JK <jaka857@interia.pl>
JK 2015-04-14 20:39:18

InPost Polecony - tani ale ssie

Nie polecam usługi InPost Polecony. Sprzedawca wysłał do mnie list 2 kwietnia. 13 kwietnia dowiaduję się, że przesyłkę odebrano! Cuda, na kiju. Nikt nic nie wie. Okazało się, że łoś-dostarczyciel zostawił ją u sąsiadki, ja nie dostałem żadnej informacji. 11 dni doręczania i zupełny brak informacji o tym co się dzieje z przesyłką. JK

 1 / 2  Następna »
1. Kris 15.04.2015 / 10:00
W dniu wtorek, 14 kwietnia 2015 20:39:57 UTC+2 użytkownik JK napisał:
> Nie polecam usługi InPost Polecony.
> Sprzedawca wysłał do mnie list 2 kwietnia. 13 kwietnia dowiaduję się, że
> przesyłkę odebrano! Cuda, na kiju. Nikt nic nie wie.
> Okazało się, że łoś-dostarczyciel zostawił ją u sąsiadki, ja nie
> dostałem żadnej informacji.
> 11 dni doręczania i zupełny brak informacji o tym co się dzieje z przesyłką.
Ja w ten sposób wysłałem z 10 przesyłek i pewnie tyle samo odebrałem.
Żadna z osób którym wysyłałem towar reklamacji nie składała, przesyłki które ja zamawiałem również docierały w 21-3 dni więc tragedii nie ma.
Ale pewnie zależy to od lokalnych pracowników InPostu w danym mieście
2. Kris 15.04.2015 / 10:01
W dniu środa, 15 kwietnia 2015 10:00:50 UTC+2 użytkownik Kris napisał:
>ja zamawiałem również docierały w 21-3 dni
2-3 dni oczywiście miało byc
3. "m4rkiz" 17.04.2015 / 07:23
"Kris" wrote in message
news:e3c2d5a6-2b56-4d85-8451-989306b42de4@googlegroups.com...
>> Nie polecam usługi InPost Polecony.
[...]
> Ja w ten sposób wysłałem z 10 przesyłek i pewnie tyle samo odebrałem.
> Żadna z osób którym wysyłałem towar reklamacji nie składała, przesyłki które
> ja zamawiałem również docierały w 21-3 dni więc tragedii nie ma. Ale pewnie
> zależy to od lokalnych pracowników InPostu w danym mieście

mnie nie potrafia znalezc - wybralem ta forme przesylki trzy razy w kilkudniowym
odstepie, po dwoch tygodniach sprzedawcy kolejno informowali mnie ze przesylki
zostaly zwrocone z adnotacja adresat nie mieszka pod podanym adresem

praktycznie zawsze jest ktos w domu a adres oczywiscie prawidlowy i jednoznaczny

zaplacilem kolejny raz za wysylke poczta i doszlo

co ciekawe numery do sledzenia przesylek nie pokazuja nic dopoki przesylka
nie wrocila do sprzedawcy a znalezienie jakiegokolwiek numeru telefonu pod
ktorym jest ktos wie co sie dzieje okazalo sie niemozliwe

slowem - jezeli do kogos docieraja to owszem mozna uzywac, ale w razie problemow
jedyne co mozna to napisac na grupe

--
http://db.org.pl/
4. JK 18.04.2015 / 01:06
W dniu 2015-04-17 o 07:23, m4rkiz pisze:
> "Kris" wrote in message
> news:e3c2d5a6-2b56-4d85-8451-989306b42de4@googlegroups.com...
>>> Nie polecam usługi InPost Polecony.
> [...]

> slowem - jezeli do kogos docieraja to owszem mozna uzywac, ale w razie
> problemow
> jedyne co mozna to napisac na grupe
>

I to jest właściwe podsumowanie jakości tej usługi.

Nawiasem mówiąc, jakim trzeba być miszczem marketingu, żeby swoją dobrą
markę (Paczkomaty) kojarzyć z takim guanem (InPost Polecony)?

JK
5. "Kamil" 21.04.2015 / 03:16
Użytkownik "JK" napisał:

> Okazało się, że łoś-dostarczyciel zostawił ją u sąsiadki, ja nie dostałem
> Ĺźadnej informacji.
> 11 dni doręczania i zupełny brak informacji o tym co się dzieje z przesyłką.

Do kogo masz pretensje? Do sąsiadki? Nie oddała Ci przesyłki?

Pzdr
6. JK 21.04.2015 / 22:39
W dniu 2015-04-21 o 03:16, Kamil pisze:
> Użytkownik "JK" napisał:
>
>> Okazało się, że łoś-dostarczyciel zostawił ją u sąsiadki, ja nie dostałem
>> żadnej informacji.
>> 11 dni doręczania i zupełny brak informacji o tym co się dzieje z
>> przesyłką.
>
> Do kogo masz pretensje? Do sąsiadki? Nie oddała Ci przesyłki?
>
> Pzdr
>

Masz trudności ze zrozumieniem jednego, prostego zdania?
Sądzisz, że określenie "łoś" to wyraz zachwytu nad kondycją umysłową
doręczyciela?

JK
7. "jedrek" 30.04.2015 / 10:15
Oczywiście do inpostu nie zgłosiłeś tematu?
Żale na grupie nic nie dadzą, po prostu w twoim rejonie zatrudnili jakiegoś
tępego studenta na umowę zlecenie i stąd bajzel, i może o tym inpost w ogóle
nie wie i taki chlew będzie trwał w rejonie, bo nikt nie zareagował.
To, że u ciebie coś kuleje nie oznacza, że w innej części Polski inpost daje
dupy.
U mnie dochodzą inposty bez bólu.
8. JK 02.05.2015 / 20:30
W dniu 2015-04-30 o 10:15, jedrek pisze:
> Oczywiście do inpostu nie zgłosiłeś tematu?
> Żale na grupie nic nie dadzą, po prostu w twoim rejonie zatrudnili
> jakiegoś tępego studenta na umowę zlecenie i stąd bajzel, i może o tym
> inpost w ogóle nie wie i taki chlew będzie trwał w rejonie, bo nikt nie
> zareagował.


Oczywiście zgłosiłem.
I mam gdzieś kogo zatrudniają, to nie mój problem.


> To, że u ciebie coś kuleje nie oznacza, że w innej części Polski inpost
> daje dupy.
> U mnie dochodzą inposty bez bólu.

No to szczęściarz z ciebie. Ja więcej nie będę próbował tego sprawdzać.

JK
9. "jedrek" 08.05.2015 / 17:15
"JK"

> Oczywiście zgłosiłem.
> I mam gdzieś kogo zatrudniają, to nie mój problem.

Błędne podejście.
To kogo oni zatrudniają jeż też twoim problemem (jeżeli oczywiście dalej
chcesz z nich korzystać), bo jak nie dostajesz przesyłek w ustalonym czasie
to także ty na tym cierpisz.
Przez błędne podejście wielu obywateli wokół nas jest takie g... bo mało kto
chce reagować tłumacząc, że to nie jego problem.
Polak wciąż liczy, że ktoś za niego problem załatwi, ale to nie ten kraj. Tu
mamy PRL.
Jest problem zgłaszasz, nie poprawiono zgłaszasz dalej i za 2-3 razem
najcześciej podejmują sprawę.
Tak działa np. łatanie dziur w drogach i naprawa chodników.
Większość mieszkańców osiedla, miasta naiwnie liczy, że ktoś za nich to
monitoruje i od razu reaguje gdy usterka występuje. Jednak mijają kolejne
lata i defekt nie usunięty, bo nikt nie raczył skrobnąć maila, zadzwonić w
sprawie usterki. System jednak w tym kraju działa tak, że tysiące biurkowych
czeka za meblem, dupska nie ruszą w teren, bo za ciężko, i czekają aż
łaskawie obywatel dobitnie zgłosi problem i wtedy po którymś razie jest 70%
szans, że zareagują - potwierdzono praktycznie w różnych dziedzinach życia.
Taki niestety obraz polskiej rzeczywistości.
Bez zgłaszania i ponowania można tylko liczyć na cud, bo samo się nie
naprawi, a góra biurkowa ta co niby ma "nadzorować" woli nic nie widzieć.
Nie ma zgłoszenia, nie ma problemu.
10. nervoushonzik@gmail.com 14.05.2015 / 20:34
W dniu wtorek, 14 kwietnia 2015 20:39:57 UTC+2 użytkownik JK napisał:
> Nie polecam usługi InPost Polecony.
> Sprzedawca wysłał do mnie list 2 kwietnia. 13 kwietnia dowiaduję się, że
> przesyłkę odebrano! Cuda, na kiju. Nikt nic nie wie.
> Okazało się, że łoś-dostarczyciel zostawił ją u sąsiadki, ja nie
> dostałem żadnej informacji.
> 11 dni doręczania i zupełny brak informacji o tym co się dzieje z przesyłką.
>
> JK

Korzystałem kilkukrotnie i nie zdarzyło mi się to.
 1 / 2  Następna »
Arrow
newsletter
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
NuOrder
 
popularne
 
Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
 
© 2019 interaktywnie.com. All rights reserved.