Nieszablonowe, pełne zaskakujących elementów podejście do strony agencji. Więcej tu: http://interaktywnie.com/newsy/3480-beestudio-laczy-sie-z-final-art-i-tworzy-nowy-podmiot.html
fajowe - dla ludzi z branży
na kablu mam problemy z ładowaniem się sajtu
polecam porównać z 'nudnym' http://internetworks.pl/ - gdzie wszystko mam 'podane na tacy'
4.
Rene, 62.21.45.*,
22.05.2009 / 20:15
Co tu porównywać ? To że ktoś ma kabel nie znaczy że ma szybki net.
Koło tej strony "nie przechodzi się obojętnie ", a strona iw poprostu jest.. Ot pełno takich ładnych, prostych , informacyjnych stron.
Ciekaw jestem czy klienci zrozumieją... W każdym razie bardzo odważne (do mnie przemawia)
... i ta pani jest super, nawet wybaczam niewiedzę w posługiwaniu się basem ;)
Minus (i to duży) za przycinanie się materiału filmowego (na łączu 1mbps...)
Takie nurtujące pytanie:
czemu świniak i kombatant Gwiezdnych Wojen?
Hmm, no kto też może być klientem firmy specjalizującej się w produkcji wideo i teledysków? Kolejarze? Hydraulicy? Taksówkarze? Myślę, że jednak ludzie z mediów, inne agencje i marketerzy czyli jakby nie było ?ludzie z branży?.
Startując z serwisem takim jak Internet Works M&Y nie zostaliby w ogóle zauważeni.
9.
huxx, 81.219.244.*,
31.05.2009 / 11:58
ja uwazam, ze agencja powinna miec prosta, przejrzysta strone, a "bajery" wdrazac powinni w swoich produktach i tym mamic i czarowac klientow.
Bronic sie swoimi pracami i tyle.
pozdrawiam
Mirku widzę że bardzo boli Cię że powstają serwisy takie jak w temacie, full flash, video itd.. Chłopie jak Cię to tak męczy nie katuj siebie i swojego łącza wejdź na bloga, blipa , tweetera , facebooka i inne bajery, a uwaga! na kontainer on jest full flash. A jeśli nurtuje cię pytanie "czy to musi być flash, czy nie mógł być html " odpowiem jako obserwator że NIE! Inne agencje te "wielkie tak robią " czyli instaluja wp i ok, tylko jak to się ma do ich realizacji ? Z jednej strony "teraz jesteśmy html i wp" ale zobacz nasze portfolio! tylko nie zapomnij zainstalować wtyczki najnowszej flash, no i poczekaj bo na stronie jest wypas video. Nasuwa mi sie jedno zdanie kwitujace " i z czgo rży ?"
ehh.. Logowanie nie jest dla ciebie, pozatym nic nie zmienia więc nie widzę powodu aby to czynić. cieszę sie że cię nie boli. Poziom twojej wypowiedzi jest na takim właśnie poziomie jak to co ilustruje ta grafika..... Więc jeśli nie masz nic innego lub też bardziej konstruktywnego niż ten rysunek to, może zmień łaskawie blog na jakiś o podobnej (patrz ilustracja )tematyce.dziwi mnie czemu w ogule odpisuje na takie bzdety .... Szanowną widownie przepraszam za tak niski poziom tej dyskusji już więcej nie będę ;)
@ Kondziu:
jeśli nie widzisz powodu, by inni wiedzieli z kim mają do czynienia, bo nie mogę na to poradzić - każdy wnioski wyciąga sam
co do grafiki - ja jej tam nie powiesiłem, może kumple mają jakiś uraz, a przy okazji sugeruję zapoznanie się z pojęciem SERM [Search Engine Reputation Management] - naprawdę nie ja ustawiam wyniki wyszukiwania w Google
22.
Kondziu, 62.21.45.*,
02.06.2009 / 23:34
Tia...... Ale nie przeszkadzaj sobie... Naprawdę...
23.
iam, 216.18.38.*,
03.06.2009 / 00:33
Panowie pomerdajcie sie ogonkami na zgode i dajcie spokoj :)
Mirosławie - piszesz: "ja nie walczę ze wszystkimi - jedynie z poglądami, z którymi się nie zgadzam albo widzę w nich logiczne błędy".
albo
"warto polemizować z poglądami drugiej osoby - o ile ma się coś konkretnego - z braku argumentów zdesperowanym pozostają 'personalne łatki'"
To właśnie jest twój sposób polemiki?
25.
Lax Bowels, 77.113.84.*,
03.06.2009 / 06:13
Drogi Mirku jako profesjonalista podpisujący się imieniem i nazwiskiem powinieneś szczególną uwagę zwrócić na język komunikacji z otoczeniem. Dialektyka, którą się posługujesz jak widzisz przynosi skutki odwrotne do zamierzonych. Czas chyba na chwilę refleksji?
Moja siostra pisze akurat pracę pod roboczym tytułem "Syndrom powrotu hydraulika" mam wrażenie, że się łapiesz do pewnej grupy...
@ Krzysztof:
1) jeden z podstawowych mechanizmów działania użytkownika Sieci, gdy czegoś nie wie - wpisuje to w wyszukiwarkę
http://www.google.pl/search?q=kondziu&sourceid=navclient-ff&ie=UTF-8&rls=DVFB,DVFB:1970--2,DVFB:en
patrz poz. 3 - Wszystko o 'Kondziu'. Info na temat 'Kondziu'
po prostu wszedłem - i nie ja to tam umieściłem - nie ja tworzę SERP Googla - naprawdę warto dbać o swój SERM
i nie zapominaj, że ja mam 'brytolskie' poczucie humoru, a umiem się śmiać z samego siebie
poza tym dostrzegam pewną różnicę w umieszczeniu [b]powszechnie dostępnego linku[b], a nazwanie Kondzia 'ociężałym umysłowo;)' - mam nadzieję, że nie tylko ja...
27.
Łukasz, 213.158.199.*,
03.06.2009 / 10:14
Kolejna stronka, która kierowana jest do ludzi z branży, do nikogo więcej.
28.
Lechu Dąbek, 85.221.209.*,
03.06.2009 / 23:01
Wypas i tyle ! Myślę że lukasz sciska cie w d..... i tyle....
Mirek 5 ! dawno nie czytalem takich bredni i powiem Ci jedno kultury Panie kultury !
'ściska cie w d... i tyle...' 'kultury Panie kultury'
naprawdę świetnie piszesz wypowiedzi do samego siebie...
30.
Lechu Dąbek, 85.221.209.*,
04.06.2009 / 00:32
O! Mirek! myślałem że zmieniles bloga na bardziej wskazujacy Twój poziom jak to wskazal wel kondziu. Ty dalej pajaca zgrywasz czy samokrytyki nie posiadasz ? Litości błagam!
@ Lechu:
No mercy! I pozbaw mnie przyjemności czytania sądów/opinii, bo:
1) naprawdę poza interaktywnie.com Lechu Dąbek jakoś nieszczególnie istnieje - a ja lubię wiedzieć z kim mam przyjemność
2) naprawdę wielu Polaków bardzo łatwo feruje bardzo kategoryczne osądy nt. osób, których nigdy nie spotkały i w ogóle nie znają - czy to nadal jakaś przypadłość 'Mesjasza narodów'
gdybyś chciał się 'wyluzować' to polecam mój stary blog - niestety nie mam czasu, by go kontynuować obecnie:
http://mirpo.livejournal.com/5245.html - pomagał mi odreagować ponowne przystosowanie się do rzeczywistości w PL
mam nadzieję, że sprosta on wysublimowanemu smakowi i zapewni odpowiednią dawkę intelektualnej podniety - UWAGA: niezbędne jest POCZUCIE HUMORU i DYSTANS DO RZECZYWISTOŚCI
Nic się nie martw, na szczęście klienci, do których zapewne chcecie uderzać szukają agencji na FWA, a nie w wyszukiwarce:) Myślę, że gdybym szukał świeżości i kreatywności, to z pewno wysłałbym do was brief;)
I Klienci to nie DEBILE, jak niektórzy tutaj próbują sugerować;]
Świetnie Mirku, blog o tym jak to kiepsko jest być Polakiem. Rada na taką rozterkę powinna zawrzeć się w jednym słowie na "W". Idealnie na 4 czerwca, a może po prostu nie mam wystarczającego kosmopolitycznego dystansu.
Raczej ocenia jako blog kogoś, kto trochę posiedział na Wyspach, wrócił z myślą, że teraz wszyscy rzucą mu się do stóp. Okazało się, że niczego nie zdziałał i biedak bardzo się sfrustruje z tego powodu;]
@ Bartosz
klienci szukają agencji na różne sposoby, nie sądzę, żeby zbyt wielu znało FWA
nie wiem czy rozumiesz na czym polega marketing? niekoniecznie na 'świeżości i kreatywności', a przede wszystkim na skuteczności i osiąganiu zaplanowanych efektów
i bezpośrednie pytanie: zastanawiam się jakie strategie tworzysz jeśli nie rozumiesz roli SEO w online media mix, a o SERM własnej agencji nie umiesz zadbać
gdybyś przyszedł do mnie na prezentację to po niej pierwsze co zrobiłbym to wklepał nazwę firmy w wyszukiwarkę - i nikt, kto nie umie zadbać o swoją markę online nie byłby dla mnie wiarygodnym dostawcą
[na wszelki wypadek przypomnę, że pracowałem po obu stronach 'barykady'] - tworzenie strategii sajtów, które mają bounce rate na jakimś niebotycznym poziomie i tworzenie z tego case study to naprawdę wyczyn ;)
Widzisz, serwisy internetowe, to tylko element kampanii, które planuję (nie wspominając o działaniach off-line). Jak kiedyś zajmiesz się czymś więcej niż tylko SEM i te twoje sajty, to może zrozumiesz, że są też inne wskaźniki;)
@ Bartosz:
jeśli inne elementy kampanii są takiej samej jakości jak ww. sajt to szczerze współczuję ;)
i smutna wiadomość: niestety zajmuję się nie tylko SEM - ale niestety jest to jeden z podstawowych składników online media mix, jeśli ktoś patrzy na ROI - powód jest prosty: po prostu SEM jest bardzo efektywny
[b]myślę, że podstawowa różnica między nami: jeden z nas należy do branży reklamowej [IMO oznacza to wydawanie pieniędzy], drugi do marketingowej [IMO oznacza to zarabianie pieniędzy][/b]
@ Bartosz:
to będę wdzięczny jeśli mnie uświadomisz
tylko - jak już wcześniej wspomniałem - napisz najpierw jakieś naprawdę ciekawe artykuły, poza interaktywnie.com, które wniosą coś nowego do e-marketingu - być może przeszkadza w tym wanna; ja mam kabinę prysznicową i zaczynam dostrzegać znaczącą przewagę tej ostatniej ;)
@ Fan:
muszę rozczarować:
- niestety nie mam takich potrzeb jak posiadanie fanów, a szczególnie takich 'odważnych'
- mam wystarczającą dozę pokory, by stąpać po ziemi
- mam to szczęście, że to co robię jest moją pasją - Konfucjusz: znajdź pracę, którą kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia czego wszystkim życzę!
i polecam jeszcze mowę Steve'a Jobsa: STAY HUNGRY, STAY FOOLISH
http://mirpo.livejournal.com/9885.html
45.
Fan Mirka P., 79.191.47.*,
04.06.2009 / 16:59
Uuuu, Mirek! Ale mi dowaliłeś... Normalnie w glebę wbiłeś. Jesteś gościu, że ho-ho!
Mirek z całym szacunkiem, zaspamowałeś cały radosny wątek. Ta dyskusja do niczego nie prowadzi. Przyznajemy Ci tytuł najlepszego specjalisty, może poprawi Ci humor. ;)
nie wiem czy rozumiesz na czym polega marketing? niekoniecznie na 'świeżości i kreatywności', a przede wszystkim na skuteczności i osiąganiu zaplanowanych efektów
Mirku - zrozum, że są różne produkty, różne okoliczności, różne cele i w związku z tym różne sposoby ich realizacji. Nie zawsze HTML + SEM jest optymalnym rozwiązaniem.
Mirek z całym szacunkiem, zaspamowałeś cały radosny wątek. Ta dyskusja do niczego nie prowadzi.
Michał ma niestety rację. Spójrz Mirku na wątki w których zabierasz głos - większość z nich to bezwartościowe offtopy. Jeśli chcesz utrudniać dyskusję innym narzucając swoje przekonania na temat wyższości htmla nad flashem, uświadamiając wszystkich dookoła czym jest marketing oraz search engine reputation management, jaka jest rola seo i jakie masz poczucie humoru to niestety będę zmuszony prosić Cię o przeniesienie się z tego typu dyskusjami na inne blogi. Na przykład, na jeden z Twoich własnych.
Jak na razie efekt Twoich działań jest taki, że dostaję na priva kolejne prośbę o zareagowanie na Twoje zachowanie. Dlatego prośba - staraj się rozmawiać a nie walczyć. Przestań prowokować. Odpuść czasem. Uszanuj opinię innych, bo życie nie jest czarno białe a Ty nie jesteś wyrocznią. I daruj sobie wycieczki personalne, bo zaczniemy kasować Twoje komentarze.
dla mnie strona jest wypasiona. Polski klient nie zrozumie ale niech podnoszą poziom. W domu długo mi się otwiera bo mam cieniutki kabelek pół mega. Ale i tak uważam że gites
Na luzie i z wigorem, a jednak nadal użytecznie. Brawo!
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki któremu Twoje komentarze będą bardziej
wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu
do innych zarejestrowanych osób
na kablu mam problemy z ładowaniem się sajtu
polecam porównać z 'nudnym' http://internetworks.pl/ - gdzie wszystko mam 'podane na tacy'
Koło tej strony "nie przechodzi się obojętnie ", a strona iw poprostu jest.. Ot pełno takich ładnych, prostych , informacyjnych stron.
... i ta pani jest super, nawet wybaczam niewiedzę w posługiwaniu się basem ;)
Minus (i to duży) za przycinanie się materiału filmowego (na łączu 1mbps...)
Takie nurtujące pytanie:
czemu świniak i kombatant Gwiezdnych Wojen?
a mnie zawsze wydawało się - chyba błędnie - że agencje robią strony dla swoich potencjalnych i aktualnych klientów...
Startując z serwisem takim jak Internet Works M&Y nie zostaliby w ogóle zauważeni.
Bronic sie swoimi pracami i tyle.
pozdrawiam
ostatnio polacy szaleja ;)
Ja zaryzykuje stwierdzenie, że poziom FWA drastycznie się obniża.
http://interaktywnie.com/newsy/3613-agencje-interaktywne-mowia-nie-wodotryskom#!
primo - czemu się nie zalogujesz
secundo - mnie nic nie boli
tertio - nie wiem, czyje portfolio mam sprawdzić - vide pkt.1
jak wrzuciłem w Google 'kondziu' to wyskoczyło m.in. to:
http://patrz.pl/zdjecia/kondziu-stulejka
mam nadzieję, że to nie o Ciebie chodzi...
i polecam - pewna analogia - wątek na GL
http://www.goldenline.pl/forum/marketing-interaktywny/960986
jeśli nie widzisz powodu, by inni wiedzieli z kim mają do czynienia, bo nie mogę na to poradzić - każdy wnioski wyciąga sam
co do grafiki - ja jej tam nie powiesiłem, może kumple mają jakiś uraz, a przy okazji sugeruję zapoznanie się z pojęciem SERM [Search Engine Reputation Management] - naprawdę nie ja ustawiam wyniki wyszukiwania w Google
Mirosławie - piszesz: "ja nie walczę ze wszystkimi - jedynie z poglądami, z którymi się nie zgadzam albo widzę w nich logiczne błędy".
albo
"warto polemizować z poglądami drugiej osoby - o ile ma się coś konkretnego - z braku argumentów zdesperowanym pozostają 'personalne łatki'"
To właśnie jest twój sposób polemiki?
Moja siostra pisze akurat pracę pod roboczym tytułem "Syndrom powrotu hydraulika" mam wrażenie, że się łapiesz do pewnej grupy...
1) jeden z podstawowych mechanizmów działania użytkownika Sieci, gdy czegoś nie wie - wpisuje to w wyszukiwarkę
http://www.google.pl/search?q=kondziu&sourceid=navclient-ff&ie=UTF-8&rls=DVFB,DVFB:1970--2,DVFB:en
patrz poz. 3 - Wszystko o 'Kondziu'. Info na temat 'Kondziu'
po prostu wszedłem - i nie ja to tam umieściłem - nie ja tworzę SERP Googla - naprawdę warto dbać o swój SERM
i nie zapominaj, że ja mam 'brytolskie' poczucie humoru, a umiem się śmiać z samego siebie
poza tym dostrzegam pewną różnicę w umieszczeniu [b]powszechnie dostępnego linku[b], a nazwanie Kondzia 'ociężałym umysłowo;)' - mam nadzieję, że nie tylko ja...
Mirek 5 ! dawno nie czytalem takich bredni i powiem Ci jedno kultury Panie kultury !
naprawdę świetnie piszesz wypowiedzi do samego siebie...
No mercy! I pozbaw mnie przyjemności czytania sądów/opinii, bo:
1) naprawdę poza interaktywnie.com Lechu Dąbek jakoś nieszczególnie istnieje - a ja lubię wiedzieć z kim mam przyjemność
2) naprawdę wielu Polaków bardzo łatwo feruje bardzo kategoryczne osądy nt. osób, których nigdy nie spotkały i w ogóle nie znają - czy to nadal jakaś przypadłość 'Mesjasza narodów'
gdybyś chciał się 'wyluzować' to polecam mój stary blog - niestety nie mam czasu, by go kontynuować obecnie:
http://mirpo.livejournal.com/5245.html - pomagał mi odreagować ponowne przystosowanie się do rzeczywistości w PL
mam nadzieję, że sprosta on wysublimowanemu smakowi i zapewni odpowiednią dawkę intelektualnej podniety - UWAGA: niezbędne jest POCZUCIE HUMORU i DYSTANS DO RZECZYWISTOŚCI
Nic się nie martw, na szczęście klienci, do których zapewne chcecie uderzać szukają agencji na FWA, a nie w wyszukiwarce:) Myślę, że gdybym szukał świeżości i kreatywności, to z pewno wysłałbym do was brief;)
I Klienci to nie DEBILE, jak niektórzy tutaj próbują sugerować;]
...FACEPALM
KEYBOARD CAT PLAY HIM OFF
I tu się zgodzę w 200%;]
chyba czytasz zbyt powierzchownie - oceniasz cały blog na podstawie 1 wpisu???
http://mirpo.livejournal.com/34839.html
http://mirpo.livejournal.com/32675.html
http://mirpo.livejournal.com/65851.html
http://mirpo.livejournal.com/71876.html
http://mirpo.livejournal.com/48671.html
http://mirpo.livejournal.com/12311.html
http://mirpo.livejournal.com/14672.html
http://mirpo.livejournal.com/22837.html
http://mirpo.livejournal.com/33508.html
http://mirpo.livejournal.com/4915.html
http://mirpo.livejournal.com/19869.html
http://mirpo.livejournal.com/21175.html
to tylko próbka - trochę więcej pokory...
Raczej ocenia jako blog kogoś, kto trochę posiedział na Wyspach, wrócił z myślą, że teraz wszyscy rzucą mu się do stóp. Okazało się, że niczego nie zdziałał i biedak bardzo się sfrustruje z tego powodu;]
klienci szukają agencji na różne sposoby, nie sądzę, żeby zbyt wielu znało FWA
nie wiem czy rozumiesz na czym polega marketing? niekoniecznie na 'świeżości i kreatywności', a przede wszystkim na skuteczności i osiąganiu zaplanowanych efektów
i bezpośrednie pytanie: zastanawiam się jakie strategie tworzysz jeśli nie rozumiesz roli SEO w online media mix, a o SERM własnej agencji nie umiesz zadbać
gdybyś przyszedł do mnie na prezentację to po niej pierwsze co zrobiłbym to wklepał nazwę firmy w wyszukiwarkę - i nikt, kto nie umie zadbać o swoją markę online nie byłby dla mnie wiarygodnym dostawcą
[na wszelki wypadek przypomnę, że pracowałem po obu stronach 'barykady'] - tworzenie strategii sajtów, które mają bounce rate na jakimś niebotycznym poziomie i tworzenie z tego case study to naprawdę wyczyn ;)
Widzisz, serwisy internetowe, to tylko element kampanii, które planuję (nie wspominając o działaniach off-line). Jak kiedyś zajmiesz się czymś więcej niż tylko SEM i te twoje sajty, to może zrozumiesz, że są też inne wskaźniki;)
jeśli inne elementy kampanii są takiej samej jakości jak ww. sajt to szczerze współczuję ;)
i smutna wiadomość: niestety zajmuję się nie tylko SEM - ale niestety jest to jeden z podstawowych składników online media mix, jeśli ktoś patrzy na ROI - powód jest prosty: po prostu SEM jest bardzo efektywny
[b]myślę, że podstawowa różnica między nami: jeden z nas należy do branży reklamowej [IMO oznacza to wydawanie pieniędzy], drugi do marketingowej [IMO oznacza to zarabianie pieniędzy][/b]
To chyba nie do końca rozumiesz pojęcie reklamy i marketingu;)
to będę wdzięczny jeśli mnie uświadomisz
tylko - jak już wcześniej wspomniałem - napisz najpierw jakieś naprawdę ciekawe artykuły, poza interaktywnie.com, które wniosą coś nowego do e-marketingu - być może przeszkadza w tym wanna; ja mam kabinę prysznicową i zaczynam dostrzegać znaczącą przewagę tej ostatniej ;)
muszę rozczarować:
- niestety nie mam takich potrzeb jak posiadanie fanów, a szczególnie takich 'odważnych'
- mam wystarczającą dozę pokory, by stąpać po ziemi
- mam to szczęście, że to co robię jest moją pasją - Konfucjusz: znajdź pracę, którą kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia
czego wszystkim życzę!
i polecam jeszcze mowę Steve'a Jobsa: STAY HUNGRY, STAY FOOLISH
http://mirpo.livejournal.com/9885.html
humor mi dopisuje :) naprawdę fajny dzień, plany na resztę dnia też
a poza tym ja jedynie patrzę na stats...
pozdrawiam z Wroclove i zmykam
Mirku - zrozum, że są różne produkty, różne okoliczności, różne cele i w związku z tym różne sposoby ich realizacji. Nie zawsze HTML + SEM jest optymalnym rozwiązaniem.
Michał ma niestety rację. Spójrz Mirku na wątki w których zabierasz głos - większość z nich to bezwartościowe offtopy. Jeśli chcesz utrudniać dyskusję innym narzucając swoje przekonania na temat wyższości htmla nad flashem, uświadamiając wszystkich dookoła czym jest marketing oraz search engine reputation management, jaka jest rola seo i jakie masz poczucie humoru to niestety będę zmuszony prosić Cię o przeniesienie się z tego typu dyskusjami na inne blogi. Na przykład, na jeden z Twoich własnych.
Jak na razie efekt Twoich działań jest taki, że dostaję na priva kolejne prośbę o zareagowanie na Twoje zachowanie. Dlatego prośba - staraj się rozmawiać a nie walczyć. Przestań prowokować. Odpuść czasem. Uszanuj opinię innych, bo życie nie jest czarno białe a Ty nie jesteś wyrocznią. I daruj sobie wycieczki personalne, bo zaczniemy kasować Twoje komentarze.
Your wish is my command :)
Dodaj komentarz