9.02.2015 / Biznes / Trendy
 

30 sekund kosztuje tam 4,5 miliona dolarów. Kto najlepiej je wykorzystał?

  • Facebook Polub
  • LinkedIn Opublikuj
  • Twitter Udostępnij
 
Morphie
Morphie

Polscy eksperci specjalnie dla Interaktywnie.com zdradzili, które reklamy pokazywane na tegorocznym Super Bowl podobały im się najbardziej. Co zaskakujące, choć Budweisser, o którym pisaliśmy tutaj, imponował szerokim wykorzystaniem mediów społecznościowych, to jednak debiutująca marka Morphie wzbudziła najwięcej sympatii.

Przyzwyczailiśmy się do tego, że filmowe apokalipsy powodowane były raczej atakiem zombie, a nie... rozładowanym telefonem, ale każdy komu komórka padła w nieodpowiednim momencie, zdaje sobie sprawę z tego, że świat staje wtedy na głowie. Spot Morphie podobał się naszym ekspertom za epicki rozmach - w tej wizji końca świata nie zabrakło ani spadających z nieba ryb, ani gorejącego krzewu - ale i za humor , bo rzeczywiście "when your phone dies, god knows what can happen".

Na tym tle spot Budweissera zaprezentował się bardzo poważnie, sięgając po cały arsenał sprawdzony środków, które zawsze i wszędzie powodują wzruszenie. Mamy więc piękne konie, uroczego szczeniaka i wrażliwego mężczyznę mężczyznę. Nie mamy za to piwa. Marka jest nieobecna w całej historii, ale specjaliści, zwłaszcza od mediów społecznościowych - zadbali o to, by została zapamiętana. Spot był bowiem jedynie ukoronowaniem szeroko zakrojonej akcji, które miała angażować internautów. A cóż może zaangażować bardziej niż poszukiwanie zaginionego pupila? Nawet jeśli na końcu zrobiło się nieco zbyt sentymentalnie, trudno odmówić twórcom tej kampanii wyobraźni.

W kampanii No More nie była niestety aż tak potrzebna. Autorzy tej społecznej reklamy inspirowali się prawdziwymi historiami kobiet, które padły ofiarą przemocy. Spot jest bardzo oszczędny w środkach, a tym samym wyrazisty w przekazie. To właściwie zapis rozmowy z operatorem. Rozmowy kobiety, która nie może otwarcie poprosić o pomoc, bo napastnik ciągle jest w domu. Nie ma krzyków, odgłosów szamotaniny, jest tylko ciąg statycznych obrazów, a na jej tle seria początkowo zupełnie bezsensownych pytań i odpowiedzi. Tyle i aż tyle, bo jak dowiadujemy się na końcu: "When it is hard to talk, it's up to us to listen".

Jak zwykle nie zawiodły Coca-Cola i McDonald's. Pierwsza przyjemną muzyką, miłymi ludźmi i za pomocą nowych technologii nawoływała: "Make it Happy"; druga namawiała klientów do wykonania miłych gestów wobec najbliższych. Pozytywnie, wzruszająco i zgodnie z duchem marki.

... choć w przypadku Coca-Coli nie do końca się udało. Firma rozszerzyła akcję "Make It Happy" na media społecznościowe. Hasztag #Makeithappy za automatycznie zamieniał posty na miłe obrazki. Do czasu. Narzędzie zostało wkrótce zhakowane i zamiast obrazków kotków i misiów, pojawiały się fragmenty... "Mein Kampf". Kampania miłości w mediach społecznościowych to widocznie ryzykowana sprawa.

Reklamy emitowane na Super Bowl to z pewnością - mimo tej wpadki - najwyższa liga, a jednak nie zabrakło opinii, że w tym roku było... tak sobie. Niby poprawnie, ale nic nie rzuciło na kolana. I najprawdopodobniej nic nie przejdzie do historii jak choćby spot Apple z 1984 roku.


Źródło: Interaktywnie.com

KLIKNIJ - PRZECZYTAJ OPINIĘ i ZOBACZ WIDEO

EKSPERT
KOMENTARZ

Jakub Kwaczyński, GoldenSubmarine:

Debiutant, marka Mophie najbardziej wyróżniła się z clutteru spotem opartym na elementach zaskoczenia - od pierwszej do ostatniej sekundy.

Robert Sosnowski, Biuro Podróży Reklamy:

W zasadzie ten spot jest o wszystkim tylko nie o piwie, a jednak i tak konsumenci zapamiętają, że to ten właśnie Budweisser.

Tomasz Michniewicz, strategic planner, Infinity Group :

Kampania No More, organizacji walczącej z przemocą domową, która przygotowała bardzo wymowną w przekazie reklamę, opartą na prawdziwej historii.


Dawid Frątczak, Lemon Sky JWT:

Żeby pokazać długą żywotność baterii w swoich telefonach, firma Mophio stworzyła spot, który pokazuje, co się dzieje, gdy bateria wyładowuje się nie byle komu, ale samemu Bogu

Tadeusz Fułek, Grey Group:

Spot „No More” zasługuje na uwagę. Na pozbawionym ludzi tle słyszymy rozmowę telefoniczną (inspirowaną prawdziwą historią) kobiety w sytuacji zagrożenia gwałtem i pracownika policji.

Amadeusz Pijański, OS3:

W swojej wizji Mophie pokazuje, że rozładowany telefon to niemalże koniec świata - pies wyprowadza swojego Pana na spacer, pojawia się śnieg na pustyni, a nawet spada deszcz ryb

Anna Bielecka, Faster&Better:

McDonalds od lat jest bardzo konsekwentny w swoich przekazach. Raz wykreowana idea jest na bieżąco rozbudowywana i logicznie egzekwowana.

Marcin Krawczyński, VML Poland:

Wszystko zaczyna się gdzieś głęboko w kazamatach internetu, kiedy niezbyt rozgarnięty admin przypadkowo wylewa butelkę Coca-Coli na jeden z serwerów...


Kuba Sagan, K2:

W moim prywatnym rankingu, recallu i millenialsowym podejściu wygrało Doritos i reklama, która chyba nawet nie była emitowana w trakcie meczu, ale brała udział w głosowaniu użytkowników.

Paweł Tomas, The Digitals:

Najczęściej wracam do reklamy Loctite. A właściwie do zostającej na długo w głowie ścieżki dźwiękowej z tej produkcji.

Marta Nawrot, Promo Agency

Spot Morphie przykuwa uwagę, a puentą na końcu po prostu wbija w fotel. To najmocniejsza i najbardziej zapadająca w pamięć wizualizacja efektu utraty łączności.

Przejdź na kolejne strony artykułu:
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 |
  • Facebook Polub
  • LinkedIn Opublikuj
  • Twitter Udostępnij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Zaloguj się
Jeśli nie masz jeszcze konta w Interaktywnie.com - możesz się zarejestrować albo
wymagane
 
obrazek nieczytelny
 
 
wyślij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
NuOrder
 
Arrow
newsletter
Arrow
Loader
Up Down
ostatnie komentarze
 
Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
 
© 2018 interaktywnie.com. All rights reserved.