Interaktywnie.com - coedzienne Źródło inspiracji dla emarketera
Piotr Ambroziak
dyrektor kreatywny Energe21
25 grudnia 2006
dyrektor kreatywny Energe21
25 grudnia 2006

- wywiad przeprowadził:
Krzysztof Adamus / Opcom
Przedstaw nam skrótowo swoje bio.
Piotr Ambroziak, założyciel, współwłaściciel i Dyrektor Kreatywny agencji interaktywnej energe21.
Kiedy w 1996 roku kończyłem ASP w Łodzi na kierunku technik drzeworytniczych i odbijałem grafiki na XIX-wiecznej prasie drukarskiej, nie miałem pojęcia o komputerach i internecie. Wszystko się zmieniło gdy zapukałem do AMG.net. Wpadłem w sieć największych agencji interaktywnych i reklamowych. Zacząłem od AMG.net jako grafik, później Dyrektor Kreatywny w AGS-Electrim, e-point, Conecto, Senior Art Director w TBWA. Wszystkie zebrane doświadczenia zaprowadziły mnie do własnej agencji energe21.
Kto najbardziej przyczynił się do rozwoju Twojej kariery? Czy ktoś szczególnie Cię inspiruje?
Myślę, że taką osobą w polskiej rewolucji internetowej był Artur Urbański z AGM.net, który w moich drzeworytach zobaczył projektanta stron www.
Co skłoniło Cię do założenia własnej agencji?
Nie było konkretnego powodu. Idea narodziła się spontanicznie. Ale ponieważ lubię "rozdawać karty" i cenię niezależność, decyzja o założeniu własnej firmy to był strzał w 10.
Poza tym przyszła pora na stabilizację i wybór miejsca dla siebie.
Czy mógłbyś nam przybliżyć planowany kierunku rozwoju Energe21?
Kierunek – kosmos. Moje ulubione powiedzenie brzmi "odpalamy rakietę".
Reszta zawarta w odpowiedziach innych wywiadów.
Jak wygląda typowy dzień w Energe21? Czy jest podobny do typowego dnia z początkowego okresu istnienia agencji? Czy coś istotnego się zmieniło?
Rozwój to nasz priorytet, więc zmian nastąpiło bardzo wiele. Najbardziej odczuwalne - od nieprzespanych nocy przy projektach w domu do normowanego dnia pracy w biurze.
Typowy dzień – pracujemy jak mróweczki.
Co uważasz za swoje największe osiągnięcie?
Pamir ... 5500 m. n.p.m. bez przygotowania i totalny szok tlenowy. Potem już tylko pilnowałem bagaży. Ale zawsze ciągnie mnie w górę.
Energe21 tez już uważam za sukces choć zostało jeszcze wiele do powiedzenia.
Co według Ciebie powinno należeć do obowiązków creative directora?
Wyznaczanie kierunku przy projektach wymagających kreacji. Z drugiej strony nie "zadławianie" pomysłów (wizji) zespołu, bo najlepsze pomysły rodzą się spontanicznie i w "hałasie". Podsumowaniem pracy jest oczywiście efekt końcowy działań, więc na samej kreacji poprzestać absolutnie nie można. Stan czuwania jest niezbędny.
Jakie cechy osobowości lub jakie umiejętności powodują, że to co robisz, robisz dobrze?
Jeśli wkładam w coś moja energię i serce to muszę mieć tego efekty. Jeśli sadzę kwiaty w ogrodzie to po to by móc podziwiać jak kwitną.
Poza tym trzeba mieć dystans do tego co się robi i słuchać co mówią ludzie dookoła.
Z jakiego typu ludźmi współpracuje Ci się najlepiej?
Trudne pytanie. To zależy od powierzonych kompetencji. W różnych obszarach działania spełniają się różne charaktery. Ale generalnie cenię u ludzi samodzielność oraz otwartość w działaniu.
Od czego rozpoczynasz prace nad nowym projektem? Jakie narzędzia wykorzystujesz na etapie planowania?
Od pytania na ile klient jest otwarty na kreatywne działania. A narzędzia – nie będę oryginalny – to co mam pod ręką: długopis, papier, komputer.
Który obszar realizacji serwisu internetowego najbardziej Cię kręci?
Pierwszy i ostatni. Pierwszy bo wtedy rodzi się cały pomysł i jest najwięcej "szumu" a ostatni bo taki jest zawsze cel – żeby dobrze zakończyć.
Jaki projekt stanowił dla Ciebie największe wyzwanie i dlaczego?
Kampania internetowa dla marki Top Secret. Wykreowaliśmy wtedy konkurs pod hasłem "Nie wchodź do pralki - wygrywaj nagrody!" nawiązujący do ówczesnej kampanii TV. Wymyśliłem wtedy działanie wirusowe poprzedzające całą kampanię – stronę, na której umieszczone zostały autentyczne foty z ludźmi w pralce do rozsyłania po sieci. Ja też w tej pralce byłem. Jedna z fotek trafiła do oburzonego prezesa Redanu. Akcja marketingu wirusowego okazała się super skuteczna ale efekt był nieprzewidywalny. Poszliśmy na całość, ale dzięki temu cała kampania odniosła ogromny sukces.
Czy możesz opowiedzieć nam coś o projektach nad którymi obecnie pracujesz?
Przewaga sektora farmaceutycznego. Poszaleć niestety nie można. Tylko raz udało nam się przeprowadzić kampanię dla marki Ibuprom Max "Wakacyjny konkurs na Maxa". Co było szaleństwem w tym przypadku? – Do opakowania Ibupromu dołożyliśmy uchwyt od walizy. To już była rewolucja.
Jak wygląda Twój typowy dzień w pracy?
1. Czytam co dzieje się w branży.
2. Pytam co dzieje się w firmie.
3. Pytam kiedy kończymy jakieś serwisy.
4. Siadam do pracy.
A w międzyczasie kilka kaw, telefony, rozmowy.
Czy zdarzają Ci się takie sytuacje, że masz ochotę wyrzucić komputer przez okno?
Po urlopie.
Które firmy z branży cenisz najbardziej?
AMG.net, K2.
Jak Twoim zdaniem będą wyglądać serwisy internetowe za 3-5 lat? W jakim kierunku pójdzie web?
Więcej akcji, animacji, filmów itp. Serwisy bardziej zjawiskowe i przestrzenne.
A poza tym pewnie wiele agencji interaktywnych z Polski będzie miało swe oddziały w Anglii, Irlandii itd.
Czy uważasz, że wykształcenie artystyczne / designerskie jest potrzebne aby projektować serwisy internetowe?
Nie jest ważne wykształcenie, ale świadome stosowanie środków wyrazu. A najważniejsze to wyobraźnia i kreatywne myślenie. Samo wyuczenie nie warunkuje sukcesu. Niezbędna jest oczywiście znajomość programów – chyba bardziej niż artystyczne wykształcenie.
W jaki sposób zdobyłeś wiedzę i jak rozwijasz swoje umiejętności w dziedzinie projektowania? Czy mógłbyś coś doradzić świeżakom?
Jestem przykładem wykorzystania komputera i internetu jako narzędzia. Dokładnie potrzebowałem 3 miesięcy aby z drzeworytu średniowiecznego wskoczyć w nowe technologie. Dużo i jeszcze raz dużo trzeba oglądać stron związanych z projektowaniem, konkursów itp. Tylko należy pamiętać o odróżnieniu inspiracji od kopiowania!!!
Czy uważasz, że lepiej jest mieć specjalizację tylko w jednym aspekcie projektowania, czy warto rozwijać swoje umiejętności o kolejne obszary?
Programy to tylko narzędzia liczy się efekt końcowy.
W jakim obszarze obecnie się edukujesz?
W łucznictwie historycznym - trafić z 350 metrów po paraboli do celu !
Głównie edukuje mnie konkurencja!
Jakie serwisy branżowe czytujesz regularnie?
Media Run, BiznesNet, Media & Marketing. Na resztę brak czasu.
Jaką książkę przeczytałeś ostatnio? Poleciłbyś ją innym?
Marketing Partyzancki. Druga to „Drzewa i Kwiaty w Ogrodzie”.
W jaki sposób wykorzystujesz swój urlop?
Po przygotowaniach całorocznych (inwestowanie w rynsztunek) całą rodziną ciągniemy na Grunwald dać Krzyżakom łupnia!
Jakie jest Twoje największe marzenie?
Tych wielkich marzeń mam wiele...
Wybrane:
1. Stawić się pod Grunwaldem konno, w pełnej zbroi i z kopią.
2. Pobiec przed bykami w Pampelunie.
Czy mógłbyś uraczyć nas jakąś mądrością lub złotą myślą na zakończenie?
Mam napisane na ścianie: Wolność jest bezcenna, pieniądze szczęścia nie dają a czasu nie da się kupić!
Dziękuje bardzo za wywiad i życzę Ci wielu sukcesów.
- dodane do kategorii:
- Agencje interaktywne
Zostaw komentarz
Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu do innych zarejestrowanych osób.


Komentarze
Solufer
29 grudnia 2006 00:08Po pierwsze to gratuluję onlineowo znalezienia się w pięćdziesiątce firm, z którymi warto pracować. Po drugie miło było pracować razem przy projektach, które stanowiły dla Ciebie największe wyzwanie (też je dobrze wspominam). Po trzecie - dobre zdjęcie do wywiadu - kreatywny kapitanie. A po czwarte życzę rozwoju i pokonania Krzyżaków.
{z uwagi na zawartość cukru w wypowiedzi, postodawca informuje, że nie jest finansowo ani w żaden inny sposób uzależniony od wywiadodawcy}