11.05.2011 / Social media / Mobile

Facebook Apps to za mało

  • Facebook Polub
  • LinkedIn Opublikuj
  • Twitter Udostępnij
Joanna Musialak - Muchowska
Account
 

Według statystyk[1] publikowanych przez centrum prasowe Facebook.com, w ciągu jednego dnia, instalowanych jest na Facebooku około 20 milionów nowych aplikacji. Te same dane wskazują na smutny, ale prawdziwy fakt, iż ponad 200 mln z 500 mln aktywnych użytkowników tego serwisu, może nigdy nie dowiedzieć się o ich istnieniu.

 

Sukces w wersji mobile

Dzięki popularności platformy Marka Zuckerberga, działania na serwisie Facebook.com szybko i trwale stały się synonimem ogólnie pojętych działań w Social Media. Wielu marketerów zadaje sobie pytanie co takiego posiada Facebook, czego zabrakło w grono.net, czy naszej-klasie. Oczywiście, trudno wskazać jeden taki czynnik, ale nie bez znaczenia wydaje się silna konwergencja z potrzebami użytkowników i postępem technologicznym, która wyraża się przede wszystkim w wykroczeniu poza sztywne ramy serwisu www. Aplikacje mobilne serwisu Facebook.com szybko powtórzyły sukces samej platformy. Już w pierwszych tygodniach od udostępnienia biły rekordy pobrań w AppStore i Android Market. Doprowadziło to do utworzenia silnej i jak możemy stwierdzić w oparciu o statystyki Facebooka – dwa razy bardziej aktywnej w stosunku do tradycyjnych użytkowników, mobilnej społeczności, której wolumen trudno ignorować. Obecnie liczy on bowiem ponad 200 milionów aktywnych użytkowników, spośród których co drugi jest posiadaczem iPhone’a[2].


Facebook Mobile a Facebook „tradycyjny”

Porównując potencjał marketingowy serwisu internetowego Facebook.com oraz jego wersji mobilnych – zarówno m.facebook.com, jak i dedykowanych konkretnym platformom (iOS, Android, Blackberry, Windows Phone) aplikacji, nietrudno o wniosek, iż przydatność reklamowa tych, wydawać by się mogło niedoskonałych, ,,klonów” bliska jest zeru.

Dlaczego? Ze względu na ergonomię, użyteczność, a także poszanowanie dla portfeli użytkowników, którzy niejednokrotnie płacą za ilość pobranych na swoje smartphone’y danych, nie umożliwiają one dostępu do zewnętrznych aplikacji instalowanych na Facebooku oraz nie wyświetlają reklam Facebook Ads. Tym samym, zabierają marketerom dwa kluczowe, a z punktu widzenia regulaminu Facebooka – jedyne, narzędzia do budowy oraz animacji społeczności, jakie stosowane są na „tradycyjnej” stronie portalu.

 

Jak to wygląda w praktyce?

Oczywiście różnie w zależności od systemu operacyjnego telefonu i wersji aplikacji, ale uogólniając - uruchamiając aplikację Facebook na urządzeniu mobilnym, mamy dostęp do podstawowych, można wręcz powiedzieć realizujących pierwotną ideę portalu, funkcjonalności takich jak: kanał wiadomości, znajomi, profil, zdjęcia, grupy, wydarzenia, powiadomienia. Bezproblemowo możemy dostać się na każdą, dostępną z poziomu www, Stronę Profilową, nawet jeśli zawiera ona zewnętrzne aplikacje.

Problem w tym, że nie są one w ogóle widoczne w zakładkach profilu – czyli nie możemy z nich skorzystać. Podobnie rzecz się ma z postami publikowanymi za pomocą tych zewnętrznych aplikacji – w wersjach Facebooka na telefony komórkowe – po prostu nie są one wyświetlane. Z kolei w mobilnej wersji ,,na przeglądarkę” (m.facebook.com) – linki prowadzące do aplikacji nie są aktywne.

 

Polskie realia

Nasuwa się pytanie, czy wspomniany już wcześniej problem „mobilnego wykluczenia” może dotyczyć Polskich Internautów. Zgodnie z najnowszymi badaniami opublikowanymi przez Megapanel, liczba krajowych użytkowników Internetu wynosi ponad 18 mln, z czego w 2009 roku około 32,4%[3] łączyło się z siecią za pośrednictwem telefonów komórkowych i smartphone’ów. 33% tej grupy korzysta natomiast z mobilnych aplikacji społecznościowych.

W ostatecznym rozrachunku możemy więc założyć, że oparte na zewnętrznych aplikacjach Facebook’owych działania w Social Media nie trafiają do grupy około 2 mln użytkowników, czyli do połowy polskiej Facebookowej populacji. Bez wątpienia są to dane niepokojące. Pozostaje pytanie, czy można temu przeciwdziałać?


Uprzywilejowanie czy wykluczenie użytkowników mobilnych?

Trudno jednoznacznie ocenić politykę Facebooka w stosunku do użytkowników korzystających z aplikacji mobilnych. Z perspektywy tradycyjnie rozumianego e-marketingu wydaje się być to grupa dyskryminowana –pozbawiona możliwości korzystania z większości konkursów, gier czy akcji promocyjnych, a tym samym nie otrzymująca od marki żadnego Reason to Talk.

Rozwój technologii mobilnych, jak i będący z nim w konwergencji rozwój Facebooka, każe jednak spojrzeć na nią, jako na grupę wręcz uprzywilejowaną – posiadającą nie tylko dostęp do innowacyjnych rozwiązań bazujących na wciąż rosnącym potencjale urządzeń mobilnych, ale i mającą strategiczną dla rozwoju portalu misję do wykonania. Przykładem może tu być Facebook Deals - funkcjonalność Facebooka będąca hybrydą zakupów grupowych oraz programu lojalnościowego.

Dzięki niej użytkownik bez problemu może odnaleźć nie tylko konkretne miejsca – np. restauracje znajdujące się w jego najbliższym otoczeniu, ale i dzięki zaznaczeniu swojej obecności w danym miejscu na FB (usługa Places) skorzystać z oferowanych przez nie promocji. Od strony użytkownika, warunkiem korzystania z tej funkcjonalności jest udostępnienie Facebook’owi informacji o aktualnej lokalizacji, od strony miejsca – obecność na portalu.

Przejdź na kolejne strony artykułu:
1 | 2 |
  • Facebook Polub
  • LinkedIn Opublikuj
  • Twitter Udostępnij
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Zaloguj się
Jeśli nie masz jeszcze konta w Interaktywnie.com - możesz się zarejestrować albo
wymagane
 
obrazek nieczytelny
 
 
wyślij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
NuOrder
 
Arrow
newsletter
Arrow
Loader
Up Down
ostatnie komentarze
 
Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
 
© 2019 interaktywnie.com. All rights reserved.