiany cel szybciej, znajdując czas na własny rozwój. Dzięki niemu może być kiedyś bardziej przydatnym podwładnym.



W firmie, w której niegdyś pracowałem tajemnicą poliszynela było, iż jesteśmy monitorowani. Z internetu do prywatnych celów korzystało się przez laptopa z kartą gsm lub (sic!) przez modem faksowy. Potem ktoś odkrył inne, prostsze obejścia. Pracownicy zmieniający pracę zamiast wysyłać sobie ważne dokumenty mailem, zgrywali je po prostu na dyskietki. Inni widząc to wszystko, nie zgłaszali tego przełożonym, gdyż nie identyfikowali się z "wielkim bratem" i był to rodzaj powszechnego buntu przeciwko niemu.





_________

*Pomijam rzecz jasna organizacje, w których bezpieczeństwo jest kluczowym czynnikiem powodzenia (banki, urzędy centralne, armia i przemysł zbrojeniowy itp.), bo to inna bajka.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
© 2012 interaktywnie.com. All rights reserved.