ARTYKUŁ SPONSOROWANY
Citizen Development wydawał się być rozwiązaniem na miarę naszych czasów – i po części tak było. Jednak nie wszystko poszło zgodnie z planem i wiele firm poniosło porażkę. Czy to oznacza, że ten sposób pracy się nie sprawdza?
Citizen Development – co poszło nie tak?
CIMI Corporation zrobiło badania, z których wynika, że aż 54% aplikacji Citizen Development upada w ciągu kilku miesięcy. Biorąc pod uwagę rewolucyjność tego systemu, wydaje się to zaskakujące. Z czego to wynika?
Pracownicy tworzący aplikacje procesowe, z pewnością zbudują narzędzie, które będzie odpowiadało na ich potrzeby - i to jest duży plus Citizen Development. Jednak, aby narzędzie działało sprawnie, musi spełniać kilka innych warunków, chociażby integracja z systemem, bezpieczeństwo, skalowalność. Te elementy nie są mocną stroną osób nie związanych z IT. Dlatego też narzędzia, choć odpowiadały na potrzeby konkretnego działu, miały często luki w innych segmentach funkcjonowania.
Oprócz tego aplikacja stworzona, przez konkretną osobę spełnia jej potrzeby, ale co w momencie, gdy przestanie działać, lub gdy jej twórca zmieni pracę? Czy pracownik, który ją zaprojektował, ma wiedzę, aby ją naprawić i czy po zmianie stanowiska, ktoś przejmie aplikację, czy stworzy nową?
Niestety takie pytania można mnożyć. Faktem jest, że odpowiedzialność za te i inne problemy zazwyczaj spada na IT, który nie zawsze jest chętny, aby taką pracę przejąć.
Nowe rozwiązanie na miarę potrzeb
Citizen-assisted Development to model, który podchodzi do całego procesu w bardziej odpowiedzialny sposób. To nie jest kompromis. To uznanie faktu, że pracownicy biznesowi i specjaliści IT wnoszą różne, wzajemnie uzupełniające się kompetencje.
Pracownicy biznesowi, jako najważniejsze ogniwo całego przedsięwzięcia biorą udział w projektowaniu prototypu aplikacji. Mają możliwość wdrażania, testowania oraz modyfikacji rozwiązań. Następnie gotowy prototyp przekazywany jest do działu IT.
Programiści są odpowiedzialni za zintegrowanie powstałej aplikacji, zapewnienie bezpieczeństwa danych, a także za bieżące utrzymanie narzędzia. Otrzymują wstępnie przygotowany projekt aplikacji zamiast ogólnikowych wymagań.
Citizen-assisted Development – biznes w rękach specjalistów
Citizen Development miał proste i trafne założenia, jedyne, co wymagało modernizacji, to sposób wykonania. Liczba aplikacji niezbędnych w biznesie stale rośnie. Potrzeby biznesu ewoluują, a wraz z nimi dojrzewają narzędzia gotowe ten biznes wspierać, takie jak Citizen-assisted Development.
W modelu Citizen-assisted Development znika największa kość niezgody między działami operacyjnymi a technicznymi, czyli tzw. Shadow IT. I tu jest kluczowa różnica: governance nie wynika z polityki ani dobrych chęci. Wynika z architektury platformy. Biznes nie musi już "przemycać" niesprawdzonych narzędzi pod radarem programistów, a IT nie traci czasu na gaszenie pożarów wywołanych przez dziurawe aplikacje amatorów.
Przede wszystkim zyskujemy potężne przyspieszenie. Pracownicy operacyjni, zamiast pisać opasłe dokumentacje i miesiącami czekać na reakcję software developerów przynoszą gotowy, działający i przetestowany prototyp. Programiści z kolei, dzięki prototypowi, nie muszą zgadywać, czego potrzebuje dział logistyki czy HR. Ich zadaniem jest jedynie ubrać ten pomysł w bezpieczne, skalowalne ramy, podpiąć pod firmowe bazy danych i objąć opieką techniczną.
To model, który daje pracownikom biznesowym realną sprawczość, a dyrektorom IT pełną kontrolę. W świecie, w którym cyfryzacja nie jest już wyborem, a warunkiem przetrwania, Citizen-assisted Development rozwiązuje problem, który klasyczny Citizen Development tylko przesuwał: kto odpowiada za to, co zostało zbudowane.
- T. Nolle, CIMI Corporation Survey of Organizations, badanie z 2018 r. omówione w artykule autora pt. Why projects fail in the citizen developer model, port. TechTarget, 2020 [online] [dostęp: 2026-06-08]
Pobierz ebook "Wielki ranking agencji marketingowych 2026 roku i e-book o trendach w promocji w sieci"
Zaloguj się, a jeśli nie masz jeszcze konta w Interaktywnie.com - możesz się zarejestrować albo zalogować przez Facebooka.
Pozycjonujemy się jako alternatywa dla agencji sieciowych, oferując konkurencyjną jakość, niższe koszty i większą …
Zobacz profil w katalogu firm
»
W 1999 roku stworzyliśmy jedną z pierwszych firm hostingowych w Polsce. Od tego czasu …
Zobacz profil w katalogu firm
»
LivePrice umożliwia monitoring i automatyzację cen na najpopularniejszych marketplace’ach w Polsce — takich jak …
Zobacz profil w katalogu firm
»
Projektujemy i wdrażamy strony internetowe - m.in. sklepy, landing page, firmowe. Świadczymy usługi związane …
Zobacz profil w katalogu firm
»
Skorzystaj z kodu rabatowego redakcji Interaktywnie.com i zarejestruj taniej w Nazwa.pl swoją domenę. Aby …
Zobacz profil w katalogu firm
»
Interaktywnie.com jako partner Cyber_Folks, jednego z wiodących dostawców rozwiań hostingowych w Polsce może zaoferować …
Zobacz profil w katalogu firm
»
