2008-10-15 00:00:00

Barack Obama wkracza do gry

Zobacz komentowany artykuł

 1 / 1 
Mateusz Tułecki
1. Mateusz Tułecki 17.10.2008 / 14:03
Sztab Obamy faktycznie korzysta z najnowszych sposobów dotarcia do wyborców. Aplikacje mobilne, Neighbour to Neighbour pozwalający znaleźć osoby niezdecydowane w bezpośrednim sąsiedztwie, na Facebooku ma już ponad 2 mln zwolenników (McCain i Pallin łącznie mają ok 1 mln), jest obecny na MySpace, wszędzie, gdzie się da. Ma 5 tysięcy grup zwolennków działających w Stanach i nie tylko. Nawet jego sztab w SL robi większe wrażenie niż McCaina.
Jestem ciekaw ile z tych sposobów wykorzystają nasi wybrańcy w czasie najbliższych wyborów prezydenckich. opcji jest sporo, ale świadomość jeszcze stosunkowo niewielka. Blogi większości polityków wymarły parę chwil po wyborach parlamentarnych, Napieralski ma 1000 znajomych na N-K a Bosak pije piwo na Grono.net ;)
Maciej Wiśniewski
2. Maciej Wiśniewski 24.10.2008 / 10:32
Być może przyczyną bierności polskich polityków w Internecie jest brak możliwości osiągnięcia wymiernych korzyści finansowych - podczas samego okresu walki o nominację ilość internetowych darczyńców Obamy przekroczyła 1,5 mln osób.

Jak podało swego czasu BBC główną przyczyną stworzenia przez Obamę profilu na Fecebooku, było powstanie nieoficjalnej grupy jego zwolenników, do której przyłączyło się 160 tys. użytkowników - inicjatywa wyszła od Internautów.

W polskich realiach trudno wyobrazić taką aktywność polityczną wyborców. Chociaż jeżeli podczas kolejnych wyborów zobaczę kluczowych polskich polityków, którzy mają dziesiątki tysięcy znajomych na N-K albo aktywnie poszukują inspiracji do kampanii w grupach na GL, z pewnością zmienię zdanie:)
Grzegorz Skuza
3. Grzegorz Skuza 24.10.2008 / 14:16
Nie musisz czekać aż do następnych wyborów. W obecnej kadencji jednym z posłów PO jest Michał Jaros. Kampanię prowadził głównie za pośrednictwem Naszej Klasy i Goldenline. Jak widać opłacało się - odniósł wyborcze zwycięstwo. Polecam sprawdzić jego profile w obydwu portalach.
Polscy politycy niechętnie dość podchodzą do nowości w marketingu politycznym, aktywizacji wyborców przez Internet. Do tej pory fakt braku uczestnictwa młodych ludzi w wyborach był wielu z nich na rękę. Internet okazywał się więc medium dla nich nieprzydatnym. Niewielu z nich zdaje sobie sprawę, że większość internautów dysponuje czynnym i biernym prawem wyborczym.
Pisząc magisterkę prowadziłem badania dotyczące aktywności polskich polityków w Internecie. Wyniki jak na razie są marne choć wiele wskazuje na to, że poprawią się w nadchodzących kampaniach. Być może kiedyś opublikuję to co udało mi się zanotować i przeanalizować.
Jeśli ktoś ma ochotę poczytać o polityce i politykach w Internecie zapraszam na:
www.webpolityka.wordpress.com
Jacek Gadzinowski
4. Jacek Gadzinowski 03.11.2008 / 21:58
Strategia dotarcia do potencjalnych wyborców i ich zaangażowanie m.in przez niestandardowe narzedzia promocji (spolecznosci, blogi, eventy, buzz, reklma w grach etc) zdaje znakomite efekty.

Niezle kolejki do glosowania... zapowiada sie duza frekwencja i historyczne wybory.
http://edition.cnn.com/2008/POLITICS/11/03/early.voting/index.html#cnnSTCPhoto

Statystyki pokazuja wygraną Obamy, ale jeszcze wiele moze sie zdarzyc
http://www.fivethirtyeight.com/search/label/today%27s%20polls
Michał Faber
5. Michał Faber 05.11.2008 / 23:52
na pewno Obama przełamał stereotypy

widać to po okładkach gazet:
http://zpierwszej.biznes.net/blogposts/view/15905-Obama_tak,_mozemy_.html

wcześniej murzyn na okładce musiał kojarzyć się z King-kongiem porywającym białą kobietę (LeBron, koszykarz) albo z mordercą białej kobiety (OJ Simpson, celebryta).
Jacek Gadzinowski
6. Jacek Gadzinowski 06.11.2008 / 23:15
Mistrzowska kampania promocyjna & wyborcza przyniosła skutek.:)
Tak oto spełniły sie słowa M.L. Kinga
http://www.youtube.com/watch?v=gZLvSnr6s50

Teraz czas na New Deal, bo gospodarka światowa ledwo co zipie...
Janusz Wielki
7. Janusz Wielki 24.10.2011 / 19:32
No, kampanię mieli świetną, choć obecnie wygląda na to, że Obama nie zostanie wybrany na 2gą kadencję - co jest rzadkością w USA. Jednak za marketingiem powinny pójść czasem jakieś konkrety, a nie tylko drukowanie pieniądza...
Adrian Kozłowski
8. Adrian Kozłowski 23.10.2021 / 00:30
Sprawdziłem. Nadal można dodać Baracka Obamę do znajomych na LinkedIn :D
 1 / 1 
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki, któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu do innych zarejestrowanych osób.
wymagane
 
obrazek nieczytelny
 
 
wyślij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
NuOrder
 
Arrow
newsletter
 
Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
 
© 2022 interaktywnie.com. All rights reserved.