12.10.2015 / Social media
 

"Zgazu Tanoga" to kampania zabawna, lekka i profesjonalna, ale...

  • Facebook Polub
  • LinkedIn Opublikuj
  • Twitter Udostępnij
 
Zgazu Tanoga (fot. John Pitcher)
Zgazu Tanoga (fot. John Pitcher)

Po ostatniej akcji Głównego Inspektoratu Sanitarnego oczekiwania względem kampanii społecznych produkowanych na zlecenie instytucji publicznych szurały po bruku, tym bardziej więc "Zgazu Tanoga" zasługuje na uwagę. Bo tym razem nie jest źle, nie tylko "jak na urzędników", ale w ogóle. "Zgazu Tanoga" to kampania zabawna, ale nie śmieszna, lekka, ale nie infantylna, a przede wszystkim profesjonalna. W pierwszych dniach film obejrzało ponad 0,5 mln internautów. 

 „Zgazu Tanoga” to odpowiedź Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego na sytuację na drogach, szczególnie wśród tzw. „młodych kierowców”. Według raportu pt. „Wypadki drogowe w Polsce w 2014 r.” , kierowcy w wieku 18-24 lata powodują blisko 21% wszystkich wypadków w naszym kraju. Przyczyną ok. 40% z nich jest niedostosowanie prędkości do warunków ruchu. Młodzi kierowcy nie mają doświadczenia, przeceniają własne umiejętności i mają skłonność do brawury.  

Agencja John Pitcher, by dotrzeć do grupy docelowej zdecydowała się stworzyć się kampanię viralową. Mistrz Tanoga, który dzięki swojemu doświadczeniu i wielkiemu opanowaniu szkoli nadmiernie pewnego siebie młodego kierowcę, uczy go cierpliwości, pokory i szacunku dla innych na drodze. Kampania ma zainspirować młodych odbiorców do zerwania z negatywnymi nawykami i odpowiedzialnego podejścia do tematu jazdy samochodem. 

By ocenić to, czy się udało, trzeba oczywiście zaczekać na efekty. Już dzisiaj można jednak stwierdzić, że tym razem akcja nie budzi politowania. "Nie wierzę, że coś tak dobrego zostało zrobione przez ministerstwo." to pierwszy komentarz udostępniony pod spotem i wcale nie stanowi on odosobnionej opinii. Branża, która na "Stop dopalaczom" nie zostawiła suchej nitki, także się pod nią podpisuje. - Historia Zgazu Tanogi jest lekka, zabawna i miła w odbiorze. Nie szokuje niepotrzebnie, nie moralizuje, nie trąci komunałami, czy dydaktycznym tonem. W tej "gładkości" przekazu i formy tkwi siła, bo to jedna z najlepszych dróg dotarcia do osób młodych, a z pewnością najbezpieczniejsza - ocenia Marcin Świejkowski, strateg z Fabryki Komunikacji Społecznej. - Narrację zbudowano na klasycznej w kinie akcji konwencji przygotowań do walki życia, gdzie surowy i nieco ekscentryczny mentor szkoli i strofuje młodego adepta. To dobrze dobrany pomysł egzekucyjny, bo początkujący Bruce Lee, czy młody Padawan, to ktoś z kim młody i krnąbrny kierowca może się utożsamiać bez ujmy na honorze.

Urzędnicy Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego tym razem - być może wyciągając wnioski z zamieszania, jakie wywołały "dopalacze" kolegów - nie zdecydowali się na realizację kampanii własnym sumptem. I choć wątpliwe, by "Zgazu Tanoga" zanotowała tak dużą liczbę wyświetleń, trudno oprzeć się wrażeniu, że ma szansę na to, by potraktować ją poważnie... choć to i tak dopiero początek.

- Każda tego typu akcja, jest jedynie kroplą, która drąży kamień. Ta kropla trafiła w punkt - przypomina jednak Świejkowski i ty właśnie pojawia się jedyny zgrzyt. Bo choć spot "Zgazu Tanoga" jest udany, to jedynie element całej akcji, której mimo wszystko brakuje konsekwencji. 

- Wchodząc na stronę Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego nie widzę spójności w komunikacie - zauważa Bartek Brzoskowski, account director działu Social Media w Fenomem. - Mistrz Tanoga ginie wśród wielu innych informacji i cały koncept gdzieś znika. Jeśli to ma być kampania społeczna, to akurat w tym przypadku fakt ten jest ważniejszy niż marka – warto więc pokusić się o dobry landing page i to na niego kierować ruch  z YouTube.

 

Tomek Smoluch, creative diector, MOSQ.TO:
Kampania zadziwiająco udana!

Wreszcie ktoś wpadł na to, że kampania społeczna nie musi być patetyczna, łzawa, pełna ofiar i przerażających statystyk. Mało tego! Kampania społeczna może wciągać na maksa i wywoływać uśmiech na twarzach poprzez nieprzekombinowane i zabawne sceny. Bardzo mocnym punktem filmu jest oczywiście główny bohater, którego od razu chce się poznać. Od razu przychodzi do głowy Pan Miyagi z Karate Kid i człowiek zanurza się w miłych wspomnieniach z przeszłości, w której popularne były filmowe motywy z Japonii. No i samo Zgazu Tanoga – jesteśmy przekonani, że przejdzie do potocznego języka i będzie tematem żartów za każdym razem, gdy tylko zamkniemy drzwi od auta. Kampania jest niesztampowa, a także – co bardzo istotne – nikogo nie próbuje pouczać w nachalny sposób.

Jedyna rzecz, która mogłaby być trochę bardziej dopracowana, to strona techniczna filmu. Jednak nie przeszkadza ona w odbiorze tej kampanii. Jest nawet w klimacie japońskich filmów i pokazuje, że dobra historia broni się sama – nie potrzeba do jej realizacji milionów dolarów. Dobra robota!

Paweł Jan Nowak, Senior Art Director, faceADDICTED:
Rozumiem, że twórcy chcieli bawiąc uczyć, ale chyba za bardzo przysiedli do tego pierwszego i zaniedbali najważniejsze.

Po pierwsze: nie za bardzo wiem, kto jest grupą docelową kampanii. W spocie widzę młodego człowieka w tanich ciuchach i samochodzie vintage. Strzelam, że chodzi o świeżo upieczonych kierowców: 17 - 18-to latków.

Słowotwórczość „Zgazu Tanoga” to zabawa w wietnamską restaurację, rodem z pierwszych skeczy kabaretu Ani Mru Mru - robi się trochę starzej. Potem następują sceny inspirowane filmem „Karate Kid” i estetyką produkcji braci Skurcz. Hola, hola! „Karate Kid” to wszak rok 1984. W tym roku nasza grupa docelowa miała ok. minus 13 lat. Nie jestem pewien, czy dla tego rocznika „Karate Kid” i Bodo Kox jest w ogóle kultowe? Podobnie, jak stary Saab bez wtyczki do iPoda. Zatem poprawka: być może grupa docelowa to jednak ja, miły chłopak po trzydziestce? Idźmy dalej.

Trening naszego mistrza jest złożony z wielu komunikatów: „bądź skupiony, nigdy zdekoncentrowany”, „powściągnij ego”, „ustąp pierwszeństwa temu z prawej”, „myśl o bezpieczeństwie małych kruchych istot”. Na ekranie dzieje się tak dużo (do tego odwracające uwagę epizody w rodzaju faceta z kosiarką), że widz nie jest w stanie przyswoić całej lekcji. Musiałby ją powtarzać i pauzować, żeby wychwycić wszystko. Robi się gęsto i niezrozumiale.
W końcu wyszkolony kamikaze szczęśliwie wyrusza na drogę.

Jest to urocza etiuda, ale w żadnym wypadku nie kampania społeczna. Bo czy to, co zobaczyłem skłania mnie do myślenia o bezpieczeństwie na drodze? No, nie. Zaczynam szukać na półce DVD z „Karate Kid”.

Z kolei osiemnastolatkowi ta dość długa reklama może wydać się nudna. A jeśli nie, to zapomni o czym była, bo przekaz jest tak złożony, że rozmydlony i nieczytelny.
Szukam pozytywów, bo film jest jednak przyjemny. Jeśli okrzyk „Zgazu Tanoga!” by się przyjął, ludzie mogliby w zabawny sposób upominać pędzących kolegów-kierowców, bez wychodzenia na lamusów. Ale czy to na tych kolegów zadziała? Ale, zaraz, czy nie ustaliliśmy, że grupą docelową właściwie jestem ja? Zatem zapomnijmy o tym, co wyżej. Kampania społeczna powinna skłaniać do zmiany zachowań, lub choćby do złapania się na tym, że oto posiadam szkodliwe nawyki, nad którymi dawno przestałem się zastanawiać lub nigdy nawet nie zacząłem. Tu niestety tego nie znajduję. Rozumiem, że twórcy chcieli bawiąc uczyć, ale chyba za bardzo przysiedli do tego pierwszego i zaniedbali najważniejsze.

  • Facebook Polub
  • LinkedIn Opublikuj
  • Twitter Udostępnij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
  • APLAN MEDIA APLAN MEDIA

    Wiedza pochodzi z doświadczenia, natomiast intuicja z serca. Od ponad 9 lat łączymy wiedzę z intuicją oraz...

    Zobacz profil w katalogu firm
  • TBMS Digital Marketing Agency TBMS Digital Marketing Agency

    Projektujemy i wdrażamy strony internetowe - m.in. sklepy, landing page, firmowe. Świadczymy usługi związane z...

    Zobacz profil w katalogu firm
  • NuOrder NuOrder

    Jesteśmy partnerem marek w zakresie kompleksowych działań interaktywnych i kampanii performance. Budujemy...

    Zobacz profil w katalogu firm
Komentarze (2)
SureBety.pl - Wszystko o zakładach
1. SureBety.pl - Wszystko o zakładach 14.10.2015 / 11:10
Mnie się bardzo podoba. Wreszcie ktoś kompetentny na wyższym stanowisku.
Hussar Innovations
2. Hussar Innovations 15.10.2015 / 11:04
Coś takiego było potrzebne
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Zaloguj się
Jeśli nie masz jeszcze konta w Interaktywnie.com - możesz się zarejestrować albo
wymagane
 
obrazek nieczytelny
 
 
wyślij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
NuOrder
 
Arrow
newsletter
Arrow
Loader
Up Down
ostatnie komentarze
 
Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
 
© 2019 interaktywnie.com. All rights reserved.