Interaktywnie.com - coedzienne zródło inspiracji dla emarketera
Kategorie
- Wszystkie
- Sport
- Wydarzenie
- Telekomunikacja
- Agencje i studia
- Sklep internetowy
- Żywność i napoje
- Finanse i biznes
- Elektronika użytkowa
- Odzież, moda i uroda
- Kultura i sztuka
Dodaj stronę
Wiesz coś o premierze nieprzeciętnej strony
Daj nam znać!
Tissot
Dynamiczny flash site. Całość okraszona renderami 3D produktów, a wszystko podane w elegancki sposób.
- wyświetleń:
- 2334
- dodane do kategorii:
- Odzież, moda i uroda
Zostaw komentarz
Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu do innych zarejestrowanych osób.



Komentarze
Dariusz Kieda (profil)
20 czerwca 2007 11:58Standardowa realizacja OS3. Dobry poziom. Nawet bardzo dobry. Ja mam jedynie takie odczucie oglądając realizowane przez nich projekty: są bardzo dobre, aczkolwiek większość według zasadniczego konceptu użycia elementów interaktywnych - takie sprawdzone motywy, natomiast jakby brakowało w nich czegoś, co podniosłoby całość na najwyższy poziom. Ja to sobie nazywam Bożym Palcem (nie mylić z fuckersem :). Tak jakby coś stawało na przeszkodzie, żeby te realizacje rzeczywiście były w pierwszej lidze, mistrzowskie. Mam wrażenie, że te realizacje są takie "kurwa, znów zająłem 4 miejsce ...). Nie wiem, może to subiektywne uczucie. Nie potrafię go precyzyjnie nazwać.
Piotr Mederak (profil)
20 czerwca 2007 12:32Mi się najbardziej "spodobała" ta ręka na początku. Efekt na tyle naciągany, że popsuł mi całą przyjemność z oglądania serwisu. Nijak się ma do reszty serwisu, jest zbyt nachalny i tandeciarski.
No i te nic nie wnoszące 'see video' dodane chyba na zasadzie "teraz każdy ma video - musimy mieć i my". Jako tło się sprawdza, ale po co dawać do obejrzenia fragment z meczu hokejowego, który nie ma ani początku, ani końca ani wogóle jakiegokolwiek sensu?
Kliknąłem zaciekawiony (może pokaże się jakaś reklama zegarka z tym sportem w tle ?) i wyłączyłem zawiedziony.
Poza tym to niestety serwis jakich wiele. Poprawny (jeśli wyjąć tą nieszczęsną rękę), ale... Dariusz Kieda to ładnie posumował.
Dawid Szczepaniak (profil)
22 czerwca 2007 15:52Mi się bardzo podoba - dobrze oddany klimat marki (elegancja, styl, prostota). 8/10
Krzysztof Adamus (profil)
25 czerwca 2007 22:00Trochę zwlekałem z publikacją tej strony, ponieważ mam odczucia podobne do Darka. Wszystko ładne i poprawne, ale brakuje jakiegoś pazura (podobnie jak w Żubrówce).
Dawid Szczepaniak (profil)
26 czerwca 2007 13:17Piotr, przyjrzyj się uważnie. W całym filmie o hokeju Tissot występuje jako sponsor na bandach i na tablicy świetlnej z wynikami.
Piotr Mederak (profil)
26 czerwca 2007 14:40a... no to mea culpa
ale i tak mnie ta lapa odrzuca strasznie ;)
Anna Bens (www) 84.40.227.151
28 czerwca 2007 14:25No nie rzuca na kolana... Jest taka właśnie poprawna. Bez polotu. Duża uśmiechnięta głowa jakoś tak już chyba pachnie lamusem i ta ręka... Bynajmniej nie jest to Boży Palec. Wygląda tak, jakby chciał komuś podłubać w nosie.:) Po OS3 możnaby się spodziewać czegoś na większym poziomie...Zdecydowanie lepsza była strona Żubrówki:)
Maciej Gontarz (www) 91.94.68.54
04 lipca 2007 22:10A ja dopiero teraz miałem chwilę by przyjrzeć się serwisowi Tissota. Prawdę powiedziawszy, to jestem wielkim wielbicielem tej marki, ale to co zobaczyłem mnie szokowało.
Po pierwsze. Ta nieszczęsna ręka. Jak ona wygląda to inna sprawa. Dla mnie jest przede wszystkim nie naturalna. Pozycje względem twarzy w jakiej jest pokazana są tak niewygodne w realu, że na bank wymagały by umiejętności człowieka gumy lub po prostu urwania ręki;) LoL
Dwa. Patent skopiowany w Vodafone. Ok. 3 lat temu Vodafone miał serwis oparty na koncepcie "dotykanych" paneli...
Czy serwis oddaje klimat marki. Pozycjonowanie marki nie jest mi znane więc to ciężko ocenić.
Najgorsze jest to, że moje zdanie jako osoby po stronie agencji (właściwie jak większość tutaj komentujących) nie jest miarodajne, ponieważ patrzę na taki serwis zupełnie z innej perspektywy.
Na końcu chcę dodać, że w sumie bardzo wiele zależy od Klienta. Wielce prawdopodobne że strona jest "on brief", który został napisany tak a nie inaczej i jego owocem jest taki a nie inny serwis. Pamiętajmy też że brief ma inspirować a nie tylko być swego rodzaju zleceniem.
Marcin Wojciechowski (profil)
30 sierpnia 2007 22:15Mało dynamiczna jak na taki temat.