19.04.2010 / Case studies / Trendy

Koniec eldorado agencji interaktywnych? Ma być taniej, i będzie.

  • Facebook Polub
  • LinkedIn Opublikuj
  • Twitter Udostępnij
Łukasz Kuncewicz
DM Hub Manager
 

10 lat temu firmy chciały mieć prostą stronę WWW. Branża zareagowała, i nastąpił wysyp nowych agencji interaktywnych. 5 lat temu firmy zorientowały się, że płacenie za każdą zmianę treści jest bez sensu, i zaczęły wymagać narzędzi do samodzielnej edycji. Branża zareagowała, budując systemy do edycji stron WWW. Dzisiaj firmy domagają się małych kosztów i szybkich czasów realizacji. I branża (zapewne) znów zareaguje...

Dzień dobry, jesteśmy firmą sprzedającą doniczki, potrzebujemy strony WWW. Ile to będzie kosztowało i ile czasu to zajmie? Wybierzemy ofertę najszerszą, najtańszą i najszybszą.

Lub, w wersji dla "dużych chłopców"?: Dzień dobry, mówi PKN Orlen (KGHM, Netia, PZU, Pekao SA, niepotrzebne skreślić), potrzebujemy serwisu WWW poświęconego akcji „Nasza firma coś tam robi”. Chcemy edytować treści w trybie podglądu, zamieszczać filmiki z YouTube, mają być komentarze, ankiety, foto galerie, newslettery, Google ma nas kochać, mamy mieć dostęp do statystyk i kont użytkowników, integrację z Facebookiem, Twitterem, Wykopem, itp. Ile to będzie kosztowało i ile czasu to zajmie? Wybierzemy ofertę najszerszą, najtańszą i najszybszą.

Brzmi znajomo?

A co, jeśli na rynku pojawi się technologia, która jest w stanie spełnić wszystkie te wymagania, za kwoty rzędu kilku tysięcy złotych, z czasem wykonania liczonym w dniach?

A co, jeśli już się pojawiła? A co, jeśli jest tych technologii cała masa, do wyboru, do koloru?

Mówimy tutaj o gotowych, darmowych, przetestowanych przez tysiące firm systemach do tworzenia stron WWW. O Joomli, Drupalu, ez Publish i ponad wszystko – o Wordpressie.

Czy darmowe może być dobre? Czy duże agencje interaktywne, które zainwestowały mnóstwo wysiłku, czasu i pieniędzy w budowanie własnych systemów, tworzenie zespołów doświadczonych programistów, grafików, menedżerów, powinny się obawiać małych, zwinnych firm korzystających z darmowych rozwiązań?

Odpowiedź jest prosta – nie muszą, dopóki duzi gracze wśród klientów nie zaczną preferować tańszych i szybszych technologii.

Tyle, że właśnie zaczęli.

CNN, Reuters, Wall Street Journal, Financial Times, NASA, MTV, Xerox, Ford, i mnóstwo innych, zaczynają swoją przygodę z Wordpressem. Na razie podchodzą do tematu ostrożnie, i używają go głównie do swoich blogów. Nie trzeba być jednak geniuszem, żeby przewidzieć co się stanie, gdy blog danej firmy będzie oparty na lepszej technologii. Gdy blog będzie umożliwiał prezentację video, foto galerii, aktywny kontakt z użytkownikami (także z serwisów zewnętrznych jak Facebook czy Twitter), a na nazwę firmy i jej produktów będzie lądował w Google wyżej niż strona macierzysta. W dodatku będzie tańszy i szybciej wykonany. Firmy zaczną wymagać takiej samej funkcjonalności, dostępnej za podobne pieniądze i w podobnym czasie. I dostaną ją ­– od małych, zwinnych firm, które nie są zmuszone do sprzedawania starych rozwiązań.

A może Wordpress jest tylko systemem do blogów? Niekoniecznie… Zupełnie niedawno został wybrany najlepszym darmowym systemem do zarządzania treścią w 2009. Ford, MTV, Spotify, Myshli, i dziesiątki, dziesiątki innych firm używają Wordpressa do budowy swoich mniejszych lub większych serwisów WWW. A to dopiero początek…

Jak więc rywalizować z firmami, które są w stanie zaproponować ładny, rozbudowany i edytowalny serwis WWW za parę tysięcy złotych?

Wydaje się, że smutna (dla dużych agencji) prawda jest taka, że się nie da.

Tak, jak w ciągu ostatnich 15 lat płacenie za skrzynki emailowe odeszło do lamusa (a płaciło się sporo), jak opłaty za hosting spadły przynajmniej kilkadziesiąt razy, jak zdjęcia potaniały do $3 za sztukę, tak samo teraz opłaty za strony WWW także spadną. Ten trend to rodzaj dryfu kontynentalnego. Powoli, acz nieubłaganie, zmienia krajobraz rynku interaktywnego.

Czy to oznacza, że duże agencje mają kłopot?

To zależy, jak zareagują na ten trend.

Mogą próbować z nim walczyć. Mogą starać się jak najmocniej związać swoich klientów, podpisując coraz dłuższe umowy o współpracy. Podejmować strategiczne techniczne decyzje tak, by jak najbardziej utrudnić klientom odejście. Mogą też starać się obniżać koszty, tak by dorównać kroku technologiom darmowym. Wydaje się, że wszystkie te strategie tylko odłożą w czasie to, co nieuniknione.

Firmy mogą ominąć trend, zmieniając swój sektor. Wyspecjalizować się w bardzo dużych, bardzo skomplikowanych systemach, które nie mają swoich darmowych odpowiedników. Przyjmując jednocześnie do wiadomości, że takie działanie bardzo zawęża zarówno potencjalny krąg klientów, jak i potencjalne zyski.

Mogą także postawić na ten nowy trend, i zarabiać miliony – jak Gmail (na darmowej poczcie), istockphoto.com (na zdjęciach po $3) czy ovh.pl (na hostingu za 23pln / miesiąc). Mogą stwierdzić, że na technologii już się nie da tyle zarobić, i odciąć tę nogę – przerzucić ciężar swoich zainteresowań całkowicie na kreacje, pomysły, komunikacje, doradzanie kluczowych elementów serwisu. Pierwsze jaskółki w Polsce już są, nawet wśród samych agencji – Wordpress rządzi już blogami GoldenSubmarine, Artegence, OS3, Hypermedii...

Czy więc eldorado dużych budżetów na proste lub średnio skomplikowane strony WWW przeminie? Wydaje się, że tak. Oczywiście, nadal będą się zdarzały duże (finansowo) zlecenia na proste (technologicznie) serwisy, tak samo jak i dzisiaj niektórzy płacą za skrzynki pocztowe, wydają po kilkaset złotych za zdjęcia czy tysiące na hosting. Ale będzie to raczej odstępstwo od normy, wymuszone jakąś specyfiką zlecenia. A przynajmniej tak ta przyszła sytuacja wygląda z dzisiejszej perspektywy. Wystarczy poczekać 5 – 10 lat i będziemy już wiedzieć na pewno.

  • Facebook Polub
  • LinkedIn Opublikuj
  • Twitter Udostępnij
Tag arrow
Chmura tagów

Tagi: agencje interaktywne, budżet, zarobki


Komentarze (20)
« Poprzednia  2 / 2 
Rafał Krawczyk
11. Rafał Krawczyk 20.04.2010 / 18:19
@konrad: w czasie bumu na blogi, co dla mnie weterana internetu oznaczało ponowne zainteresowanie tym tematem niż odkrycie czegoś nowego, mój blog przeżywał śr. odwiedzin na poziomie 5000 wizyt/dziennie. Muszę zaskoczyć Ciebie faktem, że mimo iż stał (i nadal stoi) na Wordpressie tak sobie bez problemu poradził z obsługą ruchu.

A i tegoroczne pojawienie się wpisu na http://Wykop.pl dzięki któremu odwiedziło mnie ok. 13 000 UU w ciągu dnia i ok. 10 000 UU dnia następnego nie spowodowało żadnych przestojów w działaniu serwerów.

Wybacz, ale Twoja teoria o ciulowym kodzie WP i systemem, który potrafi obsłużyć widownię na poziomie maks. 1000 osób / dzień jest niedorzeczna.
Łukasz Wołek
12. Łukasz Wołek 20.04.2010 / 22:23
Prowadzę agencję interaktywną zatrudniającą ponad 20 osób i jestem zdecydowanym zwolennikiem WordPressa. I to nie tylko jako narzędzia na blogi (nasz blog http://www.labber.pl też jest na WP), ale jako taniej alternatywy do produkcji "stronek z CMSem".

Tyle, że ta alternatywa jest dobra dla tego pierwszego, wymienionego przez Ciebie segmentu Klientów. Więksi gracze nawet jeżeli zdecydują się na rozwiązanie WP, to i tak zapłacą za wdrożenie porównywalnie duże pieniądze jak za wdrożenie autorskiego CMSa. Tyle, że tutaj będą mieć przewagę taką, że WP się rozwija, dochodzą nowe pluginy etc. I tylko w tym widzę sens dla którego ci giganci posiadają wdrożenia na WP. Nie wierzę, że ich budżet na tego typu projekty wynosił 2000 zł :) :) :)
michal
13. michal 20.04.2010 / 22:31
Rafał, a co na tym blogu może robić odwiedzający?
Jerzy Tuleja
14. Jerzy Tuleja 21.04.2010 / 21:42
WordPress ma naprawdę spore możliwości, tylko wszystko zależy od developera.

Na zachodzie WordPress Developerzy mają się świetnie i od ładnych kilku lat udowadniają, że to nie tylko platforma blogowa, ale istny kombajn, który ma spory potencjał
Mam nadzieje, że nowa wersja 3.0 (aktualnie w fazie beta testów) trochę namiesza i zweryfikuje pogląd co najmniej kilku zgorzkniałych sceptyków.
Maciej Pałubicki
15. Maciej Pałubicki 22.04.2010 / 11:10
To że małe i duże firmy oczekują wszystkiego szybko i tanio to żadna nowość. Ale czy to oznacza, że cały świat zacznie korzystać z WP? Wątpię. Jak przykład podajesz duże firmy, które korzystają z WP do blogów. I dobrze robią korzystając z niego zgodnie z przeznaczeniem. Nie chce mi się wierzyć, że za kilka miesięcy zobaczy stronę główną MTV zrobioną na Joomli.
Co z innymi rodzajami stron? Programy lojalnościowe, portale, strony produktowe zrobione w wypasionym Flashu?
Podawanie hostingu jako dowodu także wydaje mi się błędne - spadek cen wiąże się głownie z tańszym sprzętem, mniejszym kosztem utrzymania łączy i oczywiście konkurencji.
Istockphoto - tanie ponieważ dopuścili "amatorów" (cudzysłów celowo ponieważ nie dotyczy poziomu prac) do robienia zdjęć reklamowych. Platformy o podobnej filozofii działają - choćby polskie http://zlecenia.przez.net Czy korporacje masowo dają tam ogłoszenia? Nie wydaje mi się.
Gmail - czy MTV założył dla wszystkich pracowników darmowe skrzynki pocztowe?
Zgadzam się z Tobą, że Wordpress jest super narzędziem (o innych się nie wypowiadam, ponieważ nie znam). Zgadzam się, że może być i będzie wykorzystywany do niedużych stron, np eventowych, produktowych. Ale twierdzenie, że będzie to zmiana wywracająca do góry rynek interaktywny wydaje mi się nietrafne.
Wydaje mi się, że technologicznie rynek będzie bardziej zmierzał w kierunku integrowania rożnych darmowych lub tanich usług w oparciu o chmury. I tak jak pisał @grzegorz firmy się specjalizują. Co prawda nie zgodzę się, że sam serwis nigdy nie ma znaczenia. W blue paprica stawiamy raczej na twórcze wykorzystanie technologii, ponieważ są obszary w których stabilność, opcja rozwoju, możliwość zastosowania dowolnych rozwiązań technologicznych i funkcjonalnych ma znaczenie.
No i blog firmowy http://collegiumpapricum.com mamy na WordPressie ;)
Łukasz Kuncewicz
16. Łukasz Kuncewicz 22.04.2010 / 20:24
@Maciej Pałubicki: bardzo fajny, krótki a treściwy komentarz.

Jasne, WP nie jest do wszystkiego. Nie postawi się na nim sklepu, ani strony gdzie wszystko lata i świszcze.

Ale jest doskonały do blogów, i powoli staje się popularnym narzędziem CMS.

Co do MTV, to przykład trochę nie trafiony (właśnie przepinają wszystkie swoje strony na świecie na bardzo cost-effective platformę), i używają Gmail dla swoich użytkowników (patrz http://mtv.pl czy http://viva-tv.pl) Ale faktycznie, jest to dopiero początek, i dopiero kilka korporacji przyjęło te rozwiązania.

Być może już za 5-10 lat jakieś 50% serwisów będzie stawiane na czymś WP-podobnym. Reszta to będzie albo bardzo duże projekty, albo typu ecommerce, albo bardzo wizerunkowe, w każdym razie jakieś specyficzne. Czas pokaże.

Co do Istockphoto, jasne jest, że jakość zdjęć jest często słaba. Ale właśnie oni zmienili sposób działania branży (nie znam firmy, która z nich nie korzysta).

Tak samo hosting - faktycznie, ceny sprzętu i łączy poszły w dół, ale duży spadek cen to przede wszystkim efekt skali. Pamiętam czasy, że gdy firma chciała mieć stronę www, to kupowała sprzęt sama (drogo kupowała) i musiała zatrudniać admina (przynajmniej na ćwierć etatu). Dopiero wejście na rynek hostingu na wynajem, w innych państwach, gdzie łącza i admini są tańsi, zrewolucjonizowało sposób korzystania z serwerów.

Kto wie, może właśnie obserwujemy kolejną rewolucję...
Jerzy Tuleja
17. Jerzy Tuleja 22.04.2010 / 21:04
@Łukasz Kuncewicz:
Jasne, WP nie jest do wszystkiego


Łukaszu po części się z Tobą zgodzę, że WordPress nie jest do wszystkiego. Bo jak powszechnie wiadomo "co jest do wszystkiego to jest ... do niczego".

@Łukasz Kuncewicz:
Nie postawi się na nim sklepu, ani strony gdzie wszystko lata i świszcze.


I tu Cie zaskoczę, bo bez większego problemu postawisz na nim nieduży sklep ze sporymi możliwościami (choć niema co porównywać do Magento) czy bardzo dynamiczną stronę, dobudujesz moduł CRM czy nawet do moduł wspomagający zarządzania projektami.
Jedyne co ogranicza to pomysł i wiedza developera.
Ziemowit
18. Ziemowit 22.04.2010 / 21:30
Nie zgadzam się z artykułem.

Równie dobrze mógłby być nazwany -
ELDORADO AGENCJI !
Darmowe CMS'y sprzedają za tysiące złotych czy to etyczne ????
:)

Możliwe że cena CMS'a spadnie ale usług nie
licencja na CMS = 0 zł
wdrożenie, instalacja, grafika, support XXXXX zł
i nic tego nie zmieni.

OpenSource dostępny jest od początku istnienia internetu i zawsze był konkurencją. Stanowi może maksymalnie 30% rynku na rynku CMS'ów

Niektórzy nie mają ochoty
Daniel Dryzek
19. Daniel Dryzek 25.04.2010 / 00:09
Bardzo ciekawy tekst. Dzięki. Zgadzam się z Autorem ;)
Maciej Pałubicki
20. Maciej Pałubicki 26.04.2010 / 17:32
@Łukasz Kuncewicz
Może w poprzednim nie do końca wyraźnie to sformułowałem: nie zgadzam się z tezą, że popularność WP i innych rozwiązań OpenSource oznaczają koniec eldorado agencji (lub tez ich samych jeśli się nie przystosują). To jest tylko fragment rynku i powiedziałbym że jak na razie nieduży. Duże firmy nie będą raczej stawiały na serwisy korporacyjne w WP. Oczekują możliwości dostosowania aplikacji do ich potrzeb i żadne gotowe, pudełkowe narzędzie tego nie daje. A małe firmy i tak mają wykonawców gimnazjalisto-studentów.

Jeśli rozwój internetu na wyglądać tak, że za 5 lat 50% stron będzie miała po prawej kolumnę 30% na środku content 60% w oparciu o darmowe skórki to ja się wypisuje :).

Podałeś przykłady stron vivy i mtv, może to było tanie, może było szybko. Ale wg mnie to widać, bardziej może być mierzone współczynnikiem jakość do ceny, niż samej jakości. Biznes rządzi się swoimi prawami więc pewnie było uzasadnienie (kryzys?) ale można to było zrobić dużo lepiej.
Gmail: jeśli mówimy o płatnym gmail dla firm to rozumiem. Czy teraz jest tak, że pracownicy mtv mają konta jan.nowak@gmail.com?
istockphoto: to jest super sprawa i zdjęcia często są niezłej jakości,

i na koniec bo znowu się rozpisałem: rynek dla darmowych narzędzi był, jest i będzie. tak jak napisał @ziemowit nie oznacza to że ich wdrożenie jest darmowe i nie wszyscy będą chcieli z tego korzystać. Jednak wg mnie przyszłość to jednak bardziej rozbudowane i rozproszone aplikacje. Takie które będą skomplikowane technologicznie a część funkcjonalności przekażą do wyspecjalizowanych aplikacji. W tej chwili rozmawiając z klientem o możliwych do wdrożenia funkcjonalnościach wszystko sprowadza się do jednego: sky is the limit [lub $$$ ;)]. I jeśli ma być tak, że w przyszłości sprowadzimy wszystko do ustandaryzowanej platformy w której wszystko wygląda podobnie to czas zmienić branżę.
« Poprzednia  2 / 2 
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Zaloguj się
Jeśli nie masz jeszcze konta w Interaktywnie.com - możesz się zarejestrować albo
wymagane
 
obrazek nieczytelny
 
 
wyślij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
NuOrder
 
Arrow
newsletter
Arrow
Loader
Up Down
ostatnie komentarze
 
Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
 
© 2019 interaktywnie.com. All rights reserved.